W Warszawie zakończył się Kongres Inauguracyjny Stowarzyszenia „Dla Polski” – inicjatywy posłów: Adama Andruszkiewicza oraz Jarosława Porwicha. Na spotkanie przybyło kilkuset sympatyków z całej Polski.

 

„Dziś chciałbym ogłosić dwie inicjatywy, które chcielibyśmy przeprowadzić jako „Stowarzyszenie dla Polski” by usprawnić funkcjonowanie państwa polskiego. Pierwszą inicjatywą jest upodmiotowienie młodego pokolenia. Rozważamy zgłoszenie ustawy, która spowodowałaby wzrost procentowy zatrudnienia ludzi młodych w strukturach administracji publicznej” – mówił poseł Adam Andruszkiewicz na konferencji prasowej.

 

„Uważamy, że w Polsce należy dokonać wymiany elit, dlatego że po 89′ roku zostało to zahamowane. Należy wprowadzić narzędzia ustawowe, które spowodują, że młodzi ludzie będą otrzymywać zatrudnienie także w strukturach funkcjonowania państwa polskiego. Nie ze względu na znajomości, tylko kompetencje” – podkreślił poseł Andruszkiewicz.

 

„Nie ukrywam, że naszym celem będzie postawienie Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu. Musi odpowiedzieć za afery, które miały miejsce za jego rządów” – zaznaczył stanowczo w trakcie konferencji prasowej w Warszawie.

Wśród innych postulatów znalazły się m.in. zapowiedź wsparcia drobnej i średniej przedsiębiorczości, wsparcie dla Polaków mieszkających poza granicami kraju oraz intensyfikacja współpracy gospodarczej oraz politycznej w regionie z krajami takimi jak Wegry, Litwa, Ukraina czy Białoruś.

W stanowczych słowach udział sędziów: Rzeplińskiego i Stępnia komentował poseł Adam Andruszkiewicz. Na profilu Twitter zaznaczył, że albo budujemy porządne państwo, albo pozostaniemy kastowym państwem teoretycznym.

 

„Sędziowie Rzepliński i Stępień, którzy występują na partyjnych marszach, powinni tracić swoje przywileje i być pozbawiani uposażenia. Albo budujemy porządne państwo, które traktuje wszystkich równo, albo pozostaniemy kastowym państwem teoretycznym. Popieracie?” – napisał na Twitterze poseł Adam Andruszkiewicz.

 

Byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński i Jerzy Stępień wzięli udział w sobotnim „Marszu Wolności”, gdzie stali obok polityków Platformy Obywatelskiej. Jerzy Stępień przekonywał, że „w Polsce toczy się w tej chwili wojna o wszystko”. Poczucie zagrożenia nie dziwi bo emerytura byłego prezesa TK to… 17 tys. złotych miesięcznie.

 

Poseł Adam Andruszkiewicz wraz z posłem Jarosławem Porwichem przed kilkoma dniami powołanie do życia stowarzyszenia „DLA POLSKI”. Celem jest aktywizacja młodego pokolenia, wymiana elit, ale także postawienie Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu.

 

Na konferencji prasowej padła też pierwsza propozycja, dotycząca parytetów dla młodych osób w administracji publicznej. Według posłów, to sposób na przełamanie układu. „Chcemy przełamać pewien układ, który się wytworzył i całkowicie blokuje wymianę elit w państwie polskim „– tłumaczył poseł Andruszkiewicz.

 

 

Kolejnym punktem do realizacji jest postawienie byłego premiera, a obecnie przewodniczącego Rady Europejskiej, Donalda Tuska przed Trybunałem Stanu.

 

„Uważamy jego rządy za bardzo szkodliwe, wręcz złodziejskie. Nie ukrywam też, że będę chciał mobilizować społeczeństwo do tego, aby zablokować powrót Platformy Obywatelskiej do władzy” – podkreślał poseł Stowarzyszenia „DLA POLSKI”.

Urzędująca prezydent Warszawy- Hanna Gronkiewicz-Waltz konsekwentnie nie stawia się na przesłuchanie w charakterze świadka przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. 

 

Ze względu na ostatnią nieusprawiedliwioną absencję na posiedzeniu, prezydent Gronkiewicz-Waltz została ukarana przez komisję weryfikacyjną grzywną w wysokości 10 tys. zł. Za takim finansowym ukaraniem głosowało 5 członków komisji, 3 wstrzymało się, a 1 był przeciw.

 

–  To, z czym spotykamy się dzisiaj, jest po prostu skandaliczne. Hanna Gronkiewicz-Waltz przez pół roku twierdziła, że nie może się stawić przed komisją, bo nie jest stroną postępowania. Kiedy komisja wzywa ją jako świadka, twierdzi, że nie może być świadkiem, bo jest stroną. To absurd, jakiego dawno nie widzieliśmy – ocenił Sebastian Kaleta, będący członkiem komisji.

 

Całą sytuację postanowił skomentować poseł Adam Andruszkiewicz (WiS). Jego zdaniem obecna prezydenta stolicy powinna dostać zakaz opuszczania kraju, ponieważ po zakończonej kadencji może chcieć wykorzystać możliwość wyjazdu za granicę, aby uniknąć konsekwencji prawnych.

 

 

 

 

Adam Andruszkiewicz, poseł WiS znów znalazł się na celowniku opozycji totalnej. Po bezpardonowym ataku na niego przy pomocy fake newsów czy też kolejnych insynuacjach ze strony osób takie jakie Tomasz Lis, Borys Budka czy Tomasz Cimoszewicz w ostatnich dniach na celownik wzięły go PO i Nowoczesna.

 

Wczoraj poseł Michał Szczerba z PO na antenie Polsatu News stwierdził, komentując udział Andruszkiewicza w kontrmanifestacji z 2009 skierowanej przeciwko uczestnikom Parady Równości, że:

 

(…) rozważy czy nie należy złożyć w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury. – Hitlerowcy też krzyczeli do gejów „sodomici precz z ulicy”, a następnie gazowali ich w Oświęcimiu – powiedział Szczerba.

 

Słowa te zbulwersowały Adama Andruszkiewicza, który szybko odpowiedział Szczerbie, że:

 

W 2009 roku miałem 19 lat, to była legalna, uliczna demonstracja. Możemy polemizować, czy wznoszone hasła były dla kogoś kulturalne, ale demonstrowaliśmy pokojowo. Ja byłem wtedy nastolatkiem. Kiedy jestem posłem, wiem, że takiego języka się nie używa.

 

Wiele wskazuje na to, że rosnąca popularność Andruszkiewicza przeszkadza także Nowoczesnej, która nie może wybaczyć młodemu posłowi wypowiedzi skierowanej  pod adresem jej exlidera, Ryszarda Petru. W kontekście sporu o przeszłość i dokonania Narodowych Sił Zbrojnych, między innymi na łamach naszego portalu poseł napisał o Petru, że:

 

Panie Petru- pan przy naszych bohaterach jest zerem. Tylko i wyłącznie. A decyzja pańskiej śmiesznej partii jasno pokazuje, że nie działacie w interesie Polski.

 

Za te sformułowania Nowoczesna chce ukarać Andruszkiewicza i właśnie złożyła w tej sprawie do Komisji Etyki Poselskiej. O dalszych losach tej sprawy będziemy informowali już niebawem.

 

/red./

W poniedziałek w białostockiej Astorii odbyło się spotkanie z Adamem Andruszkiewiczem (WiS). Przez pierwszą godzinę poseł mówił o polskiej polityce. Później natomiast odpowiadał na pytania zadane przez zgromadzonych na sali ludzi.

 

Adam Andruszkiewicz organizuje obecnie spotkania na terenie całej Polski. Cieszą się one niezwykłą popularnością zarówno osób młodych, jak i starszych. Nie inaczej było wczoraj w Białymstoku. Na sali obecnych było ponad 200 osób.

 

Jak informuje portal ddb24.pl, największa liczba pytań do młodego polityka dotyczyła obecnych stosunków polsko-izraelskich, jednak poruszono również kwestię spraw lokalnych na Podlasiu.

 

– Mamy w sejmie dosłownie dwa ugrupowania, czyli Platformę i Nowoczesną, które moim zdaniem reprezentują obce interesy na terenie Rzeczpospolitej Polskiej. To jest jeszcze gorzej, niż byśmy mieli jakieś podwójne ambasady. Ambasada pewnych rzeczy nie może robić, więc na przykład jak ambasador niemiecki czegoś powiedzieć nie może, to powie to Schetyna na przykład, albo Tusk napisze na twitterze

– mówił Andruszkiewicz.

 

Podczas spotkania zwrócono również uwagę na Białystok i jego szkalowanie. Chodziło o kontrowersyjny materiał TVN dotyczący rzekomego neofaszyzmu w tym mieście. Ponadto, padły gorzkie słowa w kierunku Gazety Wyborczej, która pojedyncze incydenty nagłaśniała w taki sposób, jakby w Białymstoku dochodziło do nich codziennie. Poseł Andruszkiewicz zapowiedział również, że wkrótce ruszy kampania, która ma za zadanie przeciwdziałać złemu wizerunkowi Białegostoku. Zapytany o to, czy będzie brał udział w wyborach na prezydenta miasta odpowiedział, że zastanawia się nad tym.

 

– Ważne jest to, aby Białystok miał władze, które będą w stanie normalnie rozmawiać z władzami w Warszawie. Obecnie, jak wiemy, prezydent Truskolaski nie jest w dobrych relacjach z władzami w Warszawie, z polskim rządem. Jest w złych relacjach, tak to nazwijmy wprost, nawet wrogich. To powoduje niekiedy robienie sobie na złość

– tłumaczył Andruszkiewicz.

 

Jak powiedział polityk, Białystok potrzebuje inwestorów. Wyraził również nadzieję, że PO czy Nowoczesna nie dojdą już do władzy ani w Białymstoku, ani w całej Polsce. Według Andruszkiewicza, to przede wszystkim posłowie PO są odpowiedzialni za zaniedbania inwestycyjne na Podlasiu – donosi serwis ddb24.pl.

 

Adam Andruszkiewicz pytany w „O co chodzi” na antenie TVP Info mówił o manipulacjach polskich (sic!) demoliberalnych mediów w kontekście neonazizmu i ustawy o IPN. Jak skomentował to poseł?

 

„Nie ma przypadku w tym, że TVN wypuszcza taki materiał kilka miesięcy po tym jak go stworzył (niesławne świętowanie urodzin Hitlera – przyp. red.). Ta machina jest uruchamiana. To skoordynowany atak z zewnątrz i wewnątrz.” – twierdzi Andruszkiewicz w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim.

 

Donald Tusk popełnił tweet, w którym obarczył winą za fałszowanie historii II Wojny Światowej na niekorzyść Polski rząd PiS. Adam Andruszkiewicz nazwał takie zachowanie „obrzydliwą manipulacją”.

 

„Donald Tusk, to obrzydliwy manipulator na obcych usługach, za które pobiera miesięcznie ponad 100 tys. zł miesięcznie.” – pisze prezes Endecji na swoim Facebooku. Andruszkiewicz wyjaśnia przy tym prosty mechanizm propagandowy: Tusk w ten sposób usprawiedliwia wszystkich zagranicznych polityków i dziennikarzy, który w haniebny sposób powtarzają kłamstwo o polskich obozach w dobie procesu nowelizacji ustawy o IPN-nie.

 

Poseł Adam Andruszkiewicz zyskuje coraz większe poparcie. Znany jest z otwartości i szczerości. Dziś opublikował wpis na Twitterze dotyczący konieczności wprowadzenia zmian w Polsce.