Chyba każdy z nas wybrał się kiedyś na mniejsze lub większe zakupy do francuskiego dyskontu Auchan. Tak było również w przypadku jednej z mieszkanek Krakowa, która postanowiła kupić niewielką torebkę, tzw. „nerkę”. Szybko jednak zorientowała się, że wyszyte są na niej nazistowskie symbole.

 

Kobieta dokonała zakupu kilka tygodni temu w Auchan przy ul. Bora-Komorowskiego. Dopiero kilka tygodni później klientka zauważyła, że na spodzie saszetki kryje się swastyka wraz z nazistowskim orłem – symbolem Wehrmachtu.

 

– Jestem w szoku. Przez kilka tygodni chodziłam z torebką, na której są nazistowskie symbole. W życiu bym nie pomyślała, że w sieci marketów może być sprzedawane coś takiego – mówi oburzona mieszkanka Krakowa.

 

– Sprzedaż produktów z symbolami faszystowskimi, szczególnie w takim kraju jak Polska, jest niedopuszczalne, a noszenie takich rzeczy skandaliczne. Swastyka to jednoznaczny symbol totalitaryzmu – mówi Anna Tatar ze stowarzyszenia antyrasistowskiego i antyantyfaszystowskiego Nigdy Więcej. – Mamy prawo zakazujące propagowania takich symboli, ale powinna też być wiedza historyczna i wrażliwość. Mam nadzieję, że Auchan zareaguje w odpowiedni sposób – wycofa produkt ze sprzedaży i zadba o to, żeby takie sytuacje się w przyszłości nie powtórzyły – kontynuuje.

 

Jak mówi Dorota Patejko, rzeczniczka prasowa Auchan, produkt ten nie jest marki sklepowej. Dostawca jest jednak Polakiem, który średnio na co dziesiątej torebce umieścił nazistowskie znaki.

 

– Niestety, nie byliśmy w stanie wychwycić tego błędu, stąd niedopatrzenie z naszej strony, za co przepraszamy – tłumaczy Patejko. Rzeczniczka dodała także, że na chwilę obecną trudno przewidzieć, ile jeszcze zostało takich produktów. Po interwencji „Gazety Krakowskiej”, produkt natychmiastowo wycofano ze sprzedaży.

 

 

 

Źródło: gazetakrakowska.pl
Fot.: Facebook – Katarzyna Ponikowska
EM

To nagranie pojawiło się w sieci jeszcze przed ostatnimi Świętami Bożego Narodzenia. Jednak to dopiero teraz staje się on coraz bardziej znany wśród polskich użytkowników internetu. Dużą popularnością, film ten cieszy się również na Ukrainie.

 

Wszystko zaczęło się od tego, że prezydent Polski Andrzej Duda robił zakupy, podobnie jak wielu innych Polaków przed Świętami, w jednym z supermarketów. Wówczas stojącego przy kasie prezydenta nagrał pewien pochodzący z Ukrainy mężczyzna. Sytuacja miała miejsce w Krakowie, mieście z którego pochodzi głowa państwa.

 

Autor krótkiego filmiku podzielił się nim ze swoim bratem, który publikując nagranie nie krył zaskoczenia. Teraz zarejestrowana sytuacja wywołuje niemały podziw wśród dużej liczby Ukraińców.

 

Na Twitterze do całej sytuacji i nagrania prezentującego PAD robiącego zakupy odniósł się m.in. Jakub Szymczuk, będący prezydenckim fotografem.

 

– 47 tysięcy udostępnień, ukraiński Facebook tuż przed świętami huczał. Polski Prezydent sam robi zakupy. W komentarzach pełen podziw, a pracujący w Polsce Ukrainiec (autor nagrania) zaskoczony 😉 – napisał Szymczuk.

 

Film ma obecnie już ponad 48 000 udostępnień na portalu Facebook.  Widać na nim również obecnych przy prezydencie Andrzeju Dudzie ochroniarzy.

 

 

Opisana sytuacja z udziałem prezydenta Dudy wydarzyła się w supermarkecie sieci Auchan przy ul. Józefa Mackiewicza w Krakowie.

 

 

Źródło: Facebook ; Onet.pl

Fot.: Wikimedia Commons ; Flickr

 

MB