Jeszcze nie umilkło oburzenie po konflikcie w Dijon, a już trzeba dyscyplinować kibiców      w Lens. We francuskiej ekstraklasie zamiast wynikami zajmują się rasistami oraz homofobami!

 

W Lens interweniuje „Kolektyw Rouge Direct”, który walczy z „homofobią w sporcie”. Wezwał on władze Ligue 1 do stanowczej reakcji oraz do wprowadzenia sankcji wobec kibiców klubu z Północy.

 

Kibice zaśpiewali kawałek, w której wyzywali graczy Valenciennes od „gangu pedałów”. W odróżnieniu od meczu Dijon-Amiens, który przerwano po „rasistowskim zachowaniu kibiców” wobec czarnoskórego obrońcy gości, teraz sędzia pozwolił pojedynek zakończyć w normalnym czasie (0:0).

 

 

Jak tak dalej pójdzie to nie wiadomo, czy rozgrywki się skończą…

 

 

 

 

Źródło: nczas.com, Twitter.com
fot. Twitter.com
LS

 

 

Od dziś kodeks karny w Brunei (Azja) powiększył się o kilka surowych zasad. Wśród nich znalazła się kara śmierci poprzez ukamienowanie za odbycie stosunku płciowego dwóch osób tej samej płci, a także amputacja ręki złodziejowi.

 

Homoseksualizm już wcześniej w Brunei uważany był za przestępstwo, za które groziła kara do 10 lat pozbawienia wolności. Według nowego prawa osoby uprawiające seks z osobą tej samej płci zostaną ukarane pod warunkiem, że faktowi temu dowiedzie czterech świadków, bądź sami przyznają się do winy.

 

Tak surowa kara grozić będzie również za popełnienie gwałtu, zdradę małżeńską, grabież oraz obrażanie proroka Mahometa. Za dokonanie aborcji grozi chłosta, za przestępstwo traktowane jest także zachęcanie muzułmanów do lat 18 do przejścia na inną religię niż islam.

 

Nowe zasady obowiązywać będą przede wszystkim muzułmanów, ale część z nich obejmują także innych wyznawców. Warto zaznaczyć, że w kraju liczącym ok. 420 000 mieszkańców, wyznawcy islamu stanowią dwie trzecie ludności.

 

ONZ zaapelowała już do władz Brunei, aby zrezygnowały z tak restrykcyjnych kar. Również obrońcy praw człowieka z Human Rights Watch określili zmiany w państwie jako „wyjątkowo barbarzyńskie”, a organizacja Amnesty International jako „bardzo wadliwe i zawierające liczne zapisy łamiące prawa człowieka”. Nowy kodeks karny nie spodobał się także aktorowi George’owi Clooneyowi i innym celebrytom, którzy wystąpili o bojkot luksusowych hoteli należących do Agencji Inwestycyjnej Brunei, na której czele stoi władca kraju, 72-letni sułtan Hassanal Bolkiah.

 

Ostatnią egzekucję w Brunei wykonano w 1957 roku. Eksperci, na których powołuje się agencja dpa twierdzą jednak, że szansa na przywrócenie kary śmierci jest mało prawdopodobna.

 

Źródło: rmf24.pl
Fot.: pixabay.com
EM

Ostatnio w telewizji wrealu24, Marcin Rola gościł Marka Jakubiaka, który wypowiadał się na temat Roberta Biedronia, jego partnera Krzysztofa Śmiszka i wyborach do Parlamentu Europejskiego.

 

Warto wspomnieć o słowach Śmiszka (pisaliśmy o tym: tutaj), w których lider Wiosny wszystkim homofobom groził więzieniem. – Wprowadzimy takie przepisy, że każdy homofob, który żeruje na najniższych instynktach i zagraża bezpieczeństwu osób LGBT, zostanie ukarany, z więzieniem włącznie – grzmiał partner b. prezydenta Słupska.

 

Słowa te ostro skomentował Marek Jakubiak. – Kto mógłby wobec tego zostać ministrem, np. spraw wewnętrznych? Homofob, heteroseksualista? Skąd my ich tylu weźmiemy? -śmieje się polityk.

 

Jak mówi, najbardziej spodobała mu się reakcja Grzegorza Brauna, który stwierdził ironicznie, iż więzienie należy się wszystkim.

 

– Cała ta homopropaganda działa w odwrotną stronę, im więcej się wciskają wszędzie, tym gorzej dla nich. Komu przeszkadza, zastanówcie się, że Wasz sąsiad jest homoseksualistą? To jest jego sprawa. W sytuacji, kiedy wymagają, żebyśmy im pierwsi „dzień dobry” mówili to coś jest nie tak, to to już trąca brakiem równości. Wobec prawa jesteśmy wszyscy równi, moje obowiązki są takie same jak homoseksualisty i zostańmy przy tym – podsumował lider Konfederacji Korwin Braun Liroy Narodowcy.

 

 

Źródło: nczas.com; YouTube – wRealu24.pl
Fot.: Zrzut ekranu z YouTube – Prawica MEDIA
EM

Krakowska radna Nina Gabryś podsunęła pomysł na zniwelowanie homofobii w Polsce. Jako rozwiązanie problemu, kobieta proponuje wysłać przeciwników homoseksualistów na leczenie.

 

– Zawsze wychodzę z założenia, że homofobię da się leczyć i leczy się ją właśnie edukacją – wyjaśniała polityk w wywiadzie dla Głos24.

 

 

Radna zaczęła tłumaczyć swoje przekonania, jednak robiła to w nieco nieudolny sposób – Ta burza jest głośna, ale krótka. Mnie najbardziej martwi, jaki ma to impakt na społeczeństwo LGBT w całym kraju. Gdy słyszymy, że prawica chce bronić dzieci, i Beata Szydło w Krakowie chce bronić dzieci, i w swoim stylu broni ich pani kurator Nowak… – w tym momencie prowadzący program przerwał kobiecie, zadając jej pytanie.

 

Jak podkreślała polityk, wierzy ona głęboko w Polaków i w to, że są mądrzejsi, niż „ta pisowska nienawiść”.

 

Źródło: krknews.pl; Twitter – @TomaszCK1
Fot.: flickr.com
EM

Czy kolejny konflikt w środowisku tzw. opozycji totalnej i „Koalicji Europejskiej” zostanie wywołany przez byłego prezydenta Lecha Wałęsę, który do tej pory był autorytetem wśród tych ludzi? Można zastanawiać się nad tym, w związku z wypowiedzią jaka padła z jego strony na jednym ze spotkań. 

 

Wydarzenie to miało miejsce w Krośnie, gdzie odbywało się jedno ze spotkań organizowanych w ramach „Klubu Obywatelskiego”. Gościem, któremu zebrani mieli okazję zadawać pytania był właśnie Lech Wałęsa. Jednym z poruszonych tematów była właśnie kwestia kontrowersji wokół środowiska LGBT, czyli coś o czym w ostatnim czasie sporo się dyskutuje. Jak się okazało, były prezydent po raz kolejny wypowiedział się nieprzychylnie o przywilejach dla przedstawicieli takowych grup.

 

–  Jestem fanatykiem zorganizowań społecznych i dawania tyle grupom, na ile zasługują. Jeśli ta mniejszość Biedronia ma 5 proc., to mają 5 proc. w parlamencie. I jak przeliczymy, to się okaże, że może nie w parlamencie, ale poza parlamentem – stwierdził Lech Wałęsa.

 

Zaznaczył też, że ludzi homoseksualnych nie można gnębić, ponieważ „Pan Bóg stworzył ich tak samo jak nas„, dlatego zasługują na swoje prawa. Równocześnie jednak dodał, że nie jest dopuszczalne w jego opinii chodzenie po mieście i bałamucenie dzieci przez przedstawicieli środowiska LGBT.

 

To nie jest normalne, większość jest inna, i oni się do tej większości muszą podporządkować – powiedział w Krośnie były prezydent. Tego typu stwierdzenia mogą wywołać zaskoczenie wśród zwolenników totalnej opozycji tym bardziej, że to Rafał Trzaskowski, który startując z Platformy Obywatelskiej został prezydentem Warszawy, wprowadził kartę LGBT+ w stolicy. Równocześnie, Platforma Obywatelska niejednokrotnie ukazywała jako osobę z autorytetem Lecha Wałęsę.

 

Jestem stary i mogę to powiedzieć, ale nie myślę o gnębieniu, o wyrzucaniu. Nie – podkreślił Wałęsa.

 

Nagranie ze spotkania, na którym zarejestrowano wypowiedź Lecha Wałęsy na temat LGBT, udostępnił w sieci jeden z użytkowników Twittera.

 

 

Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy Lech Wałęsa wypowiada się w negatywny sposób o środowisku LGBT. Podobnie mówił już w 2013 roku, podczas jednego z wywiadów telewizyjnych. Stwierdził wówczas, iż „doprowadziliśmy do tego, że ta mniejszość wchodzi na głowę większości„.

 

 

 

Źródło: doRzeczy.pl ; Twitter/@waldemarkowal ; YouTube/patriogeneral

Fot.: Wikimedia Commons

 

MB

 

Jak wynika z raportu prof. Marka Regnerusa z Uniwersytetu w Teksasie, wychowywanie przez homoseksualistów wpływa na dzieci tragicznie, wręcz patologicznie. Co ciekawe, o wiele większe skutki nosi za sobą posiadanie matki-lesbijki, niż ojca-geja.

 

Z badań prof. Regnerusa wynika, że psychika dziecka wychowywanego przez parę homoseksualną podlega zniszczeniu. Takie osoby o wiele częściej mają myśli samobójcze, częstsze problemy z prawem i częściej zażywają narkotyki. Ponadto, zanotować można u nich o wiele większą trudność w nawiązaniu trwałych relacji z innymi ludźmi. Mają także trudności z wiernością partnerowi oraz znacznie częściej muszą sięgać po pomoc psychoterapeuty.

 

Mało tego – osób wychowywanych przez homoseksualistów trzykrotnie częściej dotyka bezrobocie i czterokrotnie częściej korzystają z pomocy społecznej.

 

Warto także przywołać statystyki dotyczące inicjacji seksualnej. 31 proc. wychowanków lesbijek i 25 proc. wychowanek gejów odbyło stosunek seksualny wbrew swojej woli. Aby lepiej zrozumieć ten problem, w rodzinach heteroseksualnych współczynnik ten wynosi 8 proc.

 

23 proc. dzieci wychowywanych przez homoseksualną matkę było molestowanych przez nią lub jej partnerkę. W przypadku ojca-homoseksualisty współczynnik ten wynosi 6 proc. W przypadku rodziny heteroseksualne wynik ten wynosi 2 proc.

 

Co do wierności, 13% wychowanków rodzin heteroseksualnych miało romans w trakcie małżeństwa lub wspólnego mieszkania z partnerem. W przypadku wychowywania przez ojca-homoseksualistę współczynnik ten rośnie prawie dwukrotnie i wynosi 25 proc, zaś w przypadku homoseksualnej matki aż 40 proc.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Wikimedia Commons
EM

Jak pisze tvp.info, podczas XIII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu kardynał Kazimierz Nycz wypowiadał się na temat małżeństw tej samej płci. Świat doszedł do takiego punktu, kiedy Kościół musi powiedzieć i będzie mówił „nie”, ponieważ małżeństwo ustanowione przez Boga, podniesione do sakramentu przez Jezusa jest i będzie zawsze w Kościele związkiem mężczyzny i kobiety – mówił kard. Kazimierz Nycz.

W ramach Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu,  przybyło dużo pielgrzymów, aby modlić się w intencji życia poczętego i rodzin. Temat spotkania brzmiał: „»Służyć ludzkiemu życiu to służyć Bogu i każdemu życiu, od tego w łonie matki, po to starcze, cierpiące i chore« (Franciszek) – Święty Józefie, twojej opiece zawierzamy życie każdego człowieka”.

– Nawet papieżowi Franciszkowi podczas niedawnej wizyty wielcy tego świata potrafili podpowiadać, co Kościół musi zrobić, żeby był akceptowany w świecie. Podpowiadano, że musi dopuścić małżeństwa osób tej samej płci. Świat doszedł do takiego punktu, kiedy Kościół musi powiedzieć i będzie mówił „nie”, ponieważ małżeństwo ustanowione przez Boga, podniesione do sakramentu przez Jezusa, jest i będzie zawsze w Kościele związkiem mężczyzny i kobiety – zauważył kardynał.

„Miłość mężczyzny i kobiety w małżeństwie jest tak wielka, że jest znakiem miłości Chrystusa do Kościoła. Ludzie patrząc na małżonków żyjących piękną miłością zdolną przebaczać na co dzień, stawiają współczesnemu światu pytanie, jakże wielka musi być miłość Jezusa do Kościoła, skoro tak piękna może być i jest miłość małżonków względem siebie”.

– Nie ma wolności bez ofiary i poświęcenia. Nie ma wolności bez prawdy. Często zapominamy o prawdzie, przemilczamy prawdę albo czasem posuwamy się do kłamstwa. Szukając dróg wolności, trzeba nam iść drogami prawdy Bożych przykazań, prawdy Ewangelii. Nie ma wolności bez solidarności. Mówiąc o solidarności mamy na myśli postawę zapisaną w Ewangelii, aby dźwigać brzemiona innych. To jest solidarność, która jest warunkiem życia w miłości, zgodzie i wolności. Św. Jan Paweł II dodawał jeszcze czwarty element, kiedy mówił, że nie ma wolności bez miłości, tej miłości, która jest największym przykazaniem – przekonywał hierarcha.

Wskazując na św. Józefa podkreślał, że w życiu człowieka są takie sytuacje, kiedy należy milczeć.

Źródło: tvp.info

Klub grający w niemieckiej Bundeslidze VfL Wolfsburg podjął decyzję o wzięciu udziału w akcji, która w zamyśle ma pokazać, że ludzie związani z tą drużyną są tolerancyjni dla wszystkich oraz wspierają środowiska LGBT. W związku z tym klub ogłosił, że kapitanowie zarówno drużyn męskich, kobiecych, jak i młodzieżowych, będą w tym sezonie nosić tęczowe opaski na ramieniu. Nie wszyscy to jednak zaakceptowali.

 

Burzę w niemieckich mediach wywołała postawa pochodzącego z Chorwacji piłkarza Josipa Brekalo. 20-latek nie zgodził się na założenie opaski mającej symbolizować tolerancję klubu z Wolfsburga wobec środowisk homoseksualnych. Jak sam stwierdził, takie zachowanie było by sprzeczne z katolickimi wartościami, w jakich został wychowany.

 

– Zostałem wychowany w katolickiej rodzinie. Jeśli ktoś ma inne poglądy, nic mi do tego, to indywidualna sprawa każdego człowieka. Jednak nikt nie zmusi mnie do ubierania opaski, która jest sprzeczna z moimi chrześcijańskimi poglądami – oznajmił chorwacki zawodnik, zdaniem którego zaprzeczył by on swoim poglądom zakładając opaskę.

 

Słowa Josipa Brekalo zostały odebrane w niemieckich mediach jako kontrowersyjne. Wiele osób określa też jego zachowanie jako przejaw homofobii.

 

Wcześniej, bo podczas sobotniego meczu przeciwko Shalke, taką opaskę założył już inny piłkarz- kapitan WfL Wolfsburg Josuha Guilavogui.

 

https://twitter.com/VfL_Wolfsburg/status/1032978081391230978

 

Źródło: Twitter/@VfL_Wolfsburg ; dorzeczy.pl

Fot.: Flickr

Posłanka Monika Rosa wraz z innymi politykami Nowoczesnej ogłosiła niedawno w Sejmie nowy projekt tej partii. 24 kwietnia Nowoczesna złożyła projekt ustawy o związkach partnerskich. Zgodnie z nim, formalne związki zawierać będą mogły również pary homoseksualne.

 

Zgodnie z tą propozycją , do zawarcia tzw. „związku partnerskiego” wystarczyć miałoby oświadczenie w Urzędzie Stanu Cywilnego. Możliwość takiego zawierania tego typu związków przysługiwała by zarówno związkom różnopłciowym, jak i jednopłciowym, stawiając przy tym na równi przypadki heteroseksualne oraz homoseksualne, bez względu na fakt, że dzieci posiadać mogą tylko te pierwsze.

 

Do sprawy w mocnych słowach odniosła się posłanka Prawa i Sprawiedliwości- profesor Krystyna Pawłowicz. Jest ona znana z kontrowersyjnych oraz ostrych wypowiedzi. Tym razem skomentowała pomysł Nowoczesnej na swoim koncie twitterowym. Poseł Pawłowicz nawiązała do słów o „prawie do kochania i tworzenia rodzin”, o którym mówiła ogłaszając projekt poseł Monika Rosa. W odpowiedzi na to, prof. Krystyna Pawłowicz stwierdza w dobitny sposób, że stosunki homoseksualne nie są kochaniem się, a chorobą.

 

– Ale,do odbytu,to nie kochanie,a choroba,pani poseł. Zaś „rodzina” ma rodzić dzieci,a „współżycia” w tych waszych „związkach” przecież nie ma – czytam we wpisie poseł Krystyny Pawłowicz.