Polacy pod K2 nie wytrzymują! „Dajcie nam w końcu spokój”

Himalaiści z Polski przebywają obecnie pod K2, gdzie podejmują zimowe wyzwanie zdobycia szczytu. Nie wszystko jednak idzie zgodnie z planem. W trakcie wywiadu z dziennikarką, Rafał Fronia zdenerwował się pytaniami i się rozłączył.

 

Wejście na sam szczyt K2 zimą stanowi duże problemy, o czym przekonała się również wyprawa z Polski. Adam Bielecki wskutek wypadku doznał urazu nosa, natomiast Rafał Fronia złamał rękę – czytamy na portalu wiadomosci.wp.pl.

 

Okazało się, że ręka Rafała Froni jest w tak złym stanie, że został on przetransportowany śmigłowcem do szpitala.

 

Po tragedii i akcji ratunkowej, jaka wydarzyła się na Nanga Parbat, media nie przestają poruszać tematu alpinizmu. Starają się zdobyć jak najwięcej informacji. Tak było i w tym przypadku. W piątek TVP Info połączyła się na żywo z Rafałem Fronią. Alpinista nie był jednak zbyt zadowolony z pytań dziennikarki. – Miała pani kiedyś złamaną rękę? – zapytał Fronia.

 

Prowadząca odpowiedziała twierdząco, dodając, że wie, jak to boli. Kiedy zapytała Fronię, jak się czuje, rzucił: – Wie pani co, do du*y, dajcie nam w końcu spokój!, po czym się rozłączył.

 

Do zdarzenia doszło w piątek około godziny 14. Alpinista Rafał Fronia został uderzony spadającym odłamkiem skalnym. Udało mu się przemieścić do bazy, gdzie czekał później na ewakuację do szpitala w Skardzie. Nie było jednak możliwości szybkiego transportu, gdyż Pakistańczycy zażądali gwarancji finansowych. Fronia trafił do szpitala w sobotę – poinformował serwis wiadomosci.wp.pl.

 

 




Źródło:

Kraj

Świat