Wicepremier Beata Szydło w programie „Kwadrans polityczny” na antenie Telewizji Polskiej zapowiedziała, że będzie przekonywać rząd na dzisiejszym posiedzeniu do wsparcia rodziców Alfiego Evansa! Czy Polska pomoże bohaterom ostatnich dni?

 

„Uważam, że my jesteśmy w Europie w takim momencie, kiedy Europa odchodząc od wartości, na których przecież, tych fundamentalnych wartości chrześcijańskich, które ją budowały i dawały jej tę możliwość rozwoju i takiego zaopiekowania swoich obywateli, po prostu już się zupełnie zagubiła. To kolejny dowód na to, że cywilizacja śmierci zaczyna zwyciężać. Jeżeli Europa nie wróci do swoich korzeni, do wartości, to pewnie takich wydarzeń, zdarzeń będzie się pojawiło coraz więcej i co więcej, one będą coraz bardziej powszechnymi i codziennymi, ludzie będą się do tego przyzwyczajali. Mam wrażenie, że ta nowoczesna, post-nowoczesna Europa zmierza w tym kierunku” – mówiła Beata Szydło w „Kwadransie politycznym” na TVP1.

 

„Zdecydowanie powinna Komisja Europejska tutaj zareagować. Powinna być reakcja – moim zdaniem – też i Rady Europejskiej, Donalda Tuska. Przewodniczący PE się wypowiedział. Nie możemy pozwolić, żeby na oczach całego świata umierało bezbronne dziecko i nie było żadnej woli pomocy jemu” – mówiła wicepremier.

Była premier Beata Szydło na konwencji Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy przedstawiła kolejny pakiet socjalny, skierowany do kobiet. Ta ofensywa rządu z pewnością związana jest ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, ale eksperci przyznają, że zaprezentowane pomysły mogą pomóc w odniesieniu zwycięstwa nad koalicją PO-Nowoczesna.

 

Na początku była premier przypomniała o sukcesie rządowego programu „Rodzina 500+”, ale szybko przeszła do prezentacji nowych pomysłów rządu w zakresie polityki prorodzinnej. W opinii Beaty Szydło, największym wyzwaniem demograficznym jest to, żeby rodziło się więcej dzieci. W tym aspekcie rząd przygotował program „Mama+” – premia dla matek, które szybko urodziły drugie dziecko, wprowadzenie darmowych leków dla matek w ciąży, a także dodatkowe urlopy wychowawcze dla kobiet.

 

Była premier poinformowała również, że trwają prace mające na celu zagwarantowanie miejsc dla dzieci w żłobkach i przedszkolach i udogodnienia dla mam-studentek. W tym aspekcie młode mamy mogłyby liczyć na urlopy dziekańskie i programy stypendialne.

 

„Zwyciężyliśmy, bo wiedzieliśmy, że tego potrzebuje Polska. Dzisiaj musimy zrobić to po raz kolejny. Wbrew temu, co mówią ci, którzy nas krytykują. Wbrew problemom. Żebyśmy znowu powiedzieli „Polska jest najpiękniejsza”. Musimy ciężko pracować i być wiernym wartościom, które zbudowały nasz obóz” – podsumowała była premier, Beata Szydło.

Wobec ostatniej decyzji prezydenta Andrzeja Dudy, który nie zgodził się na podpisanie ustawy degradacyjnej, w obozie Prawa i Sprawiedliwości zawrzało. Wielu polityków partii publicznie deklarowało, że nie poprze już obecnego prezydenta w walce o reelekcję.

 

Według „Super Expressu”, politycy PiS już typują nazwiska potencjalnych kandydatów do zastąpienia Andrzeja Dudy w Pałacu prezydenckim. Jednak najczęściej ma się pojawiać hasło: Beata Szydło, która w ostatnich dniach była mocno krytykowana za swoje wystąpienie dotyczące nagród dla ministrów.

Między reporterką Newsweeka Pauliną Grochal, a wicepremier Beatą Szydło doszło do ostrej dyskusji. Dziennikarka w artykule napisała m.in., że Beata Szydło jest przybita i rozgoryczona, na co pani polityk odpowiedziała wpisem na Twitterze.

 

Według informacji przekazanych przez wprost.pl, dziennikarka Paulina Grochal wyruszyła w rodzinne strony wicepremier Beaty Szydło w celu sprawdzenia, jak sobie radzi po rekonstrukcji rządu. – Nie pogodziła się z tym, że przestała być premierem. Ani z tym, że jej szefem został podwładny, z którym rywalizowała – opublikowała w swoim artykule, po czym udostępniła go na Twitterze.

 

W najnowszym Newsweeku polecam mój tekst o tym, jak próbuje podnieść się z politycznej porażki – napisała dziennikarka na Twitterze. Ponadto dodała, że pisze również o tym, co zdarzyło się w domu rodzinnym Beaty Szydło. – Edward Szydło nie chce rozmawiać z »Newsweekiem«. Gdy uznaje, że jestem zbyt namolna i zadaję za dużo pytań, otwiera bramę i wypuszcza owczarka niemieckiego – czytamy.

 

Wicepremier na wpis zareagowała bardzo szybko. – Pani Redaktor Szanowna, dziękuję za troskę o mnie i moją rodzinę. To doprawdy wzruszające. To, co Pani pisze pozostawiam bez komentarza, bo na komentarz nie zasługuje. Pozdrawiam i życzę dobrej niedzieli. A nasz pies swobodnie biega sobie po naszym podwórku, bo kochamy zwierzęta – zripostowała na Twitterze Beata Szydło.

 

 

Dziennikarka odpowiedziała równie szybko. – Szanowna Pani Premier, dziękuję za szybką reakcję na zajawkę tekstu. Ja się nie troszczę tylko opisuję sytuację. Prosiłam zresztą Panią o rozmowę o tym, co zamierza Pani robić na stanowisku opłacanym z pieniędzy podatników. Także miłej niedzieli. I pozdrowienia dla Małżonka! – napisała. Postanowiła również zadać Beacie Szydło pytanie: – A przy okazji, skoro już się Pani odezwała po dwóch tygodniach próśb, to zapytam czy szczucie dziennikarza psem jest jakimś nowym zwyczajem w PiS? – opublikowała reporterka.

 

Znana pani polityk nie pozostawiła tego wpisu bez riposty: – Hm, jakby tu Pani jasno odpowiedzieć? Rozgoryczona i przybita, chyba nie jestem w stanie. KSRM działa, ja mam się świetnie i nawet takie rewelacje, które Pani o mnie pisze nie są w stanie mnie przybić i traktuję je jako całkiem zabawne. Pozdrawiam ciepło jeszcze raz – napisała Beata Szydło.

 

 

 

Jak donosi portal tvp.info, premier Mateusz Morawiecki o poszerzeniu programu 500 + nie wiedział wcześniej nic. – Kwestia poszerzenia programu 500 plus nie była na razie dyskutowana na obradach rządu; to indywidualny pomysł wicepremier Beaty Szydło; premier Mateusz Morawiecki dowiedział się o nim z mediów – poinformował we wtorek Marek Suski, szef gabinetu premiera.

 

15 stycznia wicepremier Beata Szydło spotkała się w miejskim teatrze z mieszkańcami Leszna (wielkopolskie). Kiedy spytano ją o to, jak w przyszłości będzie wyglądał program 500 +, zaręczyła, że będzie on kontynuowany. Ponadto istnieje opcja, że już w przyszłym roku uda się go rozbudować.

 

Szef gabinetu premiera powiedział dla radia Plus, że nie wie, o jakie zmiany chodzi i jak dotąd nie odbyły się rozmowy na ten temat. – Myślę, że to jest jak na razie pomysł indywidualny pani Beaty Szydło; nie jest on mi znany – poinformował Suski.

 

Według portalu tvp.info, minister Marek Suski twierdzi, że Mateusz Morawiecki o planach wicepremier Beaty Szydło dowiedział się z mediów.

 

 

 

Lider ruchu Kukiz’15 był gościem porannej rozmowy RMF FM. Tematem dyskusji z Robertem Mazurkiem była między innymi rekonstrukcja rządu oraz kwestia ewentualnego odwołania premier Beaty Szydło. Paweł Kukiz skomentował to w charakterystyczny dla siebie sposób.

 

„Oj Boże, jak mi tej pani premier jest po ludzku żal. Nie dałem temu rządowi wotum zaufania, natomiast to co się wyprawia, takie czysto ludzkie podejście. Jak można tę kobietę która pracuje od rana do nocy, tak traktować człowieka i przez pół roku mówić że ona jest na wylocie? To świadczy o tym jaki jest charakter tej partii politycznej. Jeżeli oni w taki sposób traktują swoich, to co myślą o obywatelach”

– mówił Paweł Kukiz w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

 

Mam serdecznie dość tej dyskusji [o rekonstrukcji], ponieważ ta dyskusja m.in. przykrywa tak ważne sprawy jak KRS, SN, ordynacja wyborcza”

– dodał.

 

Albo w ogóle nie będę głosował żeby nie brać udziału w tym cyrku, gierkach Platformy, bo to gierki, zwrócenie uwagi na Schetynę. Oni to robią po to żeby mieszać. Zdają sobie sprawę z tego że nie ma takiej opcji żeby rząd został odwołany. Albo wstrzymam się od głosu

– mówił Paweł Kukiz w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

 

W rozmowie poruszono też kwestię Donalda Tuska.

Tusk działa w interesie pewnej grupy władczej w UE o orientacji liberalno-lewicowej. Jest kosmopolitą z całą pewnością. To człowiek dla którego nie liczy się interes narodowy

– mówił Kukiz.