Skandal w TVP. Na miejsce Cejrowskiego wchodzą aktorki-feministki!

To co wyrabia szef Telewizji Polskiej, z założenia telewizji narodowej, to skandal. W programach rozrywkowych TVP Jacek Kurski promuje aktorki o lewicowym światopoglądzie, natomiast dla obrońcy życia nienarodzonych, Wojciecha Cejrowskiego, miejsca już nie ma.

 

Telewizja Polska po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość miała przejść radykalną zmianę i zacząć promować treści prawicowe.

 

Jacek Kurski wywodzący się ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, obecnie zajmuje się promowaniem aktorek takich jak Anna Mucha czy Barbara Kurdej-Szatan. Jednocześnie nie znajduje miejsca na antenie TVP Info dla Wojciecha Cejrowskiego, który odważył się skrytykować Jarosława Kaczyńskiego.

 

W piątek na antenie TVP zadebiutował nowy program rozrywkowy „To był rok”. Jego stałą gwiazdą ma być Anna Mucha, przyjaciółka Jerzego Urbana i była dziewczyna „Króla TVN” Kuby Wojewódzkiego. W programie uczestnicy są specjalnie wystylizowani, by mogli poczuć się jak za dawnych lat.

 

Z kolei w sobotę na antenie TVP pojawia się inna aktorka, prowadząca programy rozrywkowe, słynąca z lewicowych poglądów Barbara Kurdej-Szatan. Co sobotę widzowie TVP2 mogą zobaczyć kolejny odcinek nowego tanecznego show Dwójki – „Dance, dance, dance”. Współprowadząca program zasłynęła między innymi wsparciem „Czarnego Protestu”, podczas którego protestujący domagali się zaostrzenia prawa aborcyjnego, czyli przyzwolenia na zabijanie większej ilości dzieci nienarodzonych. Aktorka i prowadząca programy telewizyjne nagrała też specjalne wideo, w którym wsparła akcję „Wolne sądy”.

 

Jednocześnie na antenie TVP Info ciągle nie wrócił Wojciech Cejrowski, który został zdjęty z anteny za krytykę Jarosława Kaczyńskiego.  Tydzień po zdjęciu z anteny Wojciech Cejrowski opublikował nagranie, w którym przewidział to że na antenę prędko nie wróci. Znany podróżnik przypomniał, że w TVP już kilka razy dostawał bana i było tak samo za rządów SLD, PO i teraz PiS-u. W grudniu Cejrowski proroczo mówił, że „zawieszenie do końca roku” przeciągnie się, ze względu na święto Trzech Króli, okres ferii i nagle okaże się, że nie ma już miejsca na program z jego udziałem, a właściwie to nawet nikt o nim nie pamięta.

 

„Im oni bardziej tłumaczą, że chodzi o flagę Unii, tym bardziej myślę, że chodzi o to (tu pokazał plakat „Stop Aborcji”). O to, że powiedziałem „krew na rękach Jarosława”” – mówił Wojciech Cejrowski.

„Panowie (do Olechowskiego i Kurskiego), kto ja jestem, że Wy mnie chcecie zawieszać. Ja jestem u Was na etacie? Ja jestem gościem programu” – dodawał przeszło trzy miesiące temu.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat