Netflix kontra fani „Wiedźmina”. Kontrowersje wokół nowego serialu

Odsuńmy się nad chwilę od polityki i zwróćmy ku trochę luźniejszym kwestiom życia codziennego. Poprawność polityczna w jednym z najbardziej wyczekiwanych seriali kontra zwolennicy niezakłamywania rzeczywistości, czyli serial „Wiedźmin” na Netflixie. Jak podaje tvp.info, w mediach pojawiła się informacja, że twórcy serialu „Wiedźmin” przewidują do roli Ciri aktorkę mającą kolor skóry inny niż biały. Fani serialu protestują, zarzucając Netflixowi uleganie politycznej poprawności.

Kilka dni temu na stronie jednego z brytyjskich teatrów pojawiło się ogłoszenie do castingu o rolę Ciri w serialu „Wiedźmin”. Jak podano na portalu telemagazyn.pl, w ogłoszeniu zaznaczono, że do roli Ciri poszukuje się aktorek z grupy BAME, czyli „Black, Asian, minor ethnicity”.

Dobrana według takich kryteriów aktorka znacząco odbiegałaby od książkowego oryginału, gdzie jej uroda jest typowo europejska. Fani serialu zarzucają Netflixowi polityczną poprawność oraz dyskryminację białych aktorek.

W związku ze sprawą zorganizowano internetową petycję, w której apeluje się do twórców serialu, by w wyborze serialowej Ciri kierowali się nie pochodzeniem etnicznym aktorki, a jej umiejętnościami aktorskimi. Dla fanów serialu sytuacja jest poważna, angażuje się w nią mnóstwo osób. Petycję podpisało dokładnie już ponad 27 tysiące osób.

W książce Andrzeja Sapkowskiego „Wiedźmin”, na której oparty ma być serial, Ciri miała jasną skórę, białe włosy i zielone oczy.

Jak komentuje sprawę tvp.info: „To nie pierwsza budząca kontrowersje tego typu decyzja Netflixa. W serialu „Troja: Upadek miasta” czarnoskórzy aktorzy grali postaci Zeusa i Achillesa”.

źródło: tvp.info




Kraj

Świat