"OSKAR I PANI RÓŻA" – Okno literackie Marty Cywińskiej i Stefana Aleksandra Dziekońskiego

"Bardzo trudnym zadaniem jest pisanie o śmieci dziecka a jednoczesne unikanie pułapki bycia pretensjonalnym lub niepotrzebnie ckliwym. ,,Oskar i pani Róża to jedna z tych książek, które z tego zdania wychodzą nie tyle obronną ręką, ale wręcz celująco" – pisze Stefan Aleksander Dziekoński w nowym oknie literackim.

Stefan Aleksander Dziekoński: Pani Róża jest nie tylko świetnym pedagogiem, lecz także przyjaciółką Oskara. W trakcie lektury książki \odgadujemy, jaki będzie finał – Oskar umrze – ale proces jego odchodzenia jest, moim zdaniem, przykładem ars bene moriendi. Jego ostatnie dni wypełnia przyjaźń, ciepło a nawet pierwsza, jeszcze dziecięca miłość. Pani Róża i Oskar uzgadniają, że każdy dzień jego życia będzie równy dziesięciu latom, w związku z czym w ciągu kilkunastu dni chłopiec poznaje namiastkę dorosłości i wieku podeszłego. Książka jest więc w pewnym sensie kroniką jego krótkiego, a jednocześnie długiego życia.

 

Fabuła jest tak wspaniała i niepowtarzalna, że nawet po latach doskonale pamiętamy kto był kim oraz jaki był przebieg wydarzeń. Mam nadzieję, że powieść Schmidta jest wciąż na liście lektur, bowiem każdy, podkreślam każdy powinien ją znać.

 

Marta Cywińska: Odpowiem wierszem:

Pół-fotografia1

 

Wszystko na pół

Przyjaźnie miłości wypadki fotografie

Niech przy moim łóżku usiądzie pani Róża

jestem Oskarem, która umiera każdego dnia

przez tysiąclecia

Obietnice wierność szacunek

Połowiczność jest pikantna

Pół –mężczyźni z półkobietami

I robi się genderowo w tej garsonierze

Androgyne na godziny

Selfie i kosz na śmieci

To jedyny dowód na przemijanie

Nawet pogrzeby są tylko

Na Facebooku

i można dowolnie lajkować

tylko nekrolog jakiś niewyraźny

 

 

„Oskar i Pani Róża”

Éric-Emmanuel Schmitt

Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska

Wydawnictwo: Znak Literanova

 

1M. Cywińska, Pół-fotografia. W Warszawie A.D.2017

Marta Cywińska, Stefan Aleksander Dziekoński



Kraj

Świat