Ten Koreańczyk z pewnością długo zapamięta wyjazd do Meksyku. Znalazł się we właściwym miejscu i czasie, bowiem akurat wtedy gdy jego drużyna sensacyjnie pokonała Niemców i wyeliminowała Mistrzów Świata z mundialu. Dzięki temu Meksyk cieszy się z awansu do fazy pucharowej turnieju. 

 

Meksykanie kochają futbol. Po dobrych występach ich drużyny w tegorocznych mistrzostwach świata, jeszcze wczoraj w  końcówce ostatniego meczu fazy grupowej wisiało nad nimi odpadnięcie z turnieju mimo zwycięstwa z Mistrzami Świata w meczu otwarcia. Jednakże spektakularne bramki Koreańczyków przyniosły zwrot akcji i pożegnanie Niemców z turniejem.

 

Nic więc dziwnego, że ogarnięci szałem radości Meksykanie wielką sympatią otoczyli drobnego Koreańczyka. Mężczyzna trafił w ich objęcia w ramach wielkiej wdzięczności kibiców Meksyku za uratowanie ich awansu.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja o odwołaniu historycznego spotkania przywódców Stanów Zjednoczonych i Korei Północnej w Singapurze. Taką decyzję podjął wówczas Donald Trump, uznając wypowiedzi Kim Dzong Un za zbyt agresywne, a obecny czas za nieodpowiedni do prowadzenia rozmów. Teraz jednak sytuacja się po raz kolejny zmieniła.

 

W dniu dzisiejszym, po godz. 20 zakończyło się spotkanie prezydenta USA z wiceprzewodniczącym Partii Pracy Korei, która sprawuje władze w komunistycznym kraju. Przedstawiciel północnokoreańskiego reżimu przybył do Białego Domu, aby przekazać list od Kim Dzong Una.

 

Mówi się, że przeczytanie listu Trump odwlekł w czasie, jednak z jego treści ma wynikać, że północnokoreański dyktator pragnie denuklaryzacji. Jak stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych, do organizacji spotkania z Kim Dzong Unem przysłużył się w dużej mierze prezydent Chin- Xi Jinping. Przyznał też, że przekazanie listu przeszło w dłuższą rozmowę.

 

– Sądzę, że będzie to, prawdopodobnie, proces zakończony sukcesem – powiedział Donald Trump rozmawiając z dziennikarzami.

 

Spotkanie ma odbyć się 12 czerwca na terytorium Singapurze.

 

Nie tak dawno cały świat cieszył się z ocieplenia relacji między Koreą Północną i Południową, a także mającym się odbyć w Singapurze spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem. Jak się jednak właśnie okazało, do takowego wydarzenia nie dojdzie.

 

Spotkanie planowane było na dzień 12 czerwca. Ostatnio jednak coraz częściej pojawiało się ryzyko jego odwołania. Zagroziły tym władze Korei Północnej godziny po tym jak odwołano ważne rozmowy z przedstawicielami władz w Seulu. Była to reakcja Pjongjangu na wspólne manewry wojskowe Stanów Zjednoczonych oraz Korei Południowej.

 

Teraz prezydent USA sam ogłosił odwołanie spotkania w Singapurze. Przyczyną do podjęcia takiej decyzji miały stać się niedawne wypowiedzi Kim Dzong Una, przez które Donald Trump uznał za niewłaściwe podejmowanie rozmów teraz.

 

– Ten list oznacza, że szczyt w Singapurze, dla dobra obydwu stron, ale ze szkodą dla świata, nie odbędzie się – stwierdził prezydent Trump w liście, w którym ogłosił o odwołaniu spotkania na szczycie.

 

Zdaniem Trumpa, w ostatnich wypowiedziach Kim Dzong Una wyczuć można „ogromny gniew”, a także „otwartą wrogość”.

 

– Uważam, że byłoby niewłaściwe, gdyby w tym czasie doszło do tego, planowanego już od dłuższego czasu, spotkania – napisał prezydent Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył jednak, że z wielką chęcią porozmawia z północnokoreańskim przywódcą. Ma to jednak nastąpić „pewnego dnia”.

 

 

Tydzień temu doszło do spotkania przywódców obydwu Korei. Kim Dzong Un oraz Mun Dze In spotkali się na południowej stronie od linii demarkacyjnej, w miejscowości Panmundżom. Wydarzenie było szeroko komentowane na świecie, ponieważ w jego trakcie podpisano deklarację, której treść zapowiada wspólne dążenie do formalnego układu pokojowego, kończącego wojnę. Obydwie strony zapowiedziały i zobowiązały się do zaprzestania podejmowania wrogich działań.

 

Jak informuje BBC News, w piątek o godzinie 23:30 przesunięto zegary o pół godziny, do północy na terytorium Korei Północnej. KCNA, będąca oficjalną agencją prasową północnokoreańską przekazała, że ta zmiana czasu to „pierwszy praktyczny krok” do przyspieszenia unifikacji na półwyspie koreańskim. Inne strefy czasowe obowiązywały w Korei Południowej i Korei Północnej od 2015 roku. Wtedy Pjongjang przesunął zegary o 30 minut.

 

Jak relacjonuje Jun Jung Czan, podczas spotkania prezydenta Korei Południowej Mun Dze Ina z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem, ten drugi miał określić widok dwóch zegarów pokazujących dwie różne godziny w Domu Pokoju w Panmundżomie jako „rozdzierający serce”.

 

Dodatkowo władze w Pjongjangu wystąpiły z inicjatywą uruchomienia połączeń lotniczych z Korę Południową. Przedstawiciele ICAO (Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego) mają przybyć w przyszłym tygodniu do Korei Północnej, aby omówić realizację tego pomysłu.

 

 

 

 

Obecnie w południowokoreańskim Pjongczangu trwają zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jednak przed rozpoczęciem całej sportowej rywalizacji na dobre, wizytę w Korei Południowej składał Prezydent Polski- Andrzej Duda.

 

W programie wizyty znalazło się nadanie polskiemu prezydentowi tytułu Honorowego Obywatela Seulu.Wśród przywilejów jakie Andrzej Duda zyskał z tego względu są m.in: darmowy wstęp do muzeów w stolicy Korei Południowej, a także pierwszeństwo w uczestnictwie w wydarzeniach kulturalnych.

 

Miejsce przy okazji tego wydarzenia miała również dość zabawna sytuacja. Żart Prezydenta Andrzeja Dudy rozbawił bowiem zebranych Koreańczyków.

 

– I niech ten medal w kolorze złotym będzie dobrą prognozą dla polskich zawodników. Jeszcze się Igrzyska nie zaczęły a Polak już dostał medal – powiedział polski prezydent.

 

 

 

 

Fotograf prezydencki Jakub Szymczuk opublikował na Twitterze wyjątkowe zdjęcie z ubiegłotygodniowego pobytu prezydenta Andrzeja Dudy w Korei Południowej.

 

Strefa zdemilitaryzowana. Granica — Korea Północ/Południe. Najciekawsze przejście graniczne na świecie, gdzie żołnierze północy patrzą na Ciebie przez lornetkę z odległości 30 cm – tak napisał fotograf Jakub Szymczuk na swoim profilu na Twitterze.

 

Na zdjęciu widnieje prezydent Andrzej Duda oraz szef jego gabinetu Krzysztof Szczerski, przed którym żołnierz północnokoreański spogląda przez lornetkę zza szyby.

 

Jakub Szymczuk jest laureatem Grand Press Photo oraz Nagrody Kapuscińskiego – czytamy na serwisie wiadomosci.radiozet.pl.

 

 

O Igrzyskach Olimpijskich, które rozpoczęły się w piątek 9 lutego, jest ostatnio głośno. W ceremonii otwarcia brali udział uczestnicy z całego świata. Wcześniej odbyły się treningi i kwalifikacje, Media prześcigają się wiadomościami o zmaganiach w Pjongczangu. Niestety, nie wszyscy jednak od początku interesowali się tymi wydarzeniami – czytamy na wprost.pl.

 

Teresa Bochwic, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, stosunkowo niedawno, a mianowicie przed samym rozpoczęciem zimowych Igrzysk Olimpijskich, wykazała zainteresowanie wyborem kraju, który jest ich gospodarzem. Zaliczyła jednak poważną wpadkę: – Czy mnie wzrok i słuch mylą, czy rzeczywiście mistrzostwa świata w skokach narciarskich są w Korei Płn? Która grozi atomowa bronią połowie świata? Pjongjang, dawniej nazywany Phenian, stolica Korei Płn? – opublikowała na Twitterze.

 

 

Przedstawicielka KRRiT nazwała zimowe igrzyska olimpijskie „mistrzostwami świata w skokach narciarskich”. Ponadto, trzeba zaznaczyć, że ich gospodarzem jest Korea Południowa i miasto Pjongczang, a nie Pjongjang w Korei Północnej. Dopiero kiedy pewien internauta postanowił wyprowadzić Teresę Bochwic z błędu, napisała: – Aaaaaa To kasuje tamto pytanie – donosi portal wprost.pl.

 

 

„Atak był powszechny i kosztował miliardy, a Korea Północna jest bezpośrednio za niego odpowiedzialna” – stwierdził doradca do spraw bezpieczeństwa wewnętrznego w Białym Domu Tom Bossert dla „Wall Street Journal”.

 

Mowa o wirusie WannaCry, który kilka miesięcy temu zaatakował systemy komputerowe szpitali, banków i firm na całym świecie. Jego atak sparaliżował pracę wielu instytucji.

 

Tom Bossert ostrzegł, że USA pociągną do odpowiedzialności każdego, kto im zagraża, jednak nie wyszczególnił tutaj możliwych podjętych działań.

 

Ten rodzaj przestępczości jest jednym z największych zagrożeń współczesnego świata, gdyż pozwala w prosty i bezpieczny dla atakującego sposób zniszczyć infrastrukturę krytyczną każdego państwa.

 

Wspomniany wirus WannaCry to złośliwe oprogramowanie, przez które komputery zaatakowanych były szyfrowane. W ten sposób żądano okupu.

 

Cyberprzestępczość generuje szkody rzędu miliardów dolarów. Ostatni atak kosztował 5 mld dolarów, ale szacuje się, że w 2018 r. koszty mogą wynieść aż 180 mld dolarów.

 

Niewielu jest takich, którym udało się uciec od morderczego uścisku reżimu Korei Północnej, ale ci, którym się udało opowiadają o tajemniczej chorobie, na którą masowo umierają ludzie żyjący w okolicy Punggye-ri.

 

W tym regionie znajduje się koreański ośrodek atomowy.

„Myśleliśmy, że umieramy, bo jesteśmy biedni. Dopiero po ucieczce uświadomiliśmy sobie, że przez te wszystkie lata narażali nas na rakotwórcze promieniowanie”

– mówi Lee Jeong Hwa, jeden ze zbiegów, cytowany przez CBS.

 

Wielu mówi o zdeformowanych ciałach noworodków, u których nawet ciężko rozpoznać płeć. Według nich, dzieci były natychmiast zabijane.

 

Co na to lekarze? Przebadali zbiegów pod kątem napromieniowania, ale nie wykryli u nich niepokojących symptomów. Tajemniczych chorób nie wykluczono ponieważ brakuje dokładnych badań w miejscu, gdzie prowadzone były testy broni nuklearnej.