Robert Winnicki poinformował o złożeniu poważnego zawiadomienia do prokuratury ws. popełnienia przestępstwa przez partię Wiosna. Jak twierdzi poseł, „Biedroń nielegalnie finansuje swoje działania polityczne poprzez wsparcie Instytutu Myśli Demokratycznej, firm prywatnych i z zysków ze sklepu internetowego”.

 

Jak twierdzi Winnicki, lider partii Wiosna wraz ze swoją ekipą, starał się działać w sposób sprytny, nie zwracający na siebie uwagi. Mówi, że członkowie zarejestrowali w połowie ubiegłego roku partię polityczną noszącą nazwę „Kocham Polskę”, która zmieniła nazwę na „Wiosna”. Dodaje, że w sensie prawnym to wciąż to samo ugrupowanie i ten sam podmiot polityczny.

 

 

Poseł powoływał się na zamieszczone w lutym informacje portalu Polskiego Radia, według których z racji funkcjonowania sklepu z gadżetami nawiązującymi do działalności politycznej Biedronia, partii miałoby grozić odrzucenie sprawozdania finansowego przez Państwową Komisję Wyborczą, a także odpowiedzialność karna.

 

Źródło: tvp.info
Fot.: YouTube – Telewizja Republika
EM

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, wieloletni partner Roberta Biedronia, Krzysztof Śmiszek ma być liderem listy Wiosny w wyborach do PE.

 

– Jedynki będą ogłoszone 23 marca na wielkiej konwencji partii Wiosna w Warszawie. Natomiast dzisiaj wszyscy działacze Wiosny pracują dla dobra publicznego – mówił Śmiszek.

 

Partner b. prezydenta Słupska przybył wczoraj na konferencję Wiosny w Poznaniu, na której działacze poinformowali o złożeniu wniosków o ujawnienie zarobków urzędników wojewodów. Partia po wstąpieniu do Sejmu zapowiada ustawę o jawności wynagrodzeń w życiu publicznym.

 

Źródło: radiopoznan.fm
Fot.: YouTube – Magazyn VIVA!
EM

Sondażownia Ibris przeprowadziła sondaż wyborczy dla „Rzeczpospolitej” w dwóch wersjach. W pierwszej nie uwzględniono partii Roberta Biedronia Wiosna, zaś w drugiej wzięto już ją pod uwagę. Takie podwójne badanie dało możliwość sprawdzenia, czyim kosztem „żywi się” partia byłego prezydenta Słupska.

 

Według sondaży Wiosna może liczyć na 16,2% poparcia. Oznacza to, że co szósty wyborca zagłosowałby na tę partię.

 

Poniżej została przedstawiona sonda w dwóch wersjach. W pierwszej kolumnie bez Wiosny, w drugiej z Wiosną, zaś w trzeciej widać zmiany (stratę).

 

PiS 37,6%
PO 27,4%
PSL 6,8%
Kukiz’15 6,4%
SLD 6,3%
Nowoczesna 2,1%

 

PiS 37,1%
PO 21,8%
PSL 4,8%
Kukiz’4,7%
SLD 5,2%
Nowoczesna 0,6%

 

PiS 0,5%
PO 6,3%
PSL 2,0%
Kukiz’15 1,7%
SLD 1,1%
Nowoczesna 1,5%

 

Wejście nowej partii zmienia scenę polityczną, ale głównie po stronie opozycji. PiS traci najmniej poparcia, bo zaledwie 0,5% głosów.

 

Największymi przegranymi stają się główna opozycja. Partie Koalicji Obywatelskiej (PO + Nowoczesna) tracą łącznie 7,8 proc., co daje wynik co czwartego wyborcy. Pojawienie się Wiosny ma jeszcze jedną, według sondażu, konsekwencję. PSL i Kukiz’15 nie osiągają wyborczego progu i nie wchodzą do Sejmu.

 

W sumie w skład parlamentu wchodzą tylko cztery partie, które otrzymałyby następującą liczbę mandatów:

 

PiS – 226
PO – 121
Wiosna – 85
SLD – 10

 

Po dodaniu 16 pozostałych mandatów do partii, które weszły do Sejmu, PiS miałby nieznaczną większość powyżej 230 mandatów.

 

– Nie wpadamy w euforię, wiemy, że sondaże mogą być bardzo usypiające, dlatego będziemy pracować jeszcze ciężej, by przekonać jak najwięcej Polek i Polaków, że Wiosna to zmiana i regeneracja, że Wiosna to polityka z innej bajki – polityka dla ludzi, a nie partyjnych bonzów – mówi Marcin Anaszewicz, wiceprezes Wiosny.

 

Źródło: nczas.com
Fot.: Wikipedia
EM

Jeszcze do niedawna prezydent Słupska, dziś już lider nowej formacji politycznej Wiosna. W niedzielę w Warszawie miała miejsce konwencja założycielska partii Roberta Biedronia.

 

Zamknięcie wszystkich kopalń węgla, związki partnerskie, możliwość przeprowadzenia legalnej aborcji do 12 tygodnia ciąży, renegocjacja konkordatu – to tylko niektóre obietnice, jakie padly z ust Roberta Biedronia. – Dziękuję, że uwierzyliście, że zmiana jest możliwa – mówił polityk do tłumu zebranego na warszawskim Torwarze.

 

Lider Wiosny zapewnił, że położy kres podziale Polski na dwie części. Jak twierdzi, winna wszystkiemu jest obecna klasa polityczna. – Niech się boją, zapukamy do ich drzwi – mówił.

 

Tymczasem wiceminister nauki Piotr Müller wymienił listę obietnic, których Biedroń jako władca Słupska nie spełnił. Wśród niezrealizowanych zapowiedzi znajdują się m.in. obniżenie cen biletów, likwidacja straży miejskiej oraz wprowadzenie karty słupszczanina. Lista jest naprawdę długa i daje do myślenia. Czy aby na pewno warto wierzyć w wiarygodność polityka?

 

 

Źródło: dorzeczy.pl; Twitter – @PiotrMuller
Fot.: flickr.com
EM

W niedzielę na warszawskim Torwarze będzie miała miejsce konwencja założycielska nowej partii Roberta Biedronia, podczas której przedstawiona zostanie nazwa ugrupowania, zespół liderów oraz pakiet propozycji programowych. Jak donosi portal Polityka Insight, nowa partia ma mieć nazwę Wiosna. Potwierdził to w rozmowie z TOK FM jeden ze współpracowników polityka.

 

Krzysztof Gawkowski oraz Robert Biedroń w piątkowych wywiadach wypowiedzieli się na temat nazwy ich przyszłej partii. Pierwszy poinformował, że będzie zawierała nazwisko Roberta Biedronia. Były prezydent Słupska stwierdził natomiast, że nie będzie miała w sobie jego imienia i nazwiska.

Jak mówił Biedroń w radiowej Jedynce: „Nie, nie będzie miała. Nie będzie miała w sobie mojego imienia i nazwiska i da się ją policzyć na palcach dwóch rąk. Zaraz policzę, ile. Politycy teraz w ostatnich dniach całkiem nieźle liczą, a ja policzyłem, że będzie miała sześć liter”.

 

W piątek na Twitterze „Polityka Insight” opublikowała post w tej sprawie: „Wiosna – czy tak się będzie nazywała partia Roberta Biedronia? Została zarejestrowana domena wiosnabiedronia.pl”.

 

 

Bliski współpracownik polityka, który chce zachować anonimowość, potwierdza tę informację w rozmowie z TOK FM: „Wiosna to piękna pora. Zapowiada odrodzenie, odnowę, której nam potrzeba”.

 

Źródło: fakt.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Robert Biedroń udał się w święta na egzotyczne wakacje. Nie omieszkał także pochwalić się swoimi wczasami w mediach społecznościowych. Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że Biedroń zdecydował się na odpoczynek w Nikaragui – kraju, w którym drastycznie łamie się prawa kobiet. Nieco niefortunny wybór jak dla polityka, który walczy o ich godność.

 

Według raportu Amnesty International władze tego kraju łamią prawa człowieka, nierzadko w dość brutalny sposób. W ciągu jednego miesiąca aż 30 osób zostało zabitych na protestach tylko dlatego, że wyszły naprzeciw prezydentowi Danielowi Ortedze.

 

Dodatkowo, Nikaragua stanowi istne piekło dla kobiet – zakazana jest tam aborcja – nawet w przypadku, gdy poród stanowi zagrożenie życia młodej mamie. Aresztowane są także kobiety, które nieszczęśliwie poroniły, gdyż sądownictwo często porównuje taką tragedię właśnie do usunięcia dziecka.

 

Polityka natychmiastowo skrytykowano przez internautów.

 

 

Co więcej, Biedroniowi zarzucono, że jego zachowanie do złudzenia przypomina snobizm posła PiS Dominika Tarczyńskiego, który również z chęcią uwieczniał swoje bose stopy.

 

 

Źródło: fakt.pl; Twitter – tvpiKorea; katarynaaa
Fot.: Instagram – Robert Biedroń
EM

Prawo i Sprawiedliwość po chwilowej zadyszce zdaje się odzyskiwać poparcie. Partię Jarosława  Kaczyńskiego popiera 39 proc. ankietowanych przez Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu”.

 

Co ciekawe nad progiem wyborczym (5%) znalazła się wciąż wirtualna formacja byłego prezydenta Słupska, Roberta Biedronia. Z 7 procentami poparcia zajęła ona wspólnie z Kukiz’15 3-4 miejsce.

 

Wiceliderem pozostaje Platforma Obywatelska z poparciem 27 proc. respondentów. Poza wspomnianymi Kukiz’15 i lista Biedronia do sejmu mają szanse wejść także SLD i PSL. Na każdą z tych formacji zamierza głosować po 5% ankietowanych.

 

Pod progiem znalazły się  Nowoczesna (4 proc.), Wolność (2 proc.), Partia Razem (2 proc.) i Teraz (1 proc.).

W sondażu ujęta została też powstająca partia Mirosława Piotrowskiego. Nazwana w sondażu „Partią ojca Rydzyka” uzyskała jedynie 1 proc. poparcia.

 

/red./

Źródło: se.pl

Joanna Scheuring-Wielgus poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że odchodzi z Nowoczesnej, ale wciąż będzie kontynuować działalność polityczną. Jak dowiedzieliśmy się z mediów, rozważany jest projekt wspólnego ugrupowania z Robertem Biedroniem oraz Barbarą Nowacką!

 

„Odchodzę z .N ale nie odchodzę z polityki. Dzień dobry” – napisała na Twitterze. „I do przodu” – napisała.

„Nie widzę się w żadnym klubie. Jestem w polityce przeciwko Platformie, ale na pewno będę wspierała kandydatów do wyborów samorządowych. Poprosiłam moje struktury, żeby nie odchodziły z Nowoczesnej” – mówiła jakiś czas temu.

 

„Muszę zastanowić się nad tym, czy Nowoczesna jest potrzebna nam, czy Nowoczesna jest potrzebna Polakom. Zapisywałam się do Nowoczesnej, a nie do średniowiecznej” – mówiła Scheuring-Wielgus tuż po głosowaniu nad ustawą o aborcji, kiedy pojawił się kolejny zgrzyt w szeregach ugrupowania.

 

Renata Grochal, dziennikarka „Newsweeka”, a wcześniej „Gazety Wyborczej”, poinformowała, że Joanna Scheuring-Wielgus, która ogłosiła, iż odchodzi z Nowoczesnej, dołączy do nowej partii, którą stworzyć zamierzają Barbara Nowacka oraz Robert Biedroń.

Prezydent Słupska Robert Biedroń, tak jak niektórzy jego partyjni koledzy, zaczął na Twitterze komentować propozycje rządu na wczorajszej konwencji. Szczególną uwagę przywiązał jednak do propozycji dla matek, które wychowują dzieci. Odpowiedziała mu posłanka PiS, Krystyna Pawłowicz.

 

W dniu wczorajszym miały miejsce dwie konwencje. Jako pierwsi zaprezentowali się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Postanowili oni na niej trochę ponarzekać na partię rządzącą – swojego programu nie przedstawili. Później odbyła się konwencja Zjednoczonej Prawicy, podczas której premier Mateusz Morawiecki, wicepremierzy Beata Szydło i Jarosław Gowin, a także minister Zbigniew Ziobro przedstawili swoje propozycje programów rządowych – czytamy na portalu niezalezna.pl.

 

Posłowie opozycji atakowali jednak plan rządu, zamiast przedstawić własne propozycje. Przykładem jest tutaj prezydent Słupska Robert Biedroń.

 

– PiS na politykę społeczną ma prosty pomysł – gotówka za szybkie rodzenie. A gdzie żłobki i przedszkola? Gdzie ochrona matek na rynku pracy? Pomylili chyba kobiety z inkubatorem. Niech rząd weźmie się wreszcie za faktyczne poprawienie losu matek!

– pisał na Twitterze polityk.

 

Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz błyskawicznie zareagowała na ten wpis:

– Nie potrafisz urodzić – nie zazdrość

– krótko i na temat odpowiedziała mu Pawłowicz.