Przerwano finał z powodu ich wtargnięcia na boisko. Wiemy kim są [WIDEO]

Rozgrywanie wczorajszego meczu finałowego tegorocznych Mistrzostw Świata było niejednokrotnie wstrzymywane. Raz miały na to wpływ kontuzje piłkarzy z poświęceniem walczących o tytuł, czasem konieczność skonsultowania przez sędziego wątpliwych sytuacji, ale mieliśmy też do czynienia z wbiegnięciem na murawę osób z trybun, w momencie kiedy z kolejną akcją szli chorwaccy piłkarze.

 

Początkowo sądzono, że za to zachowani odpowiedzialni są jacyś szaleni fani, którzy nie mogli się powstrzymać od bliższego kontaktu z głównymi aktorami piłkarskiego spektaklu. Podobną tezę wystosował nawet komentator w polskiej telewizji. Kibice na całym świecie oglądali jak elegancko ubrane osoby biegną przez murawę, przybijając piątki piłkarzom.

 

Służby porządkowe sprawnie schwytały „intruzów”. Nie obchodzono się z nimi wówczas zbyt delikatnie, w związku z tym, że choć nie było poważniejszego zagrożenia dla piłkarzy i innych obecnych na stadionie ludzi, to jednak doprowadzono do zakłócenia przebiegu spotkania.

 

 

Jak się okazuje, sprawcy (a raczej sprawczynie) tego całego zamieszania do nie są szaleni kibice do tego stopnia kochający piłkarskie gwiazdy. Na murawę stadionu Łużniki w Moskwie, wbiegły bowiem członkinie kontrowersyjnej grupy feministycznej znanej pod nazwą… „Pussy Riot”. Jest to punkowy zespół tworzony przez feministki, które chcąc sprzeciwić się władzy, podejmują działania spotykające się z krytyką wielu osób, nie tylko tych przychylnych Putinowi.

 

O grupie stało się głośno, kiedy kobiety w 2012 roku weszły do soboru Chrystusa Zbawiciela, w którym w skandaliczny sposób wykonały utwór zatytułowany „Bogurodzico, przegoń Putina”. W związku z aferą jaka z tego wynikła nie tylko w Rosji, prezydent Vladimir Putin przepraszał wiernych kościoła prawosławnego za zaistniałą sytuację. Uczestniczki tego zajścia zostały aresztowane. W Europie niektóre środowiska decydowały się na organizacje wieców w ramach solidarności z zatrzymanymi po wtargnięciu do świątyni feministkami. Takie jednak zachowanie w dużej mierze było krytykowane, ze względu na fakt iż w ramach politycznej manifestacji uraziły ona też uczucia religijne.

 

Wczorajszą akcję z przedostaniem się na murawę w trakcie zmagań Francji z Chorwacją, feministyczny zespół określił za pośrednictwem Facebooka jako wyraz sprzeciwu wobec nielegalnych aresztowań i przetrzymywania ludzi w więzieniach bez powodu oraz domaganie się wolności dla więźniów politycznych.

 

 

Wczorajszy mecz na trybunach oglądał m.in. prezydent Vladimir Putin. Po takiej sytuacji, w momencie kiedy oczy całego świata zwrócone były na moskiewski stadion, można spodziewać się kolejnych konsekwencji prawnych wyciągniętych wobec członkiń tego punkowego zespołu.

 

 




Źródło:

Kraj

Świat