„Zginął Adamowicz, zginie Tusk i dostanie kulką w łeb” –  o takiej treści anonimowy telefon odebrał operator gdańskiego numeru 112. Z nieoficjalnych informacji wynika, że sprawca został zatrzymany już przez policję.

 

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 21. Mężczyzna miał dzwonić na 112 dwukrotnie.

 

Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które zarządza numerem, powiadomiło o sprawie policję i przekazało funkcjonariuszom nagranie rozmowy.

 

Jak tłumaczył „Dziennikowi Bałtyckiemu” asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku: „Policjanci z komendy miejskiej po odebranym zgłoszeniu zabezpieczyli nagranie z zarejestrowaną rozmową telefoniczną. W trakcie czynności funkcjonariusze przesłuchali pracownika Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Policjanci wystąpili do prokuratury z wnioskiem o przyjęcie zawiadomienia oraz wniosku o ściganie od pokrzywdzonego”.

 

Podejrzanego zatrzymano w jednym z mieszkań na terenie Gdańska. Trwa przeszukanie tego miejsca.

 

Prokuratura wstępnie zakwalifikowała zdarzenie jako kierowanie gróźb karalnych.

 

Na razie nie wiadomo jaki zarzut usłyszy podejrzanego. Co warto zaznaczyć, śledczy będą chcieli przesłuchać Donalda Tuska jako pokrzywdzonego i przyjąć wniosek o ściganie sprawcy.

 

Źródło: wp.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

 

Policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI zatrzymali 72-letniego mieszkańca warszawskiej dzielnicy Targówek, który dzisiaj po południu zadzwonił do WCPR, grożąc Prezydentowi Polski Andrzejowi Dudzie. „Zginął Adamowicz, a jutro może zginąć Andrzej Duda” – wykrzykiwał.

 

Funkcjonariuszom policji udało się ustalić miejsce pobytu mężczyzny i zabezpieczyli telefon, za pomocą którego wykonano połączenie.

 

Mężczyzna trafi do policyjnego aresztu, a o całym wydarzeniu poinformowano prokuraturę.  Jak dowiedział się portal tvp.info, jutro ruszą czynności wyjaśniające sprawę.

 

 

Źródło: tvp.info; Twitter – @Policja_KSP
Fot.: Wikimedia Commons
EM

Do skandalicznej sytuacji doszło przy okazji towarzyskiego meczu Turcji z Tunezją. Zdecydowano w pewnym momencie o przerwaniu meczu, ze względu na zachowanie jednego z piłkarzy. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2.

 

Osobą, która miała na boisku dopuścić się niesportowego zachowania był turecki napastnik- Cenk Tosun. Zawodnik został wyrzucony z murawy za wykonanie gestu podrzynania gardła w stronę jednego z zasiadających na trybunach kibiców. Była to 59. minuta spotkania.

 

Jak podaje angielski „Dailymail”, takie zachowanie Tosuna miało zostać uprzednio sprowokowane. Mówi się, że na trybunach miał zostać zaatakowany jego ojciec. Jednakże media w Turcji mówią o racy, która miała zostać rzucona w samego piłkarza.

 

Ukaranie tureckiego zawodnika czerwoną kartką łatwo całej sytuacji nie zakończyło. Tosun nieustępliwie próbował przedostać się bliżej kibica, w stronę którego wykonywał gesty i nie opuszczał boiska. Rozwijała się awantura.

 

Kilka minut po tym jak swoje groźby wystosował Turek, sędzia zdecydował o przerwaniu spotkania, zakończonego remisem.

 

https://twitter.com/ParcaliAslanorg/status/1002635091875717121

 

Tym razem minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn udzielił wywiadu dla niemieckiego tygodnika ,,Der Spiegel”. W swoich wypowiedziach nie ukrywał niechęci do niektórych państw Unii Europejskiej, w tym do Polski.

 

Otóż minister ostrzegał przed negatywnymi skutkami dołączenia Austrii do Grupy Wyszehradzkiej, natomiast Polsce zarzucił brak praworządności. Były też pogróżki.

 

– Kanclerz Kurz posługuje się językiem Donalda Trumpa. Prezydent USA mówi: jeżeli każdy kraj dba o to, żeby mu się dobrze powodziło, to w końcu wszystkim będzie się powodziło dobrze. Kurz mówi, że każdy kraj decyduje sam, czy przyjmie uchodźców. Europa nie może jednak funkcjonować w taki sposób. Kto tak mówi, ten nie rozumie tabliczki mnożenia Unii Europejskiej, zasady solidarności. Jeżeli uznamy Polskę czy Węgry za punkt odniesienia, to oznaczać to będzie, że nisko upadliśmy – stwierdził Asselborn.

 

– Mam wrażenie, że Kurz chce za pomocą Austrii wzmocnić o piąty kraj Grupę Wyszehradzką: Polskę, Węgry, Czechy i Słowację, przynajmniej jeśli chodzi o politykę migracyjną – skwitował.

 

Uważa, że naiwne byłoby ignorowanie tendencji do stworzenia kręgu pięciu państw, a co więcej – ,,model wyszehradzki” jest absolutnym przeciwieństwem europejskiej współpracy.

 

– Jeżeli Europa nie potrafi wypracować zgodnego stanowiska w tak kluczowej sprawie jak polityka migracyjna, to w dłuższej perspektywie czasu wzrasta groźba załamania się Wspólnoty – stwierdził.

 

Asselborn stwierdził, że jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie pomyślałby, że taki duży kraj jak Polska „celowo zlikwiduje trójpodział władz czy też niezależność sądownictwa”.

 

– Polska otrzyma w latach 2014-2020 od Unii Europejskiej około 73 miliardów euro funduszy, a kwota ta nie uwzględnia subwencji dla rolników. Jestem za tym, by za pomocą tych funduszy wyrównywać poziom życia w Unii. Ale pieniędzy tych nie można używać do wspierania państwa nieprzestrzegającego prawa. Nie jesteśmy przecież masochistami – zagroził na koniec.