SPROSTOWANIE:

Informujemy, że w naszych artykule: "Wielkopolska: Tragiczne sceny na dyskotece. Zatrzymano dwie osoby":
prostozmostu24.pl/wielkopolska-tragiczne-sceny-na-dyskotece-zatrzymano-dwie-osoby błędnie podaliśmy, że do zdarzenia doszło na dyskotece w Mieleszynie. Jak informuje właściciel tejże nie jest to zgodne z prawdą, bowiem do zdarzenia doszło poza lokalem.

Za zaistniałą sytuację wszystkich zainteresowanych, a zwłaszcza właściciela lokalu serdecznie przepraszamy,
"Redakcja Prosto z mostu”

Samobójstwo radnej. Twierdziła, że zgwałcili ją muzułmanie

Do tej tragicznej sytuacji doszło w Holandii. Była posłanka, a obecnie radna Willie Dille odebrała sobie życie po upływie kilku godzin od opublikowania dramatycznego filmu w sieci.

 

53-letnia polityk należała do Partii Wolności (PVV). Ugrupowanie to słynie ze swojej antyimigranckiej retoryki. Willie Dille pełniła funkcję radnej w Hadze. Na udostępnionym nagraniu mówi ona o tym, że grupowego gwałtu dopuściła się na niej grupa wyznawców islamu. Do dramatycznego zdarzenia miało dojść jeszcze na początku ubiegłego roku.

 

Stwierdziła, że nie może dłużej znieść tego co ją spotkało i reakcji na to zdarzenie – mówił w rozmowie z Dutch News Karen Gerbrands, lider miejscowych struktur partii PVV.

 

Co ciekawe na filmie z wyznaniem o porwaniu i zbiorowym gwałcie, Willie Dille stwierdziła, że całą akcją kierował jeden z byłych członków Partii Rozwoju. Miał on jej nienawidzić po tym jak sam przeszedł na islam. Teraz był według słów zmarłej zleceniodawcą ataku grupy muzułmanów na jej osobę. Sam zainteresowany Van Doorn tym oskarżeniom jednak zaprzecza. Zadeklarował on też podjęcie kroków prawnych, które mają przyczynić się do obrony jego dobrego imienia.

 

Gwałciciele po wszystkim mieli też kazać jej milczeć, a następnie kierować pod jej adresem groźby. W nagraniu 53-latka ogłosiła, że rezygnuje z pełnionego mandatu radnej Hagi. Jej dramatyczny film miał jednak dość szybko zniknąć z Facebooka.

 

Przedstawiciel policji stwierdził w rozmowie z „AD”, że Wille Dille nigdy nie składała doniesienia ws. ataku jakiego ofiarą miała paść w 2017 roku.

 

– Nigdy nie złożyła formalnej skargi, nie zdobyliśmy też żadnych dowodów, które pozwoliłyby nam rozpocząć postępowanie – uważa Hilde Vijverberg, rzecznik tamtejszej policji.

 

Źródła: rp.pl

Fot.: Wikimedia Commons

 




Kraj

Świat