Syn byłego premiera znaleziony martwy!

Nie żyje syn dawnego polskiego premiera Leszka Millera. Został on znaleziony martwy wewnątrz zajmowanego przez siebie domu w niedzielę.  Leszek Miller Junior miał 48 lat.

 

Młody Miller nigdy nie należał do partii Sojusz Lewicy Demokratycznej, ale od lat związany był ze środowiskiem lewicy w Polsce. Głównie jednak skupiał się on na działaniach biznesowych. Angażował się i prowadził różnorakie interesy. Ta przygoda z biznesem, rozpoczęła się u niego w drugiej połowie lat 90-tych.

 

Wśród interesów oraz inwestycji, z którymi związany był Leszek Millerem Junior były też te związane ze spółkami skarbu państwa, w których też pracował (m.in. w KGHM). Jego córka w ostatnim czasie stała się bardziej rozpoznawalną internautką na Instagramie. Na swoim profilu przekazała ona informację o śmierci swojego ojca.

 

– Przepraszam was wszystkich… Nie jestem wstanie teraz prowadzić swojego instagrama. Obiecuję że wrócę kiedy sobie z tym wszystkim poradzę… You can finally rest in peace now Dad… – czytamy we wpisie Moniki Miller.

 

W poniedziałek stołeczna prokuratura wydała oświadczenie w tej sprawie. Wstępne ustalenia na temat śmierci 48-latka mówią o tym, że syn byłego premiera najprawdopodobniej samobójstwie. Wszystkie szczegóły mają być jednak jeszcze wyjaśniane.

 

– Ciało zostało znalezione w niedzielę w godzinach przedpołudniowych w jednym z pomieszczeń domu, który zajmował. Na miejscu wykonano oględziny z udziałem techników policyjnych oraz prokuratora. Wstępne ustalenia poczynione w toku czynności oględzin wskazują na śmierć samobójczą – przekazał dla PAP-u Łukasz Łapczyński z prokuratury okręgowej w Warszawie.

 

Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej, do której przetransportowano ciało Millera. Pobrany ma zostać także materiał do badań toksykologicznych.

 

Źródło: fakt.pl

Fot.: Wikimedia Commons




Komentarze

Kraj

Świat