Joanna Scheuring-Wielgus poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że odchodzi z Nowoczesnej, ale wciąż będzie kontynuować działalność polityczną. Jak dowiedzieliśmy się z mediów, rozważany jest projekt wspólnego ugrupowania z Robertem Biedroniem oraz Barbarą Nowacką!

 

„Odchodzę z .N ale nie odchodzę z polityki. Dzień dobry” – napisała na Twitterze. „I do przodu” – napisała.

„Nie widzę się w żadnym klubie. Jestem w polityce przeciwko Platformie, ale na pewno będę wspierała kandydatów do wyborów samorządowych. Poprosiłam moje struktury, żeby nie odchodziły z Nowoczesnej” – mówiła jakiś czas temu.

 

„Muszę zastanowić się nad tym, czy Nowoczesna jest potrzebna nam, czy Nowoczesna jest potrzebna Polakom. Zapisywałam się do Nowoczesnej, a nie do średniowiecznej” – mówiła Scheuring-Wielgus tuż po głosowaniu nad ustawą o aborcji, kiedy pojawił się kolejny zgrzyt w szeregach ugrupowania.

 

Renata Grochal, dziennikarka „Newsweeka”, a wcześniej „Gazety Wyborczej”, poinformowała, że Joanna Scheuring-Wielgus, która ogłosiła, iż odchodzi z Nowoczesnej, dołączy do nowej partii, którą stworzyć zamierzają Barbara Nowacka oraz Robert Biedroń.

Prezydent Słupska Robert Biedroń, tak jak niektórzy jego partyjni koledzy, zaczął na Twitterze komentować propozycje rządu na wczorajszej konwencji. Szczególną uwagę przywiązał jednak do propozycji dla matek, które wychowują dzieci. Odpowiedziała mu posłanka PiS, Krystyna Pawłowicz.

 

W dniu wczorajszym miały miejsce dwie konwencje. Jako pierwsi zaprezentowali się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Postanowili oni na niej trochę ponarzekać na partię rządzącą – swojego programu nie przedstawili. Później odbyła się konwencja Zjednoczonej Prawicy, podczas której premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Beata Szydło i Jarosław Gowin, a także minister Zbigniew Ziobro przedstawili swoje propozycje programów rządowych – czytamy na portalu niezalezna.pl.

 

Posłowie opozycji atakowali jednak plan rządu, zamiast przedstawić własne propozycje. Przykładem jest tutaj prezydent Słupska Robert Biedroń.

 

– PiS na politykę społeczną ma prosty pomysł – gotówka za szybkie rodzenie. A gdzie żłobki i przedszkola? Gdzie ochrona matek na rynku pracy? Pomylili chyba kobiety z inkubatorem. Niech rząd weźmie się wreszcie za faktyczne poprawienie losu matek!

– pisał na Twitterze polityk.

 

Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz błyskawicznie zareagowała na ten wpis:

– Nie potrafisz urodzić – nie zazdrość

– krótko i na temat odpowiedziała mu Pawłowicz.

 

W rozmowie z Robertem Mazurkiem padła dość nieoczekiwanie poważna deklaracja. Licytacja nazwisk w kontekście fotela prezydenta stolicy ruszyła, ale dziś, pojawiło się w niej nowe nazwisko.

 

Powiem jasno i precyzyjnie. Jeżeliby pan Robert Biedroń zdecydowałby się w najbliższym czasie na startowanie na prezydenta Warszawy, Sojusz Lewicy Demokratycznej by go poparł” – stwierdził Włodzimierz Czarzasty w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

 

„A gdyby się nie zdecydował, to będziemy tę decyzję podejmowali do 12 maja, gdzie mamy konwencję Sojuszu Lewicy Demokratycznej i wszystkie decyzje kadrowe dotyczące „jedynek” i prezydentów miast do tego czasu zostaną podjęte. O tym będzie decydowała struktura składająca się z 1720 osób, struktura warszawska SLD. Wszystkie warianty są możliwe” – mówił dalej szef SLD.

Jednych kochamy, innych nienawidzimy. Polityka to jedna z tych dziedzin działalności w życiu społeczeństw, obok których nie można przejść obojętnie. Instytut SW Research przeprowadził nietypowy sondaż, w którym spytał respondentów o to, z którym z polityków najchętniej umówilibyśmy się na piwo?

 

10 miejsce w zestawieniu zajął przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji – Patryk Jaki z wynikiem 27,1 proc. Tuż przed nim uplasował się lider Polskiego Stronnictwa Ludowego – Władysław Kosiniak-Kamysz – 27,2 proc. Byłej premier Beacie Szydło przypadło miejsce 8. z wynikiem 28,7 proc. Oczko wyżej znalazł się kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski – 29,5 proc. Na szóstym miejscu obecny premier Mateusz Morawiecki – 33,7 proc, a tuż przed nim – najwyżej notowana w rankingu kobieta – posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (35 proc.).

 

38 proc. chciałoby napić się piwa z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem, z kolei aż 43 proc. – z Pawłem Kukizem. Na drugim miejscu zestawienia z wynikiem 44 proc. uplasował się Robert Biedroń.

 

Liderem rankingu został prezydent Andrzej Duda, z którym przy kuflu dobrego piwa chciałoby usiąść 47 proc. ankietowanych.