Szaleństwo kibiców w Anglii

Jak podaje tvp.info, podczas półfinału mundialu, Anglicy pokonali w sobotę Szwecję. „A jak Szwecja, to Ikea. Z takiego założenia wyszli kibice, którzy w nietypowy sposób postanowili świętować zwycięstwo.”

Po golach Harry’ego Maguire’a i Delle Alliego, Anglicy pokonali Szwedów (2:0) i zapewnili sobie pierwszy od wielu lat awans do półfinału mistrzostw świata.

Władze sklepu w Stratford, we wschodnim Londynie, zapamiętają na długo ten dzień.

Anglicy znani są ze swojego zamiłowania do piłki nożnej. W jednym ze szwedzkich sklepów zajmujących się sprzedażą mebli sprawy szybko wymknęły się spod kontroli:

„Jesteśmy świadomi, że mała grupka fanów świętowała po meczu w jednym z naszych sklepów. Jesteśmy i Anglikami, i Szwedami, w trakcie meczu siedzieliśmy gdzieś pomiędzy fanami obu zespołów, więc pozostaje nam tylko powiedzieć „Gratts!” („gratulacje” po szwedzku) w związku z awansem do finału” – taka treść znajdowała się w jednym z maili z centrali w holenderskim Leiden, co nie pozostawia wątpliwości, że nikt w tej kwestii ogromnej urazy nie żywi.

O wiele bardziej niebezpiecznie było w Londynie. W trakcie celebracji, jeden z fanów postanowił zeskoczyć z piętrowego autobusu na przystanek. Jak podają media nie skończyło się to najlepiej.




Źródło:

Kraj

Świat