Do skandalicznej sytuacji doszło przy okazji towarzyskiego meczu Turcji z Tunezją. Zdecydowano w pewnym momencie o przerwaniu meczu, ze względu na zachowanie jednego z piłkarzy. Spotkanie zakończyło się remisem 2-2.

 

Osobą, która miała na boisku dopuścić się niesportowego zachowania był turecki napastnik- Cenk Tosun. Zawodnik został wyrzucony z murawy za wykonanie gestu podrzynania gardła w stronę jednego z zasiadających na trybunach kibiców. Była to 59. minuta spotkania.

 

Jak podaje angielski „Dailymail”, takie zachowanie Tosuna miało zostać uprzednio sprowokowane. Mówi się, że na trybunach miał zostać zaatakowany jego ojciec. Jednakże media w Turcji mówią o racy, która miała zostać rzucona w samego piłkarza.

 

Ukaranie tureckiego zawodnika czerwoną kartką łatwo całej sytuacji nie zakończyło. Tosun nieustępliwie próbował przedostać się bliżej kibica, w stronę którego wykonywał gesty i nie opuszczał boiska. Rozwijała się awantura.

 

Kilka minut po tym jak swoje groźby wystosował Turek, sędzia zdecydował o przerwaniu spotkania, zakończonego remisem.

 

 

Tym razem minister spraw zagranicznych Luksemburga Jean Asselborn udzielił wywiadu dla niemieckiego tygodnika ,,Der Spiegel”. W swoich wypowiedziach nie ukrywał niechęci do niektórych państw Unii Europejskiej, w tym do Polski.

 

Otóż minister ostrzegał przed negatywnymi skutkami dołączenia Austrii do Grupy Wyszehradzkiej, natomiast Polsce zarzucił brak praworządności. Były też pogróżki.

 

– Kanclerz Kurz posługuje się językiem Donalda Trumpa. Prezydent USA mówi: jeżeli każdy kraj dba o to, żeby mu się dobrze powodziło, to w końcu wszystkim będzie się powodziło dobrze. Kurz mówi, że każdy kraj decyduje sam, czy przyjmie uchodźców. Europa nie może jednak funkcjonować w taki sposób. Kto tak mówi, ten nie rozumie tabliczki mnożenia Unii Europejskiej, zasady solidarności. Jeżeli uznamy Polskę czy Węgry za punkt odniesienia, to oznaczać to będzie, że nisko upadliśmy – stwierdził Asselborn.

 

– Mam wrażenie, że Kurz chce za pomocą Austrii wzmocnić o piąty kraj Grupę Wyszehradzką: Polskę, Węgry, Czechy i Słowację, przynajmniej jeśli chodzi o politykę migracyjną – skwitował.

 

Uważa, że naiwne byłoby ignorowanie tendencji do stworzenia kręgu pięciu państw, a co więcej – ,,model wyszehradzki” jest absolutnym przeciwieństwem europejskiej współpracy.

 

– Jeżeli Europa nie potrafi wypracować zgodnego stanowiska w tak kluczowej sprawie jak polityka migracyjna, to w dłuższej perspektywie czasu wzrasta groźba załamania się Wspólnoty – stwierdził.

 

Asselborn stwierdził, że jeszcze kilkanaście lat temu nikt nie pomyślałby, że taki duży kraj jak Polska „celowo zlikwiduje trójpodział władz czy też niezależność sądownictwa”.

 

– Polska otrzyma w latach 2014-2020 od Unii Europejskiej około 73 miliardów euro funduszy, a kwota ta nie uwzględnia subwencji dla rolników. Jestem za tym, by za pomocą tych funduszy wyrównywać poziom życia w Unii. Ale pieniędzy tych nie można używać do wspierania państwa nieprzestrzegającego prawa. Nie jesteśmy przecież masochistami – zagroził na koniec.