Pobili i zgwałcili niemieckiego muzyka. Jest wyrok dla Polaków!

W lutym 2016 roku doszło do brutalnego pobicia, a następnie bestialskiego gwałtu wobec niemieckiego muzyka. Poszkodowanym okazał się Jim Reeves Nyasani – piosenkarz synth-popowy i lider grupy muzycznej Squeezer.

 

Jak ustalili śledczy, dwóch Polaków, którzy dopuścili się tak bestialskiego czynu trafiło do jednego 6-osobowego pokoju hostelowegow Berlinie wraz z niemieckim muzykiem, Jimem Reevesem Nyasanim. W pewnym momencie, Niemiec zaproponował Polakom seks, co bardzo zraziło mężczyzn. W odpowiedzi na propozycję dotkliwie pobili współlokatora, a gdy ten stracił przytomność, zgwałcili go nogą od krzesła. Oboje byli w stanie nietrzeźwym. Wskutek licznych obrażeń, ofiara tak tragicznego wypadku nie przeżyła.

 

Po całym zajściu przestępcy położyli się do łóżka i pogrążyli się we śnie, oczywiście nie udzielając poszkodowanemu żadnej pomocy.

 

Jak podaje niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung”, na drugi dzień rano, ciało artysty zostało odnalezione przez pracowników lokalu. Z badań koronera wynika, że mężczyzna zmarł w wyniku obrażeń wewnętrznych i krwotoku wewnętrznego.

Gdy odnaleziono zwłoki 38-letniego wówczas piosenkarza, sprawców nie było już w hostelu. Szybko jednak wpadli w ręce funkcjonariuszy policji.

 

Młodszy z przestępców, 23-letni mężczyzna został schwytany niecałe trzy tygodnie od zdarzenia. Drugi zaś ukrywał się w Barcelonie – do jego zatrzymania doszło dopiero rok później.

 

Sprawą zajął się niemiecki sąd ponad rok temu. Polacy zostali oskarżeni o zabójstwo, wykorzystanie osoby niezdolnej do stawiania oporu, a także brutalne znęcanie się nad poszkodowanym z przejawem nienawiści do homoseksualistów.

 

Młodszy zbrodniarz od razu przyznał się do winy, zaś starszy uparcie twierdził, że nie jest niczemu winny. We wtorek zapadł wyrok skazujący mężczyzn na karę 13 i 14 lat pozbawienia wolności.

 

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl
Fot.: pixabay.com
EM




Kraj

Świat