W Warszawie odbyła się konwencja zorganizowana przez Koalicje Obywatelską. Partia Nowoczesna nie wzięła w niej udziału. A była premier Ewa Kopacz wykazała się, atakując słownie przeciwników aborcji.

 

 

Konwencja KO rozpoczęła się minutą ciszy na cześć zmarłego tragicznie prezydenta Gdańska. Głos zabrał Rafał Trzaskowski, zaraz po nim wypowiedziała się rzecznik prezydenta Gdańska Magdalena Skorupka – Kaczmarek: „Przyjechaliśmy do Was z miasta wolności, otwartości i równości. Z cudownego Gdańska. W imieniu gdańszczanek i gdańszczan dziękujemy za wyrazy wsparcia, które płyną do nas od 13 stycznia”.

 

Zacytowała również słowa, które nie znalazły się w uchwale senackiej dotyczącej upamiętnienia Pawła Adamowicza: „Swoim życiem zaświadczał, że polityka może i powinna być roztropną służbą dobru publicznemu, a polityk człowiekiem bezinteresownym, wspierającym wykluczonych i najsłabszych. Jak wielokrotnie mówił, Gdańsk to miasto wolności i solidarności. Pozostawił miasto nowoczesne, otwarte, tolerancyjne, przyjazne mieszkańcom i przyjezdnym”.

 

 

Barbara Nowacka praktycznie całe wystąpienie poświęciła prezentacji ideologicznych projektów, ale wspomniała też o konieczności równych zarobków mężczyzn i kobiet za tę samą pracę.

 

 

Jednak gorąco zrobiło się dopiero, gdy podczas konwencji głos zabrała Ewa Kopacz: „Pozostaje nam tym  wszystkim powiedzieć, którzy próbują nas pozbawić możliwości osobistego wyboru i równego traktowania – jesteście śmiesznie nieaktualni. Czuć od was naftaliną! (…) Nauczcie się wreszcie żyć w Europie!”.

 

Źródło: se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS

Aborcja to nadal temat, który wywołuje wiele kontrowersji i skrajnych emocji. Taka sytuacja nie tylko ma miejsce w naszym kraju, ale niemal na całym świecie. Warto tutaj zaznaczyć, że prawo w Polsce chroni dzieci przed narodzinami zdecydowanie bardziej niż ma to miejsce u naszych europejskich sąsiadów. Wciąż jednak i u nas rocznie setki dzieci giną w wyniku aborcji. 

 

W związku z powyższym, organizacje zajmujące się obroną życia dzieci nienarodzonych nadal mają co robić w naszej ojczyźnie. My natomiast, postanowiliśmy poznać bliżej działalność pro-liferów. Porozmawialiśmy z kilkoma wolontariuszami działającymi w krakowskiej komórce Fundacji Pro-Prawo do Życia, w tym również z panią prezes lokalnych struktur Anną Trutowską. Nie uciekaliśmy od trudnych pytań dotyczących m.in. kontrowersyjnych banerów używanych przez ludzi z tej organizacji na ich akcjach w miejscach publicznych.

 

Zapytaliśmy także zwykłych przechodniów o opinie na temat zarówno samej aborcji, jak i również metod działania obrońców życia. Potwierdził się fakt, że zdania w społeczeństwie są w tych kwestiach podzielone.

 

Reportaż został przygotowany przez Izę Wyżgę oraz Michała Barnasia z redakcji ProstozMostu TV.

 

Zachęcamy do obejrzenia oraz podzielenia się ze znajomymi!

 

 

 

MB

TVP. info ujawnia, że podczas demonstracji działaczy pro-life w Kanadzie, jeden z mężczyzn, nie chcąc słuchać argumentów kobiety manifestującej za życiem, uderzył ją i przewrócił na ziemię, po czym uciekł.

Wszystko działo się podczas corocznego wydarzenia, organizowanego przez działaczy pro-life, pod nazwą Łańcuch Życia w Kanadzie. Uczestnicy akcji demonstrują na ulicach miast przeciwko wolnego prawa do aborcji, głosząc hasła za zachowaniem i obroną życia. To spokojny protest, podczas którego niespotykane jest zagadywanie przechodniów czy agresywne zachowanie.

 W tym roku doszło jednak do nieprzyjemnej sytuacji. Młody mężczyzna zaczął niszczyć transparenty protestujących, zaczepiając ich słownie. Jego zachowanie spotkało się ze sprzeciwem uczestników akcji.

Dwie działaczki pro-life zaprotestowały, a jedna z nich zaczęła nagrywać całą sytuację. Wandal nie odpowiadał na prośby aktywistek i tłumaczenia, że zachowuje się nieodpowiednio.

W pewnym momencie kopnął kobietę. Aktywistka upadłą na ziemię. Nalegała, aby ktoś ze świadków wezwał policję. Wtedy mężczyzna zerwał dziewczynie wstążkę i uciekł.

Źródło: tvp.info
youtube.com
fot. Wikipedia Commons

LS

Rzeczywistość XXI wieku, w jakiej żyjemy, pod wieloma względami różni się od tej, jaką znali twórcy myśli endeckiej przeszło sto lat wcześniej. XX wiek, a zwłaszcza jego druga połowa, przyniósł wiele zmian społecznych i kulturowych. Obecnie żyjemy w epoce stawiającej nam – endekom nowe, czasem zupełnie inne wyzwania. W dobie odwrotu cywilizacji zachodniej od swych kulturowych i duchowych korzeni, Endecja musi przyjąć postawę zgodną z prymatami endeckiego myślenia także w tych kwestiach.

 

W tym temacie głównym, wydaje się, sporem jest ten dotyczący prawnej ochrony ludzkiego życia na jego prenatalnym etapie. Krótko mówiąc – spór o aborcję. Warto uzasadnić dlaczego postawa pro-life, czyli najogólniej mówiąc sprzeciwiająca się legalności aborcji, jest zgodna z prymatami endeckimi i to ona powinna cechować osoby z Endecją się utożsamiające.

 

Pierwszym z prymatów endeckich jest prymat narodu. Powszechność stosowania aborcji w negatywny, choć być może na pierwszy rzut oka niezauważalny, sposób wpływa więzi społeczne. Święta Matka Teresa z Kalkuty powiedziała kiedyś następujące słowa: „Jeśli możemy zaakceptować to, że matka zabija swoje dziecko, to jak możemy mówić innym ludziom, by nie zabijali drugiego człowieka?”. Społeczne przyzwolenie na aborcję, świadomie lub nie, podkopuje nasz szacunek do drugiego człowieka. Uzależnia go od tego czy dana osoba jest nam potrzebna, czy być może tylko nam przeszkadza. Prowadzi to na dłuższą metę do zaniku więzi międzyludzkich w narodzie, w oczywisty sposób szkodząc tej wspólnocie.

 

Drugi prymat – realizmu nad romantyzmem. Choć ciężko konkretnie temat aborcji odnieść do tego prymatu, warto zauważyć pewne fakty. Sprzeciw wobec aborcji siłą rzeczy wiąże się z dbałością o sytuację demograficzną narodu. Budowa rozwijającego się społeczeństwa, opierającego swe życie na szlachetnych wartościach, przywiązaniu do swej kultury jak najbardziej zalicza się do celów realistycznych. Jest to także pewien rodzaj pracy u podstaw, budującej silne społeczeństwo.

 

Trzeci prymat dotyczy polityki zagranicznej, więc tu tym bardziej niewiele w temacie aborcji da się powiedzieć, choć i tu można zauważyć pewną zależność. Mniej aborcji to lepsza demografia. Im lepsza demografia, tym silniejsze państwo na arenie międzynarodowej.

 

Prymat czwarty – obowiązków nad prawami. Ten prymat trafia niemal dokładnie w temat aborcyjny. Powszechna akceptacja aborcji, jaka pojawiła się w zachodnich społeczeństwach w XX wieku, wiąże się przede wszystkim z konsumpcyjnym, nastawionym tylko lub przede wszystkim na własną korzyść, stylem życia. Ów egoizm objął także i ten aspekt – „jeśli dziecko ma być dla mnie problemem, chcę móc się go pozbyć”. Endek musi rozumieć, że to co stanowi imperatyw moralny – czy to w życiu społecznym, czy osobistym – jest istotniejsze niż jego prywatne korzyści i przyjemności. Dlatego zgody na przerywanie ciąży być po prostu nie może.

 

Piąty prymat – polityki nad gospodarką. Polityka to także polityka prorodzinna, którą jako endecy wspieramy, choć różnimy się w podejściu do tego jak powinna wyglądać. Niemniej trudno kłócić się ze stwierdzeniem, że brak aborcji w jakiś sposób pogorszy ową gałąź polityki.

 

I wreszcie prymat szósty – moralności nad polityką. Jako Endecja rozumiemy, że nasze kulturowe korzenie wyrastają także z Chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo to w dużej mierze chrześcijańska moralność, która indywidualistycznie podchodzi do wartości ludzkiego życia. Życie ludzkie jest wartością samą w sobie, niezależną od tego ile dana osoba może wytworzyć PKB i tak dalej. Szacunek dla wartości ludzkiego życia od jego biologicznego początku, czyli momentu zapłodnienia, jest częścią naszej cywilizacyjnej tożsamości, której jako Endecja musimy w dzisiejszych czasach szczególnie mocno strzec.

 

W ramach zakończenia należy podkreślić, że nie ma jakiegoś konkretnej formy działania, która jest w tej kwestii jedynie słuszną. Każdy endek powinien w tym obszarze działać zgodnie z własnymi predyspozycjami i możliwościami, jednak nie ulega wątpliwości, że to postawa pro-life jest tą zgodną z endecką szkołą myślenia.

 

 

Fabian Myśliwiec- działacz Młodej Endecji oraz Fundacji Pro-Prawo do Życia, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jak sam o sobie mówi, jest „propagatorem zdroworozsądkowego myślenia”.

          

Jak podaje tvp.info, kanadyjska działaczka pro-life, Mary Wagner, po raz kolejny została skazana na karę więzienia – wynika z informacji portalu lifesitenews.com.
Wagner została aresztowana 8 grudnia 2017 r., kiedy w klinice aborcyjnej Women’s Care Centre rozdawała kobietom róże i ulotki dotyczące ratowania życia ludzkiego.

Obrończynię życia nienarodzonego sąd w Ontario skazał na 7,5 miesiąca pozbawienia wolności, a karę uzasadniał „wyrządzeniem szkody i złamaniem wyroku zawieszenia”.

„Wyrok został odczytany przy wypełnionej po brzegi przez wspierających  sali rozpraw”.

Skazana odsiedziała już w więzieniu 60 dni w oczekiwaniu na osąd. Zarzutami, które doprowadziły do zasądzenia kary były „wyrządzenie szkody i złamanie wyroku zawieszenia”, których antyaborcyjna działaczka miała się dopuścić, prowadząc działalność na rzecz ratowania nienarodzonych dzieci zagrożonych śmiercią.

Prokuratura zarzuciła kobiecie złamanie zakazu zbliżania się na odległość mniejszą niż 100 m do ośrodków aborcyjnych w Ontario oraz ingerowanie w funkcjonowanie ośrodka.

Ponadto Wagner została określona przez sędziego Neila Kozloffa mianem „seryjnej przestępczyni”, która w ciągu 18 lat miała dopuścić się już 14 przestępstw.

44-latka została aresztowana 8 grudnia 2017 r., kiedy weszła do kliniki aborcyjnej Women’s Care Centre i rozdawała kobietom czerwone róże, oraz ulotki nt. ochrony życia. Pierwsza rozprawa odbyła się 7 marca, następnie Mary Wagner została warunkowo zwolniona z aresztu z nakazem stawienia się na kolejne posiedzenia sądu.

Podczas kolejnej rozprawy nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i powtórzyła, że jej zdaniem „kliniki aborcyjne nie powinny istnieć”.

Z całego zasądzonego wyroku Mary Wagner spędzi w więzieniu 90 dni; w połowie września ma zostać wypuszczona na wolność.

Z wnioskiem o stwierdzenie niezgodoności przesłanki eugenicznej (z powodu uszkodzenia płodu lub podejrzenia poważnej choroby dziecka) z Konstytucją zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego poseł Bartłomiej Wróblewski (PiS). Teraz do sprawy włączył się Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny- Zbigniew Ziobro (SP).

 

Uznanie przez TK za niezgodną z konstytucją tzw. „przesłanki eugenicznej” mieszczącej się w ramach ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, będzie równoznaczne z uznaniem dokonywania aborcji z powodu podejrzenia choroby za niezgodną z polskim prawem. Co ciekawe wszystko na to wskazuje, że podstawą do zakazu aborcji eugenicznej staną się zapisy konstytucji, na którą tak usilnie powołują się przy okazji walki z rządem środowiska opozycji.

 

Jak donosi „Nasz Dziennik” minister Zbigniew Ziobro zajął jasne stanowisko w tej sprawie. Zdaniem tego ważnego polityka Zjednoczonej Prawicy, aborcyjna przesłanka eugeniczna nie jest zgodna z konstytucją. Opinia ta znalazła się w stanowisku do wniosku posła Wróblewskiego.

 

– Opinia prokuratora nie jest elementem koniecznym do podjęcia prac nad wnioskiem przez Trybunał, głos Zbigniewa Ziobry, jest dodatkowym wzmocnieniem naszego stanowiska. Argumenty konstytucyjne w tej sprawie są bardzo mocne i wskazują na niekonstytucyjność obowiązujących w Polsce przepisów – odniósł się poseł Bartłomiej Wróblewski w wypowiedzi dla „Nasz Dziennik”.

 

Poseł Wróblewski, który jest w tym przypadku wnioskodawcą do TK, wierzy w rozstrzygnięcie tej sprawy na korzyść ochrony życia dzieci nienarodzonych.

 

– Nie widzę możliwości, aby pozostając tylko na płaszczyźnie prawnej, orzeczenie TK mogło być niezgodne z naszym wnioskiem – powiedział poseł PiS-u w rozmowie z gazetą.

 

„Nasz Dziennik” pisze, że minister Zbigniew Ziobro wystosował dość konkretne uzasadnienie swojego stanowiska. Ma w nim jasno wskazywać, że zgodnie z zapisami obowiązującej konstytucji, ochrona wartości jakimi są ludzkie życie, a także godność człowieka obowiązuje również w przypadku prenatalnej fazy życia człowieka. Nie ma tu też znaczenia stan zdrowia danej osoby.

 

Dziennik przytacza fragment z dokumentu:

 

„(…) słabsza ochrona dziecka nienarodzonego, obciążonego istotnymi wadami genetycznymi lub nieuleczalną chorobą wydaje się być uzasadniona jedynie względami eugenicznymi, co jak już powiedziano, nie znajduje umocowania w konstytucji”.

 

Jak czytamy na łamach gazety, w stanowisku prokuratora generalnego pada również stwierdzenie mówiące, iż „za podstawowy obowiązek należy uznać zapewnienie przez Rzeczpospolitą Polską każdemu człowiekowi prawnej ochrony życia, a zatem również życia w fazie prenatalnej”.

 

Jaki będzie dalszy rozwój sytuacji? Wszystko dopiero się rozstrzygnie i należy obserwować prace w komisji oraz działania Trybunału Konstytucyjnego. Kolejne jednak kroki wskazują, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest uznanie przez TK niezgodności tzw. przesłanki eugenicznej w przypadku aborcji za z konstytucją.

 

Znana organizacja Amnesty International opublikowała w Internecie kuriozalny spot, w którym zachęca do aborcji, gdyż według jej przedstawicieli „ciąża jest uciążliwa”.

 

– Byłam tak ogromna, że nie mogłam sama wyjść z wanny”, „Nie możesz pomalować paznokci u stóp”, „Potrącasz wszystko swoim dużym brzuchem”, „Zrzucasz rzeczy ze stołu, obijasz się o dzieci

– są to tylko niektóre z argumentów kobiet opowiadających się w spocie za liberalizacją aborcji w Irlandii.

 

Spot jest także promowany przez polski oddział Amnesty International.

– Co jest irytującego w byciu w ciąży? Amnesty Ireland zapytała o to Irlandki. Już 25.05 referendum w Irlandii, czy odejść od prawie całkowitego zakazu aborcji. My mówimy TAK! Restrykcyjne prawo zagraża wszystkim kobietom w ciąży

– napisało na Twitterze AI Polska. Do wpisu dołączone zostało nagranie, w którym wystąpiły kobiety z dziećmi opowiadające o tym, co złego jest w byciu ciężarną.

Warto przypomnieć, że Amnesty International jest organizacją, która nie zabrała głosu w sprawie łamania prawa małego Alfiego Evansa w Wielkiej Brytanii.

Jak informuje portal dorzeczy.pl, organizacja Planned Parenthood napisała na Twitterze, że domaga się, aby jedna z księżniczek Disneya dokonała aborcji. Wpis szybko usunięto, jednak członkowie organizacji zostali ostro skrytykowani.

 

Planned Parenthood to amerykańskie stowarzyszenie, które promuje aborcję. Ponadto, działa na rzecz „praw reprodukcyjnych” i opowiada się za dużym dostępem do edukacji seksualnej i antykoncepcji.

 

– Potrzebujemy księżniczki Disneya, która miała aborcję

– taki wpis opublikowała organizacja.

 

Co więcej, nie było to jedyne żądanie organizacji opublikowane we wpisie. Członkowie domagali się także, aby Disney wprowadził księżniczkę transseksualną, będącej nielegalną imigrantką, a także „pro-choice”. Nie uwzględniono jednak, czy wszystkie te funkcje powinna spełniać jedna postać, czy też powinno powstać kilka nowych.

 

Ryszard Petru był gościem rozmowy w RMF FM. Były przewodniczący Nowoczesnej przekonywał, że prawo aborcyjne w Polsce powinno być oparte o model niemiecki.

 

Jestem zwolennikiem miękkiej liberalizacji ustawy aborcyjnej na wzór niemiecki, który polega na tym, że jeżeli kobieta jest w sytuacji, kiedy jest skłonna usunąć ciążę, żeby nie robiła tego pochopnie, żeby przeszła przez proces konsultacji, również psychologicznych, żeby ta decyzja nie była podejmowana nagle” – mówił Ryszard Petru.