Nadużycia w Warszawskim Teatrze Akademickim? Prokuratura sprawdza
Jak podaje pap.pl, w poniedziałek rzecznik prasowy prokuratury okręgowej prok. Łukasz Łapczyński poinformował, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie sprawdzające w związku z doniesieniami medialnymi o nadużyciach, do jakich miało dochodzić w Warszawskim Teatrze Akademickim.

Postępowanie sprawdzające prokuratury jest skutkiem materiału „Superwizjera” TVN24 z soboty, z którego wynika, że doświadczony reżyser teatralny, dyrektor Teatru Akademickiego w Warszawie Ryszard A. zapraszał na castingi studentki oraz licealistki i molestował je seksualnie.

Zapowiedział, że na początku prokuratura zwróci się do TVN o przesłanie nagrania wyemitowanego na antenie TVN24 i dokładnie je przebada, co zadecyduje o dalszym toku postępowania w tej sprawie.

W materiale „Superwizjera” TVN24 Ryszard A. został przedstawiony jako ktoś, kto „wyspecjalizował się w wyławianiu studentek, licealistek i modelek, które zaprasza na castingi”, a „metody, które wobec nich stosuje, są wstrząsające”.

Zebrany materiał reporterzy „Superwizjera” przedstawili byłemu prezesowi ZASP-u Olgierdowi Łukaszewiczowi. „Zwrócę się do zarządu głównego ZASP-u, aby wycofał zgodę na próby Teatru Akademickiego pod kierunkiem pana Ryszarda A.” – zapowiedział w reportażu aktor i były prezes, dodając, że „to jest wstyd, że ktoś taki wspiera się autorytetem organizacji aktorskiej o takiej tradycji”.

„Przedstawia się jako polonista, reżyser, zawodowy aktor, wieloletni wykładowca akademicki, asystent wybitnego profesora Jerzego Jarockiego” – poinformowano w „Superwizjerze”. „Jego dorobek aktorski jest mizerny, dlatego swój autorytet buduje, powołując się na znajomości z autorytetami – Gustawem Holoubkiem, Zbigniewem Zapasiewiczem, Tadeuszem Łomnickim oraz władzami Akademii Teatralnej” – komentowano w reportażu TVN24 osobę Ryszarda A.

Po 25 latach istnienia, w czerwcu 2013 r., Teatr Akademicki Uniwersytetu Warszawskiego został zlikwidowany, a Ryszard A. zwolniony. Oficjalnie więc umowa została rozwiązana za porozumieniem stron. Ryszard A. zobowiązał się do zaprzestania używania nazwy uniwersytetu w nazwie jego teatru. Jednak cały czas studenci przychodzą ze świadomością, że jest to Teatr Akademicki UW. Niegdyś nadzór nad nim sprawowali właściwi prorektorzy. Dziś kontrolę nad  całym teatrem sprawuje Fundacja Teatr Akademicki, której prezesem jest Ryszard A. Tym samym jedna osoba posiada pełną kontrolę nad całą instytucją teatru.

W reportażu został ujawniony eksperyment medialny, w którym brała udział jedna z reporterek „Superwizjera” – przed dwa miesiącę uczestniczyła w próbach Teatru Akademickiego. Jej zdaniem, „próby nie miały żadnej merytorycznej wartości i kształtu, za to reżyser pozwalał sobie na coraz bardziej sprośne teksty”.

źródło: pap.pl
fot. Wikipedia Commons




Kraj

Świat