Odkryto masowy grób w Warszawie

Tajemnicza mogiła została odnaleziona na warszawskim Mokotowie. W masowym grobie znajdowały się szczątki ośmiu osób. Zostaną one zbadane pod kątem zachowanego DNA.

 

Mogiłę odnaleźli specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Zajmują się oni właśnie poszukiwaniem tajnych miejsc spoczynku ludzi, którzy padli ofiarą zbrodniczych totalitaryzmów. Ten znaleziony na Mokotowie grób, znajdował się na terenie dawnego więzienia.

 

Obok ludzkich szczątków, które w ramach przeprowadzenia identyfikacji zostaną poddane badaniom genetycznym, znaleziono też takie przedmioty jak np. krzyż, medalik czy inne rzeczy osobiste.

 

– W wyniku naszych prac na terenie dawnego więzienia przy ul. Rakowieckiej na Mokotowie ujawniliśmy masowy grób, a w nim szczątki ludzkie należące do co najmniej ośmiu osób – przekazał prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, który odpowiada w nim za kierowanie pracami Biura Poszukiwań i Identyfikacji.

 

Jama grobowa została znaleziono nieopodal ówczesnego pawilonu śledczego nazywanego „Pałacem Cudów”. Oprawcy z Urzędu Bezpieczeństwa (UB) dokonywali tam takich praktyk jak np.: nieludzkie brutalne przesłuchania, po których więźniowie jak się zwykło mawiać w „cudowny sposób” przyznawali się nagle do stawianych im zarzutów. Pawilon ten oznaczony był literą S, co oznaczać miało „specjalny”. Postawiono go na przełomie lat 1949-1950.

 

Jak jednak uważa  prof. Szwagrzyk, pochowane w zbiorowej mogile osoby to ofiary Niemców z roku 1944. Ich zamordowanie z rąk nazistów miało mieć według oceny profesora miejsce przy okazji Powstania Warszawskiego.

 

Obecnie przeprowadzane przez specjalistów z Instytutu Pamięci Narodowej prace archeologiczno-ekshumacyjne zakończą się najprawdopodobniej już w tym tygodniu. Działania podejmowane przez IPN, służyć mają odnajdywaniu oraz identyfikacji ofiar totalitaryzmu komunistycznego, ale też żyjących w czasach wcześniejszych ludzi zamordowanych przez Niemców.

 

Na początku Powstania Warszawskiego, Niemcy rozstrzelali łącznie około 600 ludzi, a ich ciała zakopali na terenie więzienia. Choć szczątki tych ofiar były ekshumowane po zakończeniu wojny, to jednak zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej, nie zostało to wówczas przeprowadzone w należyty sposób oraz z odpowiednią starannością.

 

W więzieniu na Mokotowie dochodziło do brutalnych scen zarówno podczas wojny, jak i w czasach komunizmu. Teraz powstaje tam Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

 




Źródło:

Kraj

Świat