SPROSTOWANIE:

Informujemy, że w naszych artykule: "Wielkopolska: Tragiczne sceny na dyskotece. Zatrzymano dwie osoby":
prostozmostu24.pl/wielkopolska-tragiczne-sceny-na-dyskotece-zatrzymano-dwie-osoby błędnie podaliśmy, że do zdarzenia doszło na dyskotece w Mieleszynie. Jak informuje właściciel tejże nie jest to zgodne z prawdą, bowiem do zdarzenia doszło poza lokalem.

Za zaistniałą sytuację wszystkich zainteresowanych, a zwłaszcza właściciela lokalu serdecznie przepraszamy,
"Redakcja Prosto z mostu”

Nożownik w metrze: „Jestem muzułmaninem i zabijam wszystkich katolików!”

Zagrożenie ataki i zdecydowanie większy nacisk na zachowanie standardów bezpieczeństwa na ulicach miast to rzeczywistość, która stanowi codzienność w niektórych krajach europejskich na przełomie ostatnich lat.

 

Wszystko w związku z faktem, że po rozwinięciu się organizacji Państwo Islamskie oraz masowej migracji do Europy z Afryki i Bliskiego Wschodu, w poszczególnych miejscach na naszym kontynencie zwiększyła się ilość napaści na tle seksualnym, a także doszło do kilku głośnych ataków nożowników czy innych zamachów terrorystycznych.

 

Cała sytuacja może stać się dla zwykłych obywateli jeszcze straszniejsza, kiedy usłyszą o tym o ile więcej dochodziłoby do ataków ekstremistów, gdyby nie udaremnianie części z nich przez służby odpowiadające za bezpieczeństwo. W ostatnich dniach po raz kolejny mieliśmy przykład sytuacji, w której agresor groził przypadkowym ludziom, zw. na różnice religijne.

 

Jak donoszą media, sytuacja miała miejsce w ostatnich dniach minionego tygodnia. We Francji, a dokładniej wewnątrz paryskiego metra, spore zamieszanie wywołał 23-letni Egipcjanin Emad F. Był on uzbrojony w nóż i potrzebna była interwencja służb.

 

Było południe, przed godziną trzynastą. Wówczas na stacji metra Anvers, Emad F. wywołał panikę, Zademonstrował on ludziom znajdującym się wokół niego, że ma przy sobie nóż i groził przeprowadzeniem ataku. Egipcjanin wykrzykiwał, że „zamorduje wszystkich katolików”.

 

Nożownik został na szczęście zatrzymany i nikomu nic się nie stało przy okazji tego zajścia. Jak się okazało, 23-latek był poszukiwany przez francuskie służby. Co warte podkreślania, był on wcześnie karany za zachowania tego typu.

 

Dżihadysta tłumaczył później, iż motywował się faktem, że jest wyznawcą islamu, w związku z czym chce on zabijać innowierców. Stąd też jego pogardliwe słowa o chęci mordowania katolików skierowane do przypadkowych osób.

 

Po tym zdarzeniu, akurat ulice Francji (a szczególnie Paryża) zaczęły być wyjątkowo mocno strzeżone. Na ulice wyszło ponad 100 tysięcy funkcjonariuszy policji oraz żandarmów. W samym Paryżu porządku pilnowało ok. 12 tysięcy policjantów wspieranych przez wojsko. Wszystko ze względu na narodowe święto- Dzień Bastylii oraz finał mundialu, przy okazji którego zorganizowano dużą strefę kibica w centrum stolicy, w pobliżu Wieży Eiffela. Zamieszek i tratowania się ludzi jednak i tak nie udało się uniknąć.

 




Źródło:

Kraj

Świat