Do skandalicznej sytuacji i słów, które później padły ze strony jednego z polityków totalnej opozycji doszło w Szczecinie. Wiele kontrowersji wywołała tam bowiem kwestia wyboru patrona ronda na prawobrzeżu. 

 

Wybór był pomiędzy dwiema postaciami. Pierwszą, o której nadanie imienia zabiegały środowiska prawicowe i patriotyczne był kapitan Lech Karol Neyman, żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych, który jest określony autorem odtworzenia granicy na Nysie Łużyckiej. Został on zamordowany przez komunistów w 1948 roku. Jego ciało odkryto dopiero w 2018 roku na „Łączce”, gdzie został pochowany bez honorów na jakie zasługiwał i anonimowo jak wielu innych zasłużonych dla naszej Ojczyzny bohaterów.

 

Druga kandydatura to Maria Baranowska-Dohrn. Była ona tłumaczką polskiego pochodzenia, która po poślubieniu Niemca zamieszkała na prawobrzeżu. Jej historia przypada na XIX wiek. Radni „Koalicji Obywatelskiej” oraz „Bezpartyjnych Samorządowców” przegłosowali właśnie tą propozycję, odrzucając tym samym możliwość uhonorowania w Szczecinie kapitana NSZ Lecha Karola Neymana.

 

Najbardziej bulwersująca w tym wszystkim okazała się być jednak wypowiedź jednego z radnych „Koalicji Obywatelskiej”. Marcin Biskupski (PO) bronił tej decyzji na szczecińskiej Radzie Miasta stwierdzając podczas dyskusji, iż „honorujemy Niemców, bo Szczecin ma dłuższą historię jako państwo niemieckie niż jako polskie„. Wielu ludzi wywodzących się ze środowisk patriotyczno-narodowych uznało takie stawianie sprawy za szczególnie skandaliczne. Jak można bowiem pełnić funkcję radnego, mającego dbać o dobro Polaków w Szczecinie, kiedy tak określa się swoje priorytety.

 

Z odsieczą dla radnego Platformy Obywatelskiej ruszyła m.in. „Gazeta Wyborcza”, która w swoim artykule oskarża zwolenników prawicy o hejt wobec Marcin Biskupskiego, z powodu wyboru na patronkę ronda tłumaczki Marii Baranowskiej-Dohrn. Nie poświęcono jednak na łamach GW zbyt wiele miejsca na opisanie odrzucenia jakiej kandydatury bronił w ten sposób radny „Koalicji Obywatelskiej”.

 

Zareagować na zaistniałą sytuację postanowił prezes stowarzyszenia „Endecja”, od lat zaangażowany w środowiska polskich narodowców i mocno związany ze Szczecinem poseł Sylwester Chruszcz. W internecie w ostatnich dniach pojawiło się nagranie, w którym lider Narodowej Demokracji dobitnie odpowiada na tezy radnego Biskupskiego.

 

 

Sprawę zrelacjonował oraz omówił też szczeciński radny wybrany z list Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki, znany również ze swojej działalności w prowadzonym przez siebie prawicowym kanale na YouTube.

 

 

Źródło: Radioszczecin.pl ; YouTube/PrawicowyInternet ; Facebook/@endecja

Fot.: YouTube/Marcin Biskupski

 

MB

 

W czerwcu zeszłego roku głośną była sprawa tragicznej śmierci głogowskiego radnego Pawła Chruszcza. Był on zaangażowanym działaczem społecznym oraz wielkim patriotą. Przez lata angażował się w różnorakie organizacje, m.in. kółko rybackie, Młodzież Wszechpolską oraz Endecję, której był koordynatorem w województwie dolnośląskim. Prywatnie był też bratem posła Sylwestra Chruszcza. Głogowski samorządowiec został znaleziony martwy, powieszony na słupie energetycznym, na terenie jednej z gmin leżących nieopodal Głogowa. Był to 1 czerwca 2018 roku, dzień wcześniej bliscy zgłosili zaginięcie mężczyzny. Tragedii tej jednak nadal nie wyjaśniono, a jedna z kontrowersyjnych spraw, którymi jako samorządowiec się zajmował właśnie znów wywołuje emocje.

 

Syn Pawła Chruszcza, chory na zespół Downa Mikołaj uczęszczał do Zielonego Przedszkola w Głogowie. To właśnie ta placówka wywołuje lokalnie wiele dyskusji, a temat tego do czego w niej dochodziło oraz jak jest zarządzana wywołuje bardzo dużo kontrowersji.

 

Afera miała swój początek z wyjściem na jaw skandalicznego postępowania jednej z zatrudnionych tam kobiet. Przedszkolanka znęcała się tam nad jednym z niepełnosprawnych podopiecznych. Był to syn Anny Zdziechowicz, który miał być przez przedszkolankę krępowany, szarpany za uszy oraz miał mieć zaklejane usta. W sprawę zaangażował się wówczas śp. radny Paweł Chruszcz. Wraz z innymi rodzicami wyrażał on sprzeciw wobec sytuacji panującej w placówce. Grupę, do której uczęszczały ich dzieci, w tamten czas rozwiązano. Agresywna przedszkolanka została zwolniona i postawiono jej zarzuty. Przyznaje się do winy, jednak temat głogowskiego Zielonego Przedszkola nie sprowadza się do tej jednej niepokojącej sytuacji.

 

Przy okazji afery wobec znęcającej się nad dzieckiem pracownicy, wyszły na jaw fakty dotyczące korupcji mającej mieć miejsce w Zielonym Przedszkolu. Dawna pracownica placówki w programie „Magazyn Śledczy Anity Gargas” na antenie TVP mówiła o tym, że dochodziło tam do podrabiania podpisów pod zaświadczeniami od logopedy. Mogło to pomagać przy wyłudzaniu dotacji.

 

Inną kwestią, dotyczącą Zielonego Przedszkola, była sprzedaż budynku i działki w atrakcyjnej lokalizacji, przy której mogło dojść do popełnienia szkody na rzecz gminy przy podejmowaniu tej decyzji przez władze Głogowa. Na radzie miasta, o tej sprawie alarmował tragicznie zmarły radny, co doprowadziło do mocnej wymiany zdań pomiędzy nim a prezydentem Rafaelem Rokszewiczem.

 

We wrześniu pisaliśmy o postawieniu zarzutów kobiecie pełniącej funkcję dyrektor Zielonego Przedszkola:

Są zarzuty dla dyrektor „Zielonego Przedszkola”. Tą sprawą zajmował się Paweł Chruszcz!

 

W sprawie Zielonego Przedszkola i korupcji do jakiej mogło tam dochodzić, Paweł Chruszcz miał spotkać się z byłym wiceszefem CBA Maciejem Wąsikiem. Przy wsparciu brata posła Sylwestra Chruszcza, głogowski radny miał przekazać w Sejmie Maciejowi Wąsikowi ważne dokumenty dotyczące tej afery korupcyjnej. Do spotkania jednak nie doszło, gdyż kilka dni wcześniej, Paweł Chruszcz został odnaleziony martwy.

 

Teraz jednak to właściciel Zielonego Przedszkola występuje w roli oskarżyciela przed sądem. W związku z tym, że Anna Zdziechowicz opowiedziała na radzie miasta o tym co spotkało jej dziecko w przedszkolu, właściciel placówki Jarosław Radko pozwał kobietę żądając od niej przeprosin na łamach prasy oraz kwoty 20 000 zł zadośćuczynienia. Decyzją sądu, obie strony mają zawrzeć ugodę. Anna Zdziechowicz zapowiedziała jednak, że nie zamierza po tym co spotkało jej syna ani przepraszać właściciela Zielonego Przedszkola, ani przekazywać mu pieniędzy.

 

Kobietę wspierają m.in. rodzice innych dzieci, które uczęszczały do Zielonego Przedszkola, a także radny Andrzej Radomski, który o całym skandalu został poinformowany jeszcze przez śp. Pawła Chruszcza.

 

Sprawa jest więc znów gorącym tematem w regionie, a o całej sytuacji znów mówi się sporo lokalnie wśród samorządowców oraz w mediach. Poniżej prezentujemy materiał przygotowany przez TV Regionalna pl.

 

 

O śmierci Pawła Chruszcza pisaliśmy m.in. w poniższych artykułach:

Śmierć Pawła Chruszcza: Wyniki badań, znaleziony nóż, tajemnica samochodu i brak ważnych przesłuchań!

Młoda Endecja pyta wicepremiera o sprawę śmierci Pawła Chruszcza. „Giną nasi znajomi…” [WIDEO]

Prokuratura reaguje ws. działań KGHM! Tą sprawą zajmował się ŚP. Paweł Chruszcz

 

 

Źródła: YouTube/TV Regionalna pl ; Polskieradio.pl

MB

 

Dziś 80. rocznica śmierci Romana Dmowskiego, wielkiego męża stanu określanego „Architektem Niepodległej Polski” oraz najważniejszego ideologa polskich narodowców. Spadkobiercy jego idei ze stowarzyszenia „Endecja” bardzo poważnie podeszli do złożenia hołdu temu wielkiemu Polakowi.

 

Na wniosek Endecji Warszawski Garnizon Wojska Polskiego wystawił przy grobie tego szczególnego dyplomaty oraz ideologa wartę honorową. Udało się to osiągnąć dzięki zaangażowaniu i podjętym działaniom przez posła Sylwestra Chruszcza, pełniącego funkcję prezesa stowarzyszenia Endecja. Taka forma oddania czci pamięci zasłużonemu dla naszej niepodległości politykowi, jest z pewnością ważną inicjatywą w ramach realizowania w sposób godny polityki historycznej.

 

 

To jednak nie wszystko co w ramach upamiętnienia przywódcy Obozu Wielkiej Polski zrealizowali endecy. W dniu dzisiejszym odwiedzili Cmentarz Bródnowski i złożyli wieniec na grobie Romana Dmowskiego w imieniu Narodowej Demokracji poseł Sylwester Chruszcz oraz mecenas Łukasz Moczydłowski z zarządu głównego stowarzyszenia Endecja.

 

Ponad to, kwiaty na grobie współtwórcy Niepodległej Polski złożyć postanowiła również młodsza część struktur stowarzyszenia, działająca jako „Młoda Endecja”. Dobrze, że zarówno osoby udzielające się w środowisku narodowym już od kilkudziesięciu lat oraz młodzi patrioci aktywnie uczestniczący w działaniach Endecji, nie zapominają o tych, którzy swoimi dokonaniami odzyskali dla nas wolność.

 

Zarówno prezes Endecji poseł Sylwester Chruszcz, jak i lider Młodej Endecji Michał Barnaś, wraz z pozostałymi członkami władz stowarzyszenia zachęcają kolejne osoby kochające Polskę i chcące racjonalnego realizowania jej interesów do włączenia się w działania Narodowej Demokracji.

 

 

 

Pamięć Romana Dmowskiego uczcił również prezydent Andrzej Duda. O tym pisaliśmy tutaj:

80. rocznica śmierci Romana Dmowskiego. Prezydent uczcił pamięć wielkiego Polaka [FOTO]

 

Źródło: Facebook/Sylwester Chruszcz ; Facebook/@MlodaEndecja ; Facebook/@endecja

 

MB

 

 

Nie milkną echa wczorajszego Marszu Niepodległości. Próby dyskredytowania jego uczestników oraz atmosfery wielkiego święta polskich patriotów nie mogą przesłonić poczucia dumy z tego w jaki sposób 250-tysięczny Marsz uczcił 100-rocznicę odzyskania przez nasz kraj niepodległości. O refleksje na ten temat zapytaliśmy posła WiS i prezesa stowarzyszenia „Endecja”, Sylwestra Chruszcza.

 

Polacy godnie i co należy podkreślić, gremialnie uczcili setną rocznicę odzyskania Niepodległości. Marsz w Warszawie był wielką manifestacją patriotyzmu i dumy z naszego kraju- stwierdza lider Endecji.

 

Pytany gdzie należy szukać źródeł masowości wczorajszego Marszu odpowiada, że:

 

Dziś nasi rodacy pragną manifestować swoją piękną historię, przywiązanie do symboli narodowych. Przy okazji tego święta, po wielu latach marginalizowania, bardzo mocno wybrzmiała postać Romana Dmowskiego, a także dokonania generałów Józefa Hallera, Józefa Dowbor-Muśnickiego czy Józefa Rozwadowskiego.

 

Jak poseł Chruszcz ocenia organizację samego Marszu?:

 

Organizatorzy zdecydowanie zdali egzamin. Ich odpowiedzialne kroki pomogły, stać się temu wydarzeniu świętem wszystkich patriotów. Od wielu lat odsądzani od czci i wiary, szli pod prąd szkodliwego lewicowego przekazu, ciężko pracowali by skupić wokół siebie dziesiątki tysięcy Polaków, powoli wygrywając ten ideowy spór. Dziś osiągnęli wielki sukces, gdyż to ta narodowa inicjatywa skupiła Polaków, wiele patriotycznych organizacji i najważniejsze osoby w państwie. Jak podle muszą się czuć osoby, które zamierzały blokować tą wielką manifestację wolnych Polaków. tak często powołując się na wartości europejskie, tak ordynarnie chcieli łamać prawo i konstytucję. Dla tych wypaczonych osobowości „Polskość to nienormalność” a patriotyzm to faszyzm, tu przypominają się najgorsze metody bolszewickiej propagandy. Polki i Polacy, Marsz Niepodległości idzie dalej.

 

rozmawiał: /red./

 

Foto: wCzarnymObiektywie

O sprawie „Zielonego Przedszkola” w Głogowie stało się głośno po śmierci radnego Pawła Chruszcza. Wiele wątpliwości budziło funkcjonowanie placówki oraz podejrzenia o mającą w niej miejsce korupcję. W przedszkolu dochodziło również do stosowania przemocy wobec dzieci.

 

O niepokojących doniesienia na temat „Zielonego Przedszkola” informował Magazyn Śledczy Anity Gargas. Również teraz, w przypadku postawienia zarzutów dyrektor placówki, informacja o tym pojawiła się na twitterowym profilu programu.

 

Temat ten jest bulwersujący tym bardziej, że do „Zielonego Przedszkola” uczęszczają dzieci niepełnosprawne. To nad nimi znęcać się miała niegdyś jedna z byłych przedszkolanek. Po wyjściu tej sprawy na jaw i zwolnieniu agresywnej kobiety, rozwiązano całą grupę dzieci, co oburzyło w taki sposób potraktowanych rodziców.

 

Do tego przedszkola chodził również Mikołaj- syn lidera dolnośląskiej Endecji Pawła Chruszcza, który jako miejscowy radny zainteresował się tą sprawą. Z czasem okazało się, że wątpliwości co do transparentności w działalności przedszkola oraz jego powiązań z lokalną władzą jest więcej. W związku z tą właśnie aferą, na początku czerwca w Sejmie, miał spotkać się Paweł Chruszcz z Maciejem Wąsikiem, byłym wiceszefem CBA, któremu przekazać chciał dokumenty dotyczące sprawy „Zielonego Przedszkola”. Możliwe też, że nie był to jedyny temat jaki pragnął poruszyć z przedstawicielem służb głogowski radny. Towarzyszyć miał mu wtedy brat- prezes stowarzyszenia Endecja poseł Sylwester Chruszcz. Do umówionego spotkania jednak nie doszło, ponieważ Paweł Chruszcz zaginął 31 maja, a następnego dnia jego ciało zostało znalezione powieszone na słupie energetycznym na terenie jednej z okolicznych gmin.

 

Sprawa śmierci zaangażowanego w sprawy społeczne samorządowca i działacza środowisk patriotycznych nadal nie została wyjaśniona, a wokół niej pojawia się wiele pytań. Paweł Chruszcz tropił kilka poważnych afer. Dla jego znajomych pocieszające mogą być pojawiające się dziś informacje o tym, że wyjaśnianie sprawy „Zielonego Przedszkola” idzie do przodu.

 

 

Jak czytamy w umieszczonym na Twitterze wpisie, w przypadku dyrektor „Zielonego Przedszkola” Kingi M. zarzuty wiążą się z fałszowaniem podpisów pod dokumentami, a także podrabianiem opinii logopedycznej.

 

 

Pytania dotyczące lokalnych spraw, którymi zajmował się tragicznie zmarły Paweł Chruszcz, stawiał podczas sesji Rady Miasta Głogowa prezydentowi Rafaelowi Rokaszewiczowi poseł Sylwester Chruszcz. Było to niedługo po śmierci jego brata.

 

 

 

Źródło: Twitter/@MagazynSledczy ; Twitter/@andradomski ; YouTube/Portal GPI

 

 

Od śmierci Pawła Chruszcza minęły ponad trzy miesiące. Teraz jednak w tej sprawie, na światło dzienne wychodzą kolejne niejasności dotyczące ostatnich chwil życia radnego z Głogowa. Są wyniki badań toksykologicznych, a dziennikarzom z Dziennika Gazety Prawnej udało dotrzeć się do osoby, która widziała endeckiego działacza prawdopodobnie jako ostatnia ze znajomych, na niewiele czasu przed śmiercią. Tajemniczych kwestii jest jeszcze więcej.

 

Radny z Głogowa był społecznie mocno zaangażowanym działaczem. Interesował się sprawami lokalnych mieszkańców oraz tropił afery dotyczące sporych przekrętów i znacznych sum pieniężnych. Zajmował się między innymi problemem stężenia arsenu w powietrzu nad miastem, sprawą „Zielonego Przedszkola”, w którym oprócz stosowania przemocy miały miejsce też inne podejrzane sytuacje, mogące mieć podłoże korupcyjne, a także śledził niejasne przepływy pieniężne i inwestycje w spółce KGHM. Samorządowiec został znaleziony martwy, powieszony na słupie energetycznym na terenie jeden z gmin nieopodal Głogowa. Było to na kilka dni przed umówionym spotkaniem z byłym wiceszefem CBA Maciejem Wąsikiem. Paweł Chruszcz miał mu przekazać dokumenty dotyczące jednej z badanych przez niego afer, najprawdopodobniej chodziło o sprawę „Zielonego Przedszkola”.

 

Wraz z początkiem sierpnia rodzina zmarłego złożyła wniosek o przeniesienie sprawy z prokuratury legnickiej do poznańskiej. Sporo wątpliwości budzą bowiem powiązania legnickich prokuratorów z władzami miasta Głogowa i tamtejszymi urzędnikami, a także sposób prowadzenia działań przez prokuraturę w Legnicy. Wobec tego wniosku nie była jednak przychylna Prokuratura Krajowa i śledztwo dalej prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy. Teraz najbliżsi Pawła Chruszcza są po raz kolejny zbulwersowani faktem, że o nowych informacjach w sprawie tej tragedii dowiadują się oni z mediów. O sprawie poinformowała portal dziennik.pl.

 

– Po raz kolejny o faktach dotyczących sprawy śmierci brata dowiaduję się z mediów. Nie dostałem informacji ani o wynikach badań krwi, ani o tym, że nie ma zgody na przeniesienie śledztwa do Poznania. Czekamy na uzasadnienie tej decyzji – powiedział dla Dziennika poseł Sylwester Chruszcz (brat tragicznie zmarłego samorządowca).

 

Rodzina i przyjaciele Pawła Chruszcza obawiają się, że prokuratura zmierza do umorzenia śledztwa w tak podejrzanej i dramatycznej sprawie. Wśród kwestii, które ich niepokoją jest m.in. to jak zabezpieczono niedopałki papierosów znajdujące się w miejscu, gdzie znaleziono ciało. Zostały wzięte bowiem do analizy tylko niektóre przypadkowe niedopałki, a nie przebadano ich wszystkich oraz nie sprawdzono na nich obecności DNA różnych osób.

 

Jak podała Gazeta Wrocławska, według ujawnionych ustaleń, wyniki badań toksykologicznych wskazują na brak substancji psychoaktywnych w organizmie zmarłego. Wykryto natomiast obecność promila alkoholu. Zdaniem prokuratury legnickiej wiąże się to z faktem, że znaleziona miała zostać w samochodzie lidera dolnośląskiej Endecji butelka Whiskey, a nagrania z monitoringu miały dowodzić, że zakupił on dzień wcześniej w jednym ze sklepów alkohol.

 

Pojawiają się jednak kolejne pytania i wątpliwości, a jak wskazują bliscy Pawła Chruszcza, nowe ustalenia pogłębiają poziom skomplikowania całej sprawy. Dziennik Gazeta Prawna dotarł nawet do osoby, która jak się okazuje mogła jako ostatnia widzieć radnego przed śmiercią. Co skandaliczne w tej sytuacji, człowiek ten nie został nawet przesłuchany przez prokuraturę.

 

Mowa tu o znajomym Pawła Chruszcza z koła wędkarskiego, który był z nim dzień przed tragedią na łódkach. Co warte przypomnienia, przed rozegraniem się całego dramatu, Chruszcz zapraszał swoich kolegów, aby również w dniu kiedy doszło do tragedii pojechali z nim na łódki, jak również wysyłał mapki z lokalizacją skąd mają go odebrać. Jak się okazało, w tej właśnie okolicy odnaleziono później jego ciało.

 

Dziennik Gazeta Prawna zdołał nawet porozmawiać z tym właśnie kolegą Pawła Chruszcza, który rzeczywiście 30 maja był wraz z nim na łódkach.

 

– Nie wierzę w to samobójstwo do dziś. Paweł był pełen życia i optymizmu. Wszyscy, którzy znali Pawła wiedzą, że nie był samobójcą – wyraził swoją opinię ten właśnie znajomy.

 

Jak zaznacza mężczyzna, dzień przed zaginięciem głogowskiego samorządowca, nic nie wskazywało na zbliżającą się tragedię. Obydwaj panowie umawiali się nawet na kolejny wypad nad wodę.

 

– Wiemy, jak człowiek się zachowuje, gdy coś go gryzie. Ucieka od ludzi, zamyka się w sobie. A Paweł taki nie był. Byliśmy nawet umówieni na następny wypad wędkarski. A tu szok! – Powiedział.

 

Jednak nie tylko kolega z koła wędkarskiego zaliczy się do grona osób, które powinny zostać przesłuchane przez prokuraturę, ale do tego jednak nie doszło.

 

– Nie rozumiem powodów, dla których odmówiono przeniesienia śledztwa do Poznania. Sprawa jest w legnickiej prokuraturze, choć mimo upływu trzech miesięcy nie rozwiano tylu niejasności. Nie przesłuchano wielu osób. W tym tej, z którą Paweł Chruszcz dzień przed śmiercią był na łódce – skomentował taki stan rzeczy Andrzej Radomski, będący przyjacielem zmarłego, a także byłym skarbnikiem powiatu głogowskiego. Również on nie został przesłuchany.

 

Wiele osób od dawna zadaje również pytania dotyczące samej akcji poszukiwawczej prowadzonej po zgłoszeniu przez żonę radnego jego zaginięcia. Została ona bowiem przerwana nocą, a jako oficjalny powód takiej decyzji podano rzekome złe warunki atmosferyczny. Ludzie obserwujący całą sprawę często zwracają jednak uwagę, że w tamtym czasie pogoda nie była zła. Poszukiwania wznowiono rano, jednak ostatecznie ciało zostało znalezione nie przez służby, a kibiców klubu Chrobry Głogów, którego zagorzałym fanem był również sam Paweł Chruszcz.

 

Kolejne pytania rodzi fakt, że w momencie odnalezienia zwłok, zmarły miał założone okulary, które zakładał on jednak głównie do czytania, a na rękach widać było ślady obrażeń. Wątpliwości dotyczą również noża lub nawet dwóch noży, o których mówi się, że zostały znalezione w okolicy słupa, na którym wisiało ciało Pawła Chruszcza. Rany na rękach zmarłego mogły powstać przy użyciu takiego właśnie ostrego narzędzia. Niektórzy tłumaczą, że mogło dojść do próby podcięcia żył za pomocą noża.

 

Kolejną tajemniczą kwestią jest temat samochodu. Najpierw auto miało być bowiem widziane w miejscowości Jerzmanowa. Tam właśnie podjęto początkowo poszukiwania. Później jednak pojazd miał zostać odnaleziony… w innym miejscu, a dokładniej w gminie Pęcław. Tam właśnie znaleziono ciało zaangażowanego społecznie endeka.

 

Przy tak wielu znakach zapytania i tajemnicach, prokuratura stoi na stanowisku, że wciąż prowadzi czynności i stara się wszystkie doniesienia analizować. Oprócz badań toksykologicznych, podjęto też takie kroki jak np. sprawdzenie zapisów monitoringu z trasy, którą prawdopodobnie przemieszczał się przed śmiercią radny.

 

– Czynności te nie dostarczyły dowodów mających tak istotne znaczenie dla śledztwa, że mogłyby przyczynić się „przełomu” – stwierdził prokurator Harasimiuk.

 

Co również niepokojące, pomimo upływu kolejnych miesięcy nadal nie została ustalona konkretna godzina zgonu. Przyczynić się do określenia jej dokładnie mają uzyskane informacje na temat warunków atmosferycznych w dniu, w którym doszło do tragedii.

 

Przesłuchiwani są kolejni w tej sprawie świadkowie. Również były wiceszef CBA Maciej Wąsik, z którym Paweł Chruszcz miał umówione w Sejmie spotkanie został przesłuchany. Fakt jednak, że nie przesłuchano jeszcze m.in. osoby, która mogła widzieć zmarłego jako ostatnia ze znajomych, budzi poważne wątpliwości co do działań prokuratury w tak poważnej sprawie.

 

 

Źródło: Gazeta Wrocławska ; Dziennik Gazeta Prawna ; dziennik.pl

 

 

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych to organizacja skupiająca kombatantów walczących niegdyś z totalitarną władzą o wolną Polskę oraz spadkobierców i kontynuatorów tradycji narodowego podziemia, dlatego też struktury związku łączą kilka pokoleń.

 

Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych podejmuje różnorakie działania i inicjatywy mające na celu utrzymywać tradycje oraz pamięć o dokonaniach żołnierzy narodowego podziemia. Organizacja działa od 25 marca 1990 roku. W strukturach związku zrzeszeni są oprócz kombatantów Narodowych Sił Zbrojnych, także m.in. dawni żołnierze Narodowej Organizacji Wojskowej, Związku Jaszczurczego, a także Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W funkcjonowanie struktur związku włącza się także wielu młodych ludzi zafascynowanych życiem i walką narodowego podziemia.

 

W działania Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych od lat angażuje się też poseł Sylwester Chruszcz, będący prezesem stowarzyszenia Endecja. Uczestniczył on m.in. w pracach, których owocem było wpisanie NSZ, podziemia narodowego, a także historii obozu narodowego do podstawy programowej nauczania historii w szkołach publicznych. Poseł Chruszcz był też zaangażowany w doprowadzenie do uchwalenia przez aklamację przez Sejm RP uchwały stwierdzającej w imieniu całego narodu polskiego, że Narodowe Siły Zbrojne dobrze zasłużyły się Ojczyźnie.

 

W dniu wczorajszym odbyło się Walne Zebranie Członków Okręgu Szczecin ZŻNSZ, w którym udział brał m.in. prezes zarządu głównego ZŻNSZ Karol Wołek. Przy tej okazji, lider Endecji poseł Sylwester Chruszcz został wyróżniony przez Prezydium Zarządu Głównego związku medalem pamiątkowym z okazji 75-lecia Narodowych Sił Zbrojnych. Było to wyróżnienie za dotychczasową działalność.

 

 

Dobrze, że zarówno dojrzali, jak i młodzi ludzie w naszym kraju włączają się w działania mające utrzymywać pamięć, jak również tradycje narodowego podziemia. Tym bardziej cieszy ten fakt, kiedy widzimy także w sejmie osoby, którym ideały te nie są obojętne. Gratulujemy!

 

 

Źródło: Facebook ; Wikipedia

Ostatnio informowaliśmy o zmianach jakie zaszły w strukturach stowarzyszenia Endecja. Prezes tego ugrupowania poseł Sylwester Chruszcz wystosował nawet list do członków i sympatyków Narodowej Demokracji, którego treść można również znaleźć na naszej stronie. Jak jednak widać, także młodzieżowa część endeckiego środowiska aktywnie działa.

 

Jednym ze sztandarowych projektów tej patriotycznej organizacji jest Akademia Młodej Endecji. W jej ramach, młodzi ludzie chcący aspirować do bycia elitą odpowiedzialną na różnych płaszczyznach za rozwój naszego państwa, zjeżdżają się by wspólnie uczestniczyć w wykładach, warsztatach oraz dyskusjach przynoszących im przydatną wiedzę. Poruszane są wówczas tematy z zakresu nie tylko polityki, ale też innych dziedzin, które interesują tych zdeterminowanych do działania dziewczyn i chłopaków. Przedsięwzięcie to określane jest jako „kuźnia elit”.

 

Tym razem młode osoby związane z Narodową Demokracją spotkały się w Krakowie. Ten letni zjazd zorganizowały władze Młodej Endecji na czele z prezesem Michałem Barnasiem. W sobotę zajęcia tej edycji AME poprowadziły tam: dr Marta Cywińska, Sławomir Pszenny oraz Jacek Kamiński. Młoda Endecja obchodziła przy tej okazji 2. urodziny swojego istnienia.

 

Pisarka, dziennikarka, poetka oraz tłumaczka dr Marta Cywińska to osoba od wielu lat zaangażowana w środowisko narodowe. Opowiadała ona młodym ludziom o tym jak sama niegdyś rozpoczynała działalność endecką oraz swoich spostrzeżeniach na temat konieczności zaangażowania zarówno kobiet, jak i mężczyzn w kreowaniu pomyślnej przyszłości dla kolejnych pokoleń. Prelegentka opowiadała również w interesujący sposób o swojej książce „Spory niegdysiejsze, spory dzisiejsze”, w której na różnych przykładach zarówno z czasów obecnych, jak i przeszłych opisuje rolę prawicowej rodziny w społeczeństwie.

 

Młode endeczki i endecy mogli wymienić się spostrzeżeniami z panią doktor, a także na bazie jej doświadczeń dowiedzieć się czym kierować się oraz w jaki sposób angażować się społecznie jako Młoda Endecja. Dr Marta Cywińska zwróciła uwagę na fakt, że niestety prawdziwe polskie elity obecnie są pochowane w często zbiorowych mogiłach, a także zmuszane były do wyemigrowania poza granicę Polski w dawnych czasach. To właśnie powinno być motywujące dla naszej młodzieży, aby nasza Ojczyzna znów miała ludzi mogących odpowiedzialnie kierować polskim państwem, a także samemu rozwijać się w swojej dziedzinie.

 

Po tym spotkaniu, przedstawiciele Młodej Endecji biorący udział w zajęciach wysłuchali oraz porozmawiali z prezesem warmińsko-mazurskich struktur Endecji Sławomirem Pszennym. Jest on radnym Działdowa, zaangażowanym zarówno w sprawy lokalne, jak i też endeckie środowisko.

 

Lider warmińsko-mazurskiej Endecji podzielił się ze swoimi młodszymi koleżankami i kolegami wiedzą na temat tego jak rozwiązywać problemy dotykające mieszkańców w danym regionie oraz angażować się w lokalne sprawy. Omówił on poszczególne metody wpływania na otaczającą nas w naszych małych ojczyznach rzeczywistość.

 

Młoda Endecja jako jeden z celów swojego funkcjonowania stawia sobie zajmowanie się kwestiami oraz kłopotami lokalnych społeczności. Dlatego taka wiedza z pewnością przełoży się na praktykę działań tych młodych patriotów. Sławomir Pszenny życzył słuchaczom wytrwałości oraz pomyślności dalszym życiu osobistym, ale też wytrwałości w dalszej działalności. Zdaniem radnego bowiem, te dwie sprawy tym bardziej przynoszą sukcesy, jeśli obydwie są uporządkowane.

 

W ramach sobotniego zjazdu AME, ze słuchaczami spotkał się również Jacek Kamiński z zarządu głównego Endecji, będącego równocześnie prezesem krakowskich struktur stowarzyszenia. Jest on wieloletnim działaczem środowisk patriotycznych już od czasów komunizmu. Jest także wnukiem żołnierza Narodowych Sił Zbrojnych.

 

Wraz z Jackiem Kamińskim, uczestnicy letniej szkoły AME omówili plany na kolejne miesiące oraz konieczne zmiany, które muszą nastąpić wewnątrz struktur stow. Endecja, aby móc sprawniej realizować podejmowane działania.

 

Jak mówił Jacek Kamiński, władze Endecji już realizują ambitne plany na kolejne działania, związane m.in. ze 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości. Zarząd główny ma także duży nacisk kłaść na aktywowanie w działaniu oraz rozwój swoich młodych działaczek i działaczy.

 

Prezes Młodej Endecji Michał Barnaś, również podkreślał to jak ważne jest, aby działalność w Endecji przynosiła młodym ludziom szansę na rozwój samego siebie oraz dobry start w drodze życiowej jaką każda osoba sobie przyjmuje ze względu na swoje pasje oraz kierunek nauczania. Lider ME podkreślał, że aspirując się i czytając popularnych publicystów czy też myślicieli endeckich, należy dbać o to, by to osoby angażujące się w Akademię Młodej Endecji, mogły stawać się elitą w różnych branżach czy dziedzinach.

 

 

 

 

Młoda Endecja zapowiada dalszy rozwój projektu i zachęca kolejne osoby do zaangażowania. Jak podkreśla Michał Barnaś, w strukturach ME każda młoda osoba zgodna z ideami Romana Dmowskiego i Narodowej Demokracji może znaleźć aktywność dla siebie.

 

W ostatnim czasie, wewnątrz stowarzyszenia Endecja zaszły zmiany personalne oraz przebudowa struktur. Efektem tego była m.in. zmiana prezesa na posła Sylwestra Chruszcza oraz tymczasowe spowolnienie działań ugrupowania. Teraz jednak ta narodowa organizacja wraca do regularnych zdecydowanych działań.

 

Poseł Chruszcz to osoba, która zdołała wprowadzić do programu nauczania w szkołach przekazywanie wiedzy na temat Narodowych Sił Zbrojnych, Romana Dmowskiego oraz Narodowej Demokracji. To dzięki niemu również wpisano w treść uchwały na 100-lecie niepodległości naszej Ojczyzny również inne osoby oprócz marszałka Józefa Piłsudskiego, które przyczyniły się do przywrócenia nam wolnej Polski.

 

W obecnym czasie poseł Sylwester Chruszcz przeprowadza przez legislację swój projekt dotyczący nazw miast na tablicach przy autostradach. Chce on bowiem, aby dawne polskie miasta były zapisane na nich w języku polskim. Udało mu się też doprowadzić do tego, aby na terytorium Niemiec, nazwa miasta Szczecin, zapisywana była na takowych tablicach w naszym ojczystym języku.

 

Pochodzący z Głogowa poseł nie zapomina również o roli jaka mu przypadła w ramach prowadzenia Endecji. W ostatnim czasie pomógł zorganizować swoim młodszym kolegom kolejną, odbywającą się w dniu dzisiejszym Akademię Młodej Endecji, a także przygotowuje się wraz z pozostałymi członkami stowarzyszenia do obchodów Święta Niepodległości.

 

W ostatnich dniach za pośrednictwem internetu, wystosował on do działaczy oraz sympatyków Endecji list, w którym tłumaczy jak dużą rolę w środowisku narodowo-demokratycznym zawsze odgrywało myślenie stawiające jako priorytet interes narodowy oraz cierpliwość. Poniżej prezentujemy treść listu skierowanego do endeckich działaczy.

Koleżanki i koledzy.
Jak wszyscy wiemy w naszym stowarzyszeniu w ostatnich miesiącach doszło do rozłamów i odejść. Ten stan rzeczy doprowadził do przejściowego paraliżu naszego stowarzyszenia. Polityka należy do jednej z najtrudniejszych aktywności w jakie ludzie się angażują.
Nie wszyscy, którzy podjęli się trudu przewodzenia naszemu stowarzyszeniu potrafili wywiązać się z przyjętych na siebie obowiązków i nie wszyscy w równym stopniu zrozumieli na czym polega endecka droga. Z drugiej strony wszystkie środowiska polityczne – również i te z międzywojnia, tragicznego czasu II Wojny Światowej oraz okresu komunistycznego przechodziły przez takie chwile próby. Owe próby właśnie jako pierwsze udowadniają, czy ci, którzy zebrali się pod tym sztandarem potrafią dojrzeć do wspólnej pracy, wspólnego wysiłku, czy rzeczywiście dostrzegają wspólną wizję oraz cel?
Niestety, nasza natura jest ułomna i często niestety się zdarza, że źle pojęte dobro osobiste stawiane jest powyżej dobra własnego środowiska politycznego. Wzrastanie w polityce zawsze wiąże się z dojrzewaniem osobistym oraz środowiskowym. Tylko tam, gdzie poczucie wspólnych wartości jest rzeczą nadrzędną kryje się szansa na realną zmianę rzeczywistości.
Jak wszyscy dobrze wiemy w tym roku mija stu letnia rocznica odrodzenia naszej państwowości. Narodowa Demokracja zawsze była solą polityki polskiej i nawet wówczas kiedy inne obozy polityczne kierowały nawą państwa. Wkład narodowych demokratów w rozwój naszej państwowości należy do najbardziej znaczących.
Nie byliśmy i dziś nie jesteśmy marginesem polityki polskiej. Wciąż wywieramy na nią znaczący wpływ, wiele naszych od lat podnoszonych postulatów programowych staje się obecne w polityce państwa. W istotny sposób kształtujemy opinię w mediach społecznościowych, choć jednocześnie należy stwierdzić w tym zakresie duży niedosyt.
Z historii polityki polskiej wystarczy przywołać całą plejadę znamienitych postaci zaczynając od Jana Ludwika Popławskiego, Romana Dmowskiego, braci Grabskich, Stanisława Piaseckiego – luminarza polskiej kultury, a następnie Adama Doboszyńskiego, Romana Rybarskiego po współczesnych nam: Wojciecha Wasiutyńskiego, Wiesława Chrzanowskiego i wielu, wielu innych, nie ma tu miejsca aby ich wszystkich wymienić. Obecnie to osoby ze środowisk wywodzących się z Młodzieży Wszechpolskiej, Marszu Niepodległości, Myśli.pl, Prosto z Mostu, Polityki Narodowej i innych.
Każda już z sześciu generacji nawiązującej do ruchu narodowo demokratycznego – wszechpolskiego ma już własny wkład w budowę Państwa Polskiego. Narodowa Demokracja 2.0 została powołana jako projekt polityczny którego zasadniczym celem jest skupienie wokół tej idei, endeckiej szkoły myślenia, ludzi i środowisk społecznych, dla których nasz Naród jest centralną wartością ich życia. W stulecie odrodzenia państwa polskiego A.D. 2018, nie stoimy na początku drogi, ale należymy do sztafety tych, którzy już zdążyli wnieść po małej cegiełce w budowę Wielkiej Polski. Wielu naszych członów i sympatyków ma bardzo bogaty dorobek pracy politycznej, społecznej i zawodowej na rzecz państwa i ruchu narodowego. Do naszych niezbywalnych celów należy zwalczanie obcych wpływów, obrona tradycji i kultury polskiej, poszukiwanie najlepszych dróg rozwoju i dobrobytu wspólnoty narodowej. Czas obecny stawia przed nami inne niż te, które towarzyszyły naszemu odrodzeniu się w 1918 roku. Dziś nie tyle jest bezpośrednio zagrożony byt naszej państwowości, ale stoimy wobec zagrożenia, które z każdym rokiem jest coraz bardziej widoczne, a wciąż pomijane w debacie publicznej.
Wyzwanie wynikające z depopulacji naszego narodu do debaty publicznej jest jedynie zasługą uporu i walki prawicy narodowej trwającej dłużej niż III RP. Grozi nam biologiczna i cywilizacyjna degradacja i to jest fakt, który ma miejsce tu i teraz, może się ziścić jeszcze w tym stuleciu. Należy mieć świadomość, że walkę o polską rodzinę przegrywamy nie tyle na poziomie ekonomicznym, ale przede wszystkim kulturowo-tożsamościowym. Bez zwycięstwa w wojnie kultur rodzina polska, a z nią Naród nie będzie wstanie utrzymać własnego rządu i bronić swych granic. Zwłaszcza w czasie zmiany układu geopolitycznego świata, gdy na naszych oczach słabną i rodzą się mocarstwa. Polskę trzeba zaprojektować na nowo, zapewnić jej bezpieczeństwo energetyczne, wprowadzić nowe technologie, uzdrowić naukę i media. Polak ma być właścicielem i gospodarzem we własnym kraju.
Siłą naszego wysiłku, w codziennej pracy kształtuje się nasza historia. Od naszych wyborów tych zasadniczych, ale i od takich jak wykorzystujemy każdy dzień zleży jaki rzeczywisty wkład wniesiemy w naszą przyszłości. ND 2.0 ma przed sobą przyszłość. A mamy prawo tak sądzić, gdyż poprzez wieloletnią pozytywistyczną pracę, niektórych naszych członków udowodniliśmy, że bez względu na okoliczności przeszkody, popełnione błędy i rozłamy nasza praca przynosi efekty. Nie są one oczywiście takie jakich oczekujemy, ale ruch endecko-wszechpolski nie stoi w miejscu. Od czasu rzezi Wyklętych, to dzięki naszej dotychczasowej aktywnej obecności jest nas obecnie coraz więcej. Jednak przed nami jest do wykonania wieloletnia i trudna praca, bez gwarancji na spektakularny sukces, po przez który niektórzy oceniają rzeczywistość i nasze wysiłki, sami stają się narzędziem destrukcji, wchodząc w rolę niesprawiedliwych sędziów. Przed nami zadania polegające na znalezieniu odpowiedzi na wyzwania XXI wieku w sakli wewnętrznej i geopolitycznej. Zobowiązani jesteśmy, kontynuować ten trud jaki towarzyszył naszym poprzednikom, zrozumieć czas współczesny, zdiagnozować siłę i słabości Polski, wskazać drogi w przyszłości. Dlatego zwracam się do Was o zaufanie, jedność i poparcie, a zwłaszcza pracę.
Z endeckim pozdrowieniem.
Prezes Stowarzyszenia Endecja
Poseł na Sejm Sylwester Chruszcz
Źródło: Facebook/@endecja