Polak i Niemiec zamordowani w Meksyku!

Jak początkowo sądziła lokalna policja, śmierć dwóch mężczyzn nastąpiła w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Później jednak wyszło na jaw, że przyczyna tragedii była inna.

 

Pod koniec ubiegłego miesiąca południowomeksykańska policja znalazła ciało polskiego podróżnika, Krzysztofa Chmielewskiego. Po kilku dniach w bliskich okolicach miejsca, w którym odnaleziono zwłoki 37-latka, znaleziono drugie ciało, które należało do 43-letniego turysty z Niemiec, Holgera Hagenbuscha.

 

Jak informuje serwis dorzeczy.pl, Polak po raz ostatni udostępnił na Facebooku zdjęcia, gdzie zdawał relacje ze swoich podróży, 19 kwietnia. Zgodnie z ustaleniami śledczych, turysta zginął prawdopodobnie kilka dni później. Jego zwłoki odnaleziono 26 kwietnia.

 

Podobna sytuacja spotkała niemieckiego podróżnika. Jego poszukiwania prowadził na Facebooku jego brat. Dzięki anonimowemu zgłoszeniu policji udało się dotrzeć do Chmielewskiego.

 

Z początku prokuratura sądziła, że przyczyną śmierci obu turystów był wypadek. Lokalne władze zwracały się do ludzi z prośbą o zachowanie szczególnej ostrożności w okolicach urwiska, gdzie odnalezione zostały ciała mężczyzn. Na jaw wyszła jednak okrutna prawda – pojawiły się informacje o rzeczach skradzionych Polakowi, a także licznych okaleczeniach na jego ciele. Prawdopodobnie więc Polak, a być może obydwaj mężczyźni zostali napadnięci.

 

Jak napisał na Facebooku brat niemieckiego podróżnika, ciało Polaka odnalezione zostało bez głowy i jednej stopy. Zwłoki Niemca również miały być okaleczone.

 

Zdaniem śledczych, podróżnicy mogli zostać postrzeleni.




Źródło:

Kraj

Świat