Prezydent RP zdecydował się zawetować zmiany w ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Fakt, że takie rozwiązanie sprawy jest rozważane, Andrzej Duda sugerował już wcześniej w udzielanych przez siebie wywiadach. Dziś ogłosił to oficjalnie podczas konferencji prasowej.

 

Zdaniem prezydenta, przygotowana nowelizacja „w zbyt daleko idący sposób odbiega od zasady proporcjonalności„. Jest to kolejne weto, na które decyduje się PAD. Stanowi to zatem kolejny dowód na fakt, że wbrew głosom opozycji, nie jest on prezydentem, który podpisuje wszystko co zechce obecna partia rządząca.

 

– Odmawiam podpisania zmian w ordynacji wyborczej i zwracam Sejmowi do ponownego rozpatrzenia – powiedział dziś na konferencji prezydent Andrzej Duda. Przy okazji wymienił też spostrzeżenia, który zmotywowały go do podjęcia takiego kroku.

 

– W naszym prawie wyborczym, jak również w akcie dotyczącym wyboru członków Parlamentu Europejskiego przyjętym przez Radę, a więc akcie prawa europejskiego, jest jasno określony próg 5-procentowy, jeżeli chodzi o dostępność do europarlamentu – wskazał prezydent Andrzej Duda.

 

Prezydent uważa za złą sytuację, jeżeli reprezentację w PE mogłyby mieć jedynie dwa największe ugrupowania.

 

– Zmiana, która została dokonana tą ustawą, powoduje, jak pokazują analizy prawne i politologiczne, że efektywny próg wyborczy będzie co najmniej kilkunastoprocentowy. Analiza senacka pokazuje, że nawet będzie to 16,5 proc. – wyjaśnił Andrzej Duda.

 

Wcześniej ze wspólnym apelem do prezydenta o zawetowanie planowanych zmian zwrócił się Klub Jagielloński wraz z takimi ugrupowaniami politycznymi jak partia Razem, Kukiz’15, Prawica RP oraz PSL.

 

Nowelizacja kodeksu wyborczego została bez poprawek przyjęta przez Senat. Jedną z głównych zmian miało być odejście od systemu proporcjonalnego. Do tej pory głosy z całej Polski przeliczane są przez stosowanie metody d’Hondta. Mandaty wówczas rozdziela się na poszczególne listy wyborcze. Zgodnie z nowelizacją, miał już nie obowiązywać tzw. głos wędrowny, który w praktyce powoduje pewnego rodzaju rywalizację o liczbę mandatów pomiędzy 13 okręgami. Dla przykładu na Śląsku było ich 7., a na Lubelszczyźnie tylko 2. Wraz z wprowadzeniem zawetowanych przez prezydenta zmian, każdy okręg miał mieć określoną liczbę wybieranych stamtąd europosłów, która nie może być mniejsza niż 3.

 

Przedstawiciele małych partii oraz część obserwatorów polityki obawiało się, że wzmocnienie dużych bloków w wyborach do europarlamentu, doprowadzi do „zabetonowania” w ramach wyborów do PE sceny politycznej, co uderzy w małe partie.

 

 

Źródło: tvp.info ; rmf24.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

Ze wspólnym apelem o weto do prezydenta Andrzeja Dudy zwróciło się kilka ugrupowań politycznych. Oprócz liderów ruchu Kukiz’15 oraz partii Razem podpisy pod pismem do głowy państwa złożyli również przedstawiciele Prawicy Rzeczypospolitej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, a także Klubu Jagiellońskiego.

 

Sygnatariusze wyrażają w ten sposób sprzeciw wobec zmian w Kodeksie wyborczym do Parlamentu Europejskiego jakie ustawowo. Ich zdaniem planowane zmienianie ordynacji wyborczej uczyni uprzywilejowanymi dwie partie polityczne, a utrudni zadanie mniejszym ugrupowaniom przy okazji eurowyborów.

 

Nowelizacja kodeksu wyborczego została bez poprawek przyjęta przez Senat. Jedną z głównych zmian ma być odejście od systemu proporcjonalnego. Do tej pory głosy z całej Polski przeliczane były przez stosowanie metody d’Hondta. Mandaty wówczas rozdzielano na poszczególne liczby wyborcze. Teraz nie będzie już obowiązywał tzw. głos wędrowny, który w praktyce powodował pewnego rodzaju rywalizację o liczbę mandatów pomiędzy 13 okręgami. Dla przykładu na Śląsku było ich 7., a na Lubelszczyźnie tylko 2.

 

W związku z wprowadzanymi zmianami, każdy okręg ma mieć teraz określoną liczbę wybieranych stamtąd europosłów, która nie może być mniejsza niż 3.

 

– Upraszczamy ordynację, co jak myślę, może się przełożyć na lepszą frekwencję. System będzie mniej skomplikowany – stwierdził w temacie zmian szef klubu PiS marszałek Ryszard Terlecki.

 

Zdaniem opozycji jednak, przez wzmocnienie dużych bloków w wyborach do europarlamentu, dojdzie do „zabetonowania” przy ich okazji sceny politycznej, co uderzy w małe partie. Dlatego też niektóre organizacje polityczne zdecydowały się na wystosowanie wspólnego apelu do prezydenta.

 

– Szanowny Panie Prezydencie! Klub Jagielloński, Kukiz’15, Polskie Stronnictwo Ludowe, Prawica Rzeczypospolitej i Partia Razem zwracają się do Pana wspólnie z prośbą o zawetowanie Ustawy z dnia 20 lipca o zmianie ustawy – Kodeks Wyborczy – zapisano w skierowanym do PAD piśmie.

 

– Pomimo dzielących nas różnic wspólnie uznajemy, że realna możliwość wyboru oraz pluralizm sceny politycznej są fundamentami demokracji, a obowiązkiem ustawodawcy jest tworzyć takie przepisy wyborcze, które będą służyć Obywatelom oraz skłaniać ich do udziału w wyborach. Tymczasem przyjęta przez parlament zmiana ordynacji wyborczej do Parlamentu Europejskiego w praktyce ograniczy możliwość wyboru milionom Polaków doprowadzając do sytuacji, w której zostaną oni pozbawienia możliwości oddania głosu zgodnie z własnymi preferencjami. W efekcie reprezentacja Polski w Parlamencie Europejskim ograniczy się zapewne zaledwie do dwóch największych partii, co uważamy za radykalne naruszenie zasady proporcjonalności  – czytamy w wystosowanym apelu.

 

Poniżej prezentujemy całość treści apelu z prośbą o zawetowanie przez prezydenta Andrzeja Dudę zmian w ordynacji do Parlamentu Europejskiego. Został on opublikowany na twitterowym profilu Klubu Jagiellońskiego.

 

 

 

Źródła: Twitter/@KlubJagiellonsk ; wprost.pl ; radiomaryja.pl ; polskatimes.pl ; rp.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 

Prezydent Andrzej Duda zaproponował piętnaście pytań referendalnych, które mają pojawić się w referendum konsultatywnym ws. zmian w konstytucji. Prezydent mówił, że dyskusje i debaty na kształtem pytań referendalnych trwają już ponad rok.

 

 

Na plenarnym posiedzeniu Narodowej Rady Rozwoju prezydent powiedział, że chciałby zadać obywatelom piętnaście pytań, wyniki referendum byłby istotne w kwestii m.in zmian w obecnej Konstytucji. „ Uważałem, że w referendum ws. konstytucji nie powinno być więcej niż 10 pytań, obecny projekt to 15 pytań” mówił prezydent.

 

 

Pytania przedstawione przez głowę państwa zdaniem wielu pozostawiają wiele do życzenia. Przykładowo pada pytanie „czy jest pan/pani za uchwaleniem nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?”, oraz o uchwalenie zmian w obecnej Konstytucji. Większość zainteresowanych tematem polskiej ustawy zasadniczej zapewne chciałoby jej zmian, jednakże w tej kwestii najważniejszy będzie zakres zmian oraz ich kierunek, nie sama chęć zmian. Pytania jak widać są skonstruowane dość mętnie, co z pewnością wpłynie na frekwencje w referendum. Miejmy nadzieję, że w toku negocjacji pytania zostaną odpowiednio doprecyzowane. Poniżej przedstawiamy cały zestaw piętnastu pytań zaproponowanych w referendum konsultacyjnym.

 

 

Czy jest Pani/Pan za uchwaleniem

a) nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?

b) zmian w obowiązującej Konstytucji RP?Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego, zatwierdzającego zmiany Konstytucji?

 

Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach o istotnym znaczeniu dla Państwa i Narodu, jeśli z takim żądaniem wystąpi co najmniej 1.000.000 obywateli?

 

Czy jest Pani/Pan za odwołaniem się w preambule Konstytucji RP do ponadtysiącletniego chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy jako ważnego źródła naszej tradycji, kultury i narodowej tożsamości?

 

 

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem szczególnego wsparcia dla rodziny, polegającego na wprowadzeniu zasady nienaruszalności praw nabytych (takich jak świadczenia „500+”)?

 

 

Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony prawa do emerytury dla kobiet od 60 roku życia, a dla mężczyzn od 65 roku życia?

 

 

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej?

 

 

Czy jest Pani/Pan za zapisaniem w Konstytucji RP gwarancji suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz zasady wyższości Konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim?

 

 

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w NATO (Sojuszu Północnoatlantyckim)?

 

 

Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?

 

 

Czy jest Pani/Pan za wzmocnieniem w Konstytucji RP pozycji rodziny, z uwzględnieniem ochrony obok macierzyństwa także ojcostwa?

 

 

Czy jest Pani/Pan za konstytucyjną ochroną pracy, jako fundamentu społecznej gospodarki rynkowej?

 

 

Czy jest Pani/Pan za wzmocnieniem kompetencji wybieranego przez Naród Prezydenta w sferze polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej?

 

 

Czy jest Pani/Pan za przyznaniem w Konstytucji RP gwarancji szczególnej opieki zdrowotnej kobietom ciężarnym, dzieciom, osobom niepełnosprawnym i w podeszłym wieku?

 

 

Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?

 

 

Dziś poinformowano o kolejnych pracach nad przygotowaniem referendum konsultacyjnego. Wiadomo już, że będziemy głosować 10-11 listopada. W ciągu dwóch dni Polacy zdecydują, czy chcą mieć nową Konstytucję. Do sprawy odniósł się kandydat na prezydenta Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej – Rafał Trzaskowski.

 

„Pytanie jest, czy ci, którzy dzisiejszej Konstytucji nie szanują, mogą zapowiadać referendum konstytucyjne? Po drugie jest pytanie, jakie mają pytania zapadać w tym referendum, dlatego że do tej pory nie uzyskaliśmy na to jednoznacznej odpowiedzi. Pytanie jest też takie, bo widziałem pytania dot. suwerenności, w jaki sposób wzmacniać suwerenność” – mówił.

 

„Dzisiaj nasza obecność w UE jest największą gwarancją tego, że nasza suwerenność będzie pielęgnowana, żę będziemy ja wspólnie sprawować z innymi państwami UE, że dzięki temu będziemy bezpieczni, że będziemy rośli w dobrobycie” – przekonywał Trzaskowski.

 

„Natomiast oczywiście to, co robi dzisiejszy rząd i niestety prezydent, dokłada się do łamania praworządności i Konstytucji, tej dzisiejszej, która była owocem kompromisu i to nie najlepiej rokuje na przyszłość, czego zresztą takim wyrazistym przykładem była wczorajsza propozycja budżetu UE, gdzie kwestia przestrzegania praworządności będzie powiązana właśnie z kwestiami finansowania rozwoju takich krajów jak Polska” – mówił Rafał Trzaskowski, komentując dzisiejszą zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie terminu referendum konsultacyjnego.

SOP (Służba Ochrony Państwa) zastąpiła Biuro Ochrony Rządu w roli służby odpowiadającej za zapewnianie bezpieczeństwa najważniejszych przedstawicieli polskich władz. Wirtualna Polska ujawniła wpadki, które mają być ukrywane przez SOP, a można je określać jako kardynalne.

 

– Jak nic się nie zmieni, dojdzie do tragedii – komentuje sytuację wewnątrz SOP i ilość wpadek, informator WP.

 

Jedną z sytuacji do jakich dojść nie powinno miała miejsce pewnej nocy, pod siedzibą Agencji Wywiadu. W tamtym miejscu na sygnałach zatrzymała się limuzyna premiera Mateusza Morawieckiego. Jego kierowca wysiadł, aby poprosić o pomoc przedstawicieli AW/ Roztargniony zapomniał jednak wyjąć kluczyków, przez co uruchomił się alarm, a drzwi zamknęły się automatycznie. Premier miał przebywać w tym czasie w swoim domu znajdującym się po drugiej stronie ulicy na zamkniętym osiedlu. Sytuacja miała mieć miejsce niedługo po objęciu stanowiska premiera przez Mateusza Morawieckiego, a ze względu na fakt, że ochraniana przez BOR w dużym stopniu była wtedy jego poprzedniczka Beata Szydło, nowemu premierowi przypadki mniej doświadczeni funkcjonariusze.

 

– Chłopak wyskoczył z samochodu i w panice zostawił kluczyki w stacyjce przez co samochód się zatrzasnął i włączył się alarm. Trzeba było wysyłać drugi samochód pod dom Morawieckiego. Mieliśmy szczęście. Gdyby coś się stało i potrzebna była ewakuacja premiera, to funkcjonariusz ochrony, który był pod drzwiami, musiałby wynosić go na plecach – opowiada o tamtym zdarzeniu jeden z rozmówców Wirtualnej Polski. Znajdujący się wówczas w samochodzie funkcjonariusz miał spanikować, zostawić oficera ochrony pod domem premiera i jechać pod bramę siedziby Agencji Wywiadu.

 

Poważna wpadka miała się zdarzyć również funkcjonariuszom odpowiadającym za bezpieczeństwo prezydenta Andrzeja Duda.

 

– Na szczęście jechali bez prezydenta, byli na stacji. Oficer ochrony chciał zapalić lampkę i przez przypadek nacisnął przycisk, który służy do wyrzucenia szyby pancernej w razie wypadku. To nie jest zwykła szyba. Waży ok 200 kilogramów. Trzeba było wzywać inny samochód – opowiadał dla WP jeden z funkcjonariuszy.

 

– To nie jest błaha historia, bo te szyby trzeba montować fabrycznie. Nie da się tego zrobić w warsztacie. Koszt takiej szyby to 60 tys. zł – dodał.

 

Do nietypowej sytuacji doszło również w marcu 2018 roku. W trakcie odprawy przed wizytą Angeli Merkel, pojawił się problem ze znalezieniem kierowcy dla samochodu mającego przewozić niemiecką kanclerz.

 

Komendant SOP miał w pewnej chwili zapytać, jakie kierowca pancernego samochodu musi mieć uprawnienia. Wielu uważa jednak, że jako komendant, powinien to wiedzieć. Według informatorów WP, problemy ze znalezieniem kierowców mają być dość częste.

 

– Brakuje ich wszędzie. Szefowie poszczególnych wydziałów muszą siedzieć do 15-tej i wydzwaniać w poszukiwaniu kierowcy – stwierdzić miał pewien funkcjonariusz.

 

Wśród wpadek mają mieć miejsce również stłuczki.

 

– Do stłuczki doszło nawet na osiedlu, na którym mieszka premier. Stuknęły się samochody z jego kolumny. Do drobnych stłuczek dochodzi też na garażu. Odkąd zamontowano szlaban z czujką, co jakiś czas wali w jakiś samochód. Kiedyś kierowcy potrafili trzema samochodami przejechać pod szlabanem na autostradzie. Teraz nikt tego nie potrafi – powiedzieć miał w rozmowie z Wirtualną Polską jeden z funkcjonariuszy.

 

W podobnym tonie dla WP wypowiedział się również były szef BOR.

 

– Te sytuacje to wynik małego doświadczenia. Tej roboty nie da się nauczyć z podręcznika. Nauka jest tylko przez praktykę. Wcześniej trzeba było mieć duże doświadczenie, by usiąść za kierownicą samochodu z osobą ochranianą. Ta formacja została zniszczona, a wielu doświadczonych funkcjonariuszy odchodzi – stwierdził generał Gawor.

 

Prezydent Andrzej Duda nie tak dawno ogłosił swoją decyzję o zawetowaniu ustawy degradacyjnej, której zapisy umożliwić miały możliwość pozbawienia stopni wojskowych osób oraz żołnierzy rezerwy, którzy swoją postawą „sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”, jednocześnie kierując ustawę raz jeszcze do Sejmu RP.

 

Prezydent przyznał, że takie osoby jak Wojciech Jaruzelski czy Czesław Kiszczak nie zasługują na tytuł generalski, jednak jego wątpliwości budzi to jak dużo osób obejmie ta ustawa, bez możliwości odwołania. W swoim uzasadnieniu przywołał osobę gen. Hermaszewskiego.

 

„Rzeczywiście rozmawiałem z ministrem Solochem, mówił mi o takim pomyśle dotyczącym ustawy degradacyjnej, o którym pisało wPolityce, ale to była rozmowa, która nie miała charakteru oficjalnego, w związku z tym oficjalnie nie zostałem poinformowany o takim pomyśle. W moim przekonaniu sprawa została już zamknięta decyzją prezydenta” – mówił minister Błaszczak w PR1 Polskiego Radia.

 

„Z całą pewnością MON nie będzie wychodziło z nowym projektem ustawy degradacyjnej. Prezydent ma konstytucyjne uprawnienia związane z inicjatywą ustawodawczą. Nie wiem, co prezydent zdecyduje, natomiast z naszej strony uważamy, że sprawa jest zamknięta”  – mówił Mariusz Błaszczak w „Sygnałach dnia” PR1.

Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie ósmej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Jego wzruszające przemówienie wywołało wiele emocji.

 

– To taki dzień słodko-gorzki. Gorzki, bo przecież 8 lat temu dotknęła Polskę straszliwa tragedia, najgorsza od II wojny światowej. Nie tylko dlatego, że w katastrofie smoleńskiej zginęło 96 Polaków, ale dlatego, że państwo polskie, że nasza Polska, dopiero co niedawno odrodzona znów po latach zniewolenia, która wyrwała się zza żelaznej kurtyny, znowu straciła swoją elitę, a w każdym czasie dużą jej część. Jakże tragiczny, straszny moment! Najstraszniejszy oczywiście dla rodzin. (…) Straszliwy dla całej Polski, bo to byli ludzie, którzy Polskę, tę odrodzoną, budowali i co do których mieliśmy nadzieję, że będą ją budowali jeszcze przez długie laty, bo byli to ludzie, którzy mieli przed sobą jeszcze długie lata służby dla Rzeczypospolitej

– mówił Andrzej Duda wczoraj na placu Piłsudskiego w Warszawie.

 

– Czegóż mogli jeszcze dokonać. Czegóż mógł dokonać prof. Lech Kaczyński?

– pytał prezydent.

 

– Zginęli ludzie ze wszystkich stron sceny politycznej. (…) Dlaczego zginęli? Bo byli razem, zjednoczeni, przekonani o absolutnym obowiązku każdego z nich – uczczenia pamięci, oddania hołdu polskim oficerom ludobójczo pomordowanym w Katyniu. Bo byli razem!

– dodała głowa państwa.

 

– Zginęli razem jako reprezentacja naszej polskiej wspólnoty. Tak jak powiedział przed chwilą pan premier: bez względu na barwy polityczne, wykształcenie, przekonania – w przekonaniu, że muszą oddać hołd innym patriotom, którzy polegli, że muszą utrwalić pamięć

– mówił Andrzej Duda.

 

– To właśnie im poświęcony jest ten pomnik, ten monument, ten monolit, który stoi chyba na tym najważniejszym w Polsce placu, gdzie jest święty dla nas wszystkich Grób Nieznanego Żołnierza, gdzie usłyszeliśmy chyba najważniejsze słowa w historii Polski, słowa św. Jana Pawła II, które obudziły Polaków do wolności

– tłumaczył.

 

– Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten pomnik staje właśnie tutaj, w sercu Warszawy i że jest właśnie taki. Bardzo dziękuję p. Jerzemu Kalinie, jestem ogromnie wdzięczny. (…) P. Jerzy Kalina stworzył ten nieprawdopodobnie wymowny obelisk, który – wierzę w to – stanie się świętym miejscem wszystkich Polaków, bo jest symbolem naszej wspólnoty i upamiętnia, to co było wspólne, nasze. (…) On jest nasz wspólny i wierzę, że będzie nas jednoczył, niezależnie od poglądów, od barw, bo on jest wszystkich i dla wszystkich i bardzo pragnę, żeby był tak pojmowany. A czemu ważne, że jest? Dlatego, że zginęli Polacy, że zginęli razem, że zginęli w służbie publicznej i Polska nie może o nich nie pamiętać

– kontynuował.

 

Ponadto, zwrócił również uwagę na zasługi Lecha Kaczyńskiego. Całość można obejrzeć poniżej:

 

Były lider Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz ponownie w kilku mocnych słowach skomentował decyzję prezydenta Andrzeja Dudy ws. ustawy degradacyjnej. – Teraz na nowo pan Jaruzelski został postawiony na tym samym poziomie, na którym są bohaterowie walk o niepodległość – mówił Macierewicz.

 

Przypomnijmy, przed świętami Wielkanocnymi prezydent Andrzej Duda zadecydował, że nie podpisze ustawy degradacyjnej. Wątpliwości głowy państwa wzbudziły między innymi zapisy dotyczące zdegradowania wszystkich członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego bez przyznania im możliwości złożenia wyjaśnień, a także odwołania. Prezydent powiedział także, że wpływ na zawetowanie ustawy degradacyjnej ma brak osoby mogącej reprezentować zmarłych.

 

W sprawie decyzji Andrzeja Dudy kilkukrotnie zabierał głos były szef MON Antoni Macierewicz. Za każdym razem była to krytyka pod adresem prezydenta. Tak było i tym razem. Polityk wypowiedział się dzisiaj w tej sprawie na antenie Radia Maryja – informuje portal dorzeczy.pl.

 

– Trzeba sobie jasno i otwarcie powiedzieć, że to decyzja, która bardzo, bardzo głęboko zmienia sytuację w Polsce. Teraz, kiedy do Polski miała powrócić sprawiedliwość i wydawało się, że przez 26 miesięcy wracała sprawiedliwość, dobrzy byli nagradzani, a źli przynajmniej wskazywani, jeśli nie karani, ukazywani jako źli, wracały podstawowe normy i hierarchia wartości, to nagle przyszedł ten cios, który zmienia sytuację niestety – obawiam się – bardzo głęboko

– mówił polityk.

 

Jak uzasadniał, sprawa wyglądałaby inaczej, gdyby prezydent Andrzej Duda skierował ustawę degradacyjną do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Macierewicza, w przypadku zgłoszenia alternatywnego rozwiązania dla danych przepisów prawnych, istniałaby szansa jej naprawy.

 

– W sytuacji, kiedy odrzucił ustawę, czyli skierował ją do Sejmu do powtórnego uchwalenia, ale pod warunkiem, że będzie 3/5 głosów. To oznacza, że jakby wydał to w ręce posłów Platformy, których stosunek do całej sprawy jest jasny, że cofnął nas w ten sposób do czasów Magdalenki i Okrągłego Stołu

– powiedział Macierewicz.

 

Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką złożyli życzenia z okazji świąt wielkanocnych. Nagranie zostało opublikowane w Internecie.

 

– W niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego skupia się sens wiary chrześcijańskiej. Symbolika świąt wielkanocnych odnosi się do losu każdego człowieka pragnącego, aby dobro zwyciężało nad złem, a życie nad śmiercią. Wszyscy potrzebujemy i szukamy umocnienia. Bądźmy w tych dążeniach razem, uważni na innych i wspierający się wzajemnie

– powiedział Andrzej Duda.

 

– Niech tajemnica nocy zmartwychwstania i radość wielkanocnego poranka przyniesie duchowe pokrzepienie i obudzi w nas nadzieję. Życzymy, aby w polskich domach i społecznościach było jak najwięcej bliskości i szacunku

– dodała Pierwsza Dama.