Ochrona środowiska – zawłaszczony postulat lewicy

Ekologia, czy szerzej mówiąc ochrona środowiska, jako element programowy w polityce, jest kojarzona w społeczeństwie raczej jako postulat lewicowy. Poniekąd trudno się temu dziwić. Najbardziej radykalnie proekologiczne partie, tzw. zielone, są ugrupowaniami skrajnie lewicowymi. Czasem nawet o zabarwieniu komunistycznym. Również, niestety, duża część osób o prawicowych poglądach odżegnuje się od ochrony przyrody, jako „lewackiej”. Jednak zagadnienie ochrony środowiska nie jest postulatem z definicji lewicowym i warto, co jak dotąd zauważyłem jedynie w przypadku partii Porozumienie Jarosława Gowina, podkreślać je i uwzględniać w działalności organizacji prawicowych, tradycjonalistycznych.

 

Kiedy ochrona przyrody pojawiała się jako temat dyskusji w II połowie XIX wieku, nie była ona elementem walki politycznej pomiędzy prawicą, a lewicą. Od tego czasu, w historii, zarówno po jednej jak i drugiej stronie, pojawiały się osoby postulujące konieczność poszanowania natury. Warto dla nas – prawicowców, zaznaczyć że sam papież Jan Paweł II, wzór postaw tradycyjnych, opowiadał się właśnie za uwzględnianiem konieczności ochrony środowiska naturalnego. Co więcej, cofając się dalej w historii dojdziemy do postaci św. Franciszka z Asyżu, uważanego za pierwszego ekologa w dziejach.

 

Krótko mówiąc, środowiska prawicowe, tradycjonalistyczne, patriotyczne nie mogą się odżegnywać od postulatów ekologicznych. Zwłaszcza, że żyjemy w czasach, gdy zanieczyszczenia i degradacja przyrody stają się poważnymi zagrożeniami także dla samych ludzi. Dobrym przykładem jest tutaj Kraków (ale i wiele innych miast Polski), który zimą dosłownie dusi się w smogu. Nie można, wycierając sobie „gębę” prawicowymi sloganami, odrzucać walki o zdrowie obywateli. Należy dbać o tereny zielone, kontrolę nad zabudową, promocję nowoczesnych, czystych rozwiązań. W przeciwnym razie skutki mogą być bardzo poważne.

 

Na koniec warto powiedzieć, że o ile ochrona środowiska jest zagadnieniem bardzo ważnym i powinna być uwzględniania także w programach partii prawicowych, o tyle nie można popadać w skrajność i, forsując ekologiczne rozwiązania, „dusić” rozwoju gospodarczego, jak robią to politycy lewicowi. Swoją drogą to właśnie powinno odróżniać prawicę od lewicy. Ta pierwsza głosić musi rozsądne rozwiązania, służące zarówno naturze, jak i ludziom. Natomiast lewica (co bardzo łatwo zauważyć choćby na przykładzie polityki klimatycznej Unii Europejskiej) w swoim proekologicznym obłędzie idzie po trupach narodowych gospodarek. A więc odbijmy lewicy postulat racjonalnej ochrony środowiska!

 

Fabian Myśliwiec- działacz Młodej Endecji oraz Fundacji Pro-Prawo do Życia, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jak sam o sobie mówi, jest „propagatorem zdroworozsądkowego myślenia”.

 

Fot.: Pixabay

 




Kraj

Świat