Polska chciała zerwać szczyt UE?

Jak informuje Radio RMF FM polska była gotowa w pewnym momencie zerwać szczyt. Taką zakulisową relację z imigracyjnego szczytu Unii Europejskiej  przedstawiła jedna z dziennikarek, Katarzyna Szymańska-Borginon. Na szczycie zapadła decyzja o odejściu od przymusowej relokacji imigrantów.

 

Na szczycie rozegrała się batalia dyplomatyczna między poszczególnymi państwami o kształt podejmowanych decyzji. Według informacji RMF FM prezydent Francji kilkukrotnie zmieniał zdane najpierw twierdząc, że zasada przymusowej relokacji jest „martwa, a następnie zmieniał zdanie na zupełnie przeciwne.

 

Za kompromisem optował przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Wyszedł on naprzeciw oczekiwaniom Włoch walczących o zasadę wspólnej odpowiedzialności za ratowanie migrantów. To rozwiązanie odrzucały państwa Grupy Wyszehradzkiej, w tym Polski, gdyż nie było tam mowy o dobrowolności relokacji.

 

W tekście tej propozycji, którą widziała dziennikarka RMF FM, w akapicie o tworzeniu na terytorium UE „kontrolowanych centrów” dla uchodźców jest mowa o przyjmowaniu (zasada solidarności) tych migrantów, którzy wymagają ochrony międzynarodowej. I nie ma ani słowa o „dobrowolności” — infromuje rmf24.pl.

 

Polska nie godząca się na taką wersję zapisów dawała o zrozumienia, że jest gotowa zerwać rozmowy. Kompromis osiągnięto dopiero po wielogodzinnych rozmowach.  Na osiągnięciu kompromisu bardzo zależało Niemcom z Angelą Merkel na czele ze względu na chęć zamknięcia choć jednego frontu sporu na łonie Unii Europejskiej oraz ze względu na wewnętrzne problemy Kanclerz Niemiec.

 

źródło: rmf24.pl




Kraj

Świat