Napisali apel „do naszych żydowskich przyjaciół”. „Władza toleruje marsze z nazistowskimi hasłami”

Na stronie naszademokracja.pl, pojawił się apel, który podpisało już ponad 11 tysięcy osób. Autorami odezwy są: Jan Cywiński, Krystyna Napiórkowska, Stanisław Napiórkowski, Danuta Stołecka-Wójcik, Agnieszka Wolfram-Zakrzewska i Rafał Zakrzewski. List „do naszych żydowskich przyjaciół” powstał w momencie kryzysu polsko-izraelskiego.

„Nie myśleliśmy, że znowu będziemy musieli zwracać się do naszych przyjaciół, współobywateli, polskich Żydów, z wyrazami braterstwa i solidarności. To koszmarny sen.

Dopiero niedawno w wolnej Polsce zaczęliśmy rozmawiać uczciwie i bez ograniczeń o stosunkach polsko-żydowskich, sprawie niezwykle delikatnej. Toczyła się dyskusja wokół wspólnej historii, w środku Warszawy stanęło wspaniałe muzeum Polin. Badania naukowe, film, literatura podejmowały ten trudny temat bolesny dla Żydów i Polaków. Nie do przecenienia są działania organizacji pozarządowych, często lokalnych. Pozostało jeszcze wiele do zrobienia, ale atmosfera była dobra. Fatalna, bezmyślna ustawa o IPN obudziła w Polsce demony.

Od dwóch lat władza toleruje działania skrajnych nacjonalistów – marsze z nazistowskimi hasłami, palenie kukły Żyda, treści portali organizacji narodowych. Z systemu edukacji znikają elementy nauki wielokulturowości, a minister edukacji nie wie, kto dokonał pogromu w Kielcach i kto zabijał Żydów w Jedwabnem. Szef IPN – który na mocy nowej ustawy ma nadzorować prawdę historyczną o Polsce – zapomina, że wiadomo, kto dokonał tej drugiej zbrodni, i że właśnie IPN kilka lat temu to wyjaśnił.

Protest Izraela, a potem USA, przeciw ustawie o IPN wywołał falę antysemickich wystąpień w internecie czy mediach publicznych. Z ust znanych propisowskich publicystów, urzędników TVP, usłyszeliśmy haniebne, antysemickie słowa. Pod Pałacem Prezydenckim stali narodowcy z hasłem „Zdejmij jarmułkę, podpisz ustawę”. Prezydent podpisał, a w swym wystąpieniu do tych apeli się nie odniósł.

Dzieje się to w przededniu 50. rocznicy Marca ‘68 – jednego z nikczemniejszych momentów naszej najnowszej historii. Jak wtedy, nasi współobywatele znowu czują się upokorzeni, zagrożeni.

Nie możemy pozostać obojętni wobec fali nienawiści i obrzydliwego języka.

Chcemy Was zapewnić – jesteśmy z Wami solidarni, to wszystko nas również obraża i boli.”

– brzmi treść apelu.

 



Źródło:

Kraj

Świat