To tragiczny dzień dla fanów piłki nożnej. Ostatniej nocy dotarły bowiem doniesienia o potwierdzeniu się śmierci utalentowanego piłkarza. Jest to tragiczny finał głośnego transferu 28-letniego zawodnika.

 

Pochodzący z Argentyny Emiliano Sala był wyjątkowo docenianym piłkarzem w lidze francuskiej. Swoją grą zachwycał w barwach FC Nantes, w którym w tym sezonie wystąpił 19 razy i strzelił 12 goli. Taki dorobek poskutkował faktem, że stał się on bohaterem jednego z głośnych w ostatnim czasie transferów. Przeszedł bowiem z FC Nantes do walijskiego klubu Cardiff City występującego w angielskiej Premier League. Jego wartość wyniosła przy tej okazji 17 mln euro.

 

21 stycznia doszło jednak do niepokojących zdarzeń. Sala realizował wówczas swoje przenosiny do Cardiff. Prywatny samolot z piłkarzem na pokładzie wystartował po godz. 19 z Nantes. Jakiś czas po tym, pilot zgłosił się do kontrolera portu lotniczego na brytyjskiej wyspie Jersey z pytaniem o możliwość lądowania. Maszyna znikła jednak z radarów będąc na wysokości około 700 metrów nad poziomem morza w rejonie Kanału La Manche. Było to wtedy ok. godz. 21:30.

 

Jak informowała wówczas stacja BBC powołując się na informacje straży wybrzeża, warunki pogodowe nie były co ciekawe trudne wieczorem 21 stycznia. Ocenia się je jako poprawne, choć występowały wówczas opady deszczu, ale nie były intensywne. Nie było również zbyt wietrznie.

 

Rodzina piłkarza zorganizowała też zbiórkę w celu usprawnienia poszukiwań. Włączyli się w nią m.in. takie gwiazdy futbolu jak Kylian Mbappe czy Lionel Messi. W minionym tygodniu, na plaży w rejonie Surtainville znalezione zostały poduszki, które najprawdopodobniej pochodzą z zaginionego samolotu. Ostatniej nocy dotarły jednak kolejne smutne informacje mówiące o tym, iż w niedzielę zlokalizowano szczątki maszyny. Miały one zostać odkryte na dnie Kanału La Manche.

 

Informacje o znalezieniu wraku przekazała stacja Sky News, a następnie zostały one potwierdzone przez rzecznika Brytyjskiego Biura Dochodzeń w Sprawie Wypadków Lotniczych. Pomóc w tej tragicznej sytuacji miały badania sonarowe prowadzone dwoma statkami na wybrzeżu Guernsey.

 

Okazało się również, że w ostatnich chwilach przed zniknięciem awionetki z radarów, Emiliano Sala wysyłał niepokojące wiadomości do znajomych oraz bliskich. Miał on nie informować w nich o złych warunkach atmosferycznych, ale mógł sugerować iż maszyna nie jest w dobrym stanie.

 

Piłkarz przesyłał wiadomości głosowe za pośrednictwem aplikacji na smartfonie.

 

– Jeżeli za półtorej godziny nie będziecie mieli ode mnie wieści, nie wiem, czy wyślą kogoś, by mnie szukać, to będzie mnie trudno znaleźć – brzmieć miała jedna z wiadomości wysyłanych przez Argentyńczyka.

 

Treść wiadomości przekazywanych przez 28-letniego zawodnika na niedługo przed tragedią przytaczają francuskie media. Emiliano Sala miał wysłać wiadomość również do swojego ojca.

 

– Tak bardzo się boję! Mam wrażenie, że samolot rozpadnie się na kawałki – relacjonować miał piłkarz zwracając się do swojego rodzica.

 

 

 

Kibice FC Nantes przynosząc kwiaty pod stadion oddają hołd utalentowanemu zawodnikowi. Wcześniej specjalnie dla niego, kibice przygotowali szczególną oprawę na trybunach.

 

 

Źródło: Twitter/@devik_monster ; Twitter/@avanti_ultras89 ; Rmf24.pl ; Sky News ; BBC

Fot.: Pixabay

 

 

MB