Święto dla Kanadyjczyków. Palą marihuanę w kolejce do sklepu!

Szczęśliwy okres nastał w życiu każdego Kanadyjczyka, lubującego się w paleniu marihuany. Od 17 października w kraju dozwolone jest jej posiadanie oraz zażywanie – mieszkańcy palą stojąc w kolejce do sklepu!

 

Tysiące Kanadyjczyków wyszło na ulicę, aby świętować legalizację marihuany rekreacyjnej po prawie stuletnim zakazie. Ze 111 legalnie działających sklepów w kraju, w których prowadzona jest sprzedaż używki, ustawiły się długie kolejki – zanim klienci mogli dokonać pierwszych zakupów, palili marihuanę na chodnikach, którą nabyli już wcześniej na czarnym rynku.

 

Jak twierdzą znawcy, większość mieszkańców Kanady zażywała marihuany z czarnego rynku podczas tamtejszych uroczystości, ponieważ w kilku największych miastach w kraju, m.in w Toronto i Vancouver, jeszcze nie otworzono żadnego sklepu. Pomimo jej braku w niektórych miejscowościach, każdy z koneserów w kraju będzie mógł ją kupić nabyć przez Internet, za pośrednictwem witryn prowadzonych przez władze prowincji lub licencjonowanych sprzedawców detalicznych, choć na jej dostawę będzie trzeba czekać kilka dni.

 

Za sprawą legalizacji marihuany stoi premier Justin Trudeau, który głęboko wierzy, że sprowadzi dilerów z czarnego rynku do legalnego sektora konopi indyjskich.
Podczas kampanii wyborczej w 2015 roku polityk zapewniał, że chce pozbawić zysku zorganizowanej przestępczości, uregulować dystrybucję i palenie marihuany, którą miliony Kanadyjczyków konsumowało wbrew prawu.

 

Źródło: faktykonopne.pl
Fot.: pixabay.com
EM




Kraj

Świat