Oto najbzdurniejsze przejście dla pieszych. Prowadzi z pola na pole!

To najbardziej kuriozalne przejście dla pieszych jakie możecie zobaczyć! I znajduje się w Polsce, a dokładniej w Słupecznie w województwie lubelskim. Czyżby trwały przygotowania do najnowszej produkcji komediowej? Na to wygląda. Nic, tylko przyjechać i nakręcić…

 

Przy drodze ani śladu po poboczach czy chodnikach. Ale za to już z daleka bije światło ostrzegawcze zasilane z baterii na energię słoneczną, widać też betonowy próg zwalniający i kilka znaków ostrzegających o zbliżającym się przejściu dla pieszych. No i kilka hektarów pola z jednej i drugiej strony. Ale gdzie się podziali ci piesi?

 

– Nikt z tego przejścia nie korzysta. No może czasem jakiś dzik zabłąkany przebiegnie – nabijają się mieszkańcy lubelskiej wioski, która z powodu zebry w szczerym polu cierpi na natłok gości.

 

– Razem z sąsiadami mamy zamiar postawić szlaban i zacząć opłaty pobierać. W końcu mamy jakąś atrakcję turystyczną – śmieje się Tomasz Stępień. – To miłe, że nasze Słupeczno stało się takie sławne. Ale mówiąc poważnie, dzięki temu, że jest ta zebra nareszcie wyremontowano nam drogę. Bez niej ciągle jeździlibyśmy po dziurach – cieszy się mieszkaniec wsi.

 

Ale kto wpadł na pomysł wykonania tak absurdalnego przejścia dla pieszych? Albo raczej dlaczego w ogóle ono powstało? Otóż warunkiem otrzymania dopłaty do inwestycji było stworzenie dwóch przejść dla pieszych! Według planów powinny znajdować się one w odległości kilkuset metrów. Tak więc jedno przejście znajduje się w wiosce, a ponieważ wielkością nie grzeszy, drugie zostało umiejscowione w polu…

 

 

Źródło: fakt.pl
Fot.: Jarosław Górny/newspix.pl
EM




Komentarze

Kraj

Świat