Pokroiła pieczeń, a następnie…swojego kochanka!

Morderstwo w Kutnie. Pewna kobieta najpierw upiekła pieczeń i pokroiła ją nożem by potem, użyć go do zadźgania swojego kochanka. Kobieta miała wpaść w furię i dźgać mężczyznę aż 8 razy! Za zabójstwo grozi jej dożywocie.

 

Pani Renata myślała, że to był ten jedyny.  Z przyjaciół pomału stawali się parą.

 

W ten tragiczny dla mężczyzny dzień wybrali się na spacer, usiedli na ławkach obok kutnowskiego teatru, później poszli do niej. Na stole pojawiła się pieczeń i kobieta sięgnęła po sztućce, po czym pokroiła ją na kawałki.

 

Właśnie wtedy między kochankami doszło do poważnej awantury. Kobieta w pewnym momencie kłótni, zaatakowała swojego partnera ostrym nożem.

 

Jak mówiła przed sądem: „Wyznałam mu, że padłam ofiarą gwałtu, on miał o to pretensje”.

 

I dodała: „Uderzył mnie. Ja się broniłam, nie chciałam go zabić, a jedynie nastraszyć. Wymachiwałam tym nożem, pewnie go zraniłam. Nie pamiętam, co było dalej. Byłam w szoku”.

 

Kobieta dźgnęła Mariusza S. aż osiem razy. Trafiła w żebra, klatkę piersiową, bark, rękę. Ostrze przebiło tętnicę płucną, co było bezpośrednią przyczyną zgonu.

 

Gdy Renata W. uświadomiła sobie, że jej kochanek nie żyje, pobiegła do mieszkającej w pobliżu jego matki.

 

„Zabiłam Mariusza” – wyznała. „Nie miałam zamiaru go zamordować”. Przed sądem do winy się jednak nie przyznała.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat