Młodzi Polacy nie chcą pracować. Znany powód!

To, gdzie i jak pracujemy, związane jest z wieloma czynnikami – nasze pochodzenie, miejsce pracy, ale też wyznanie czy poglądy polityczne. Badania wskazują, że pracownicy z PRL-u mogą być bardziej wartościowi od tych urodzonych tuż przed XXI wiekiem.

 

Dzisiejszych pracowników według daty urodzenia dzieli się na trzy pokolenia: X, czyli osoby, które swoje pierwsze kroki w swojej karierze stawiały w czasie przełomu 1989-1990 roku, pokolenie Y, zwane millenialsami, osoby urodzone u schyłku PRL-u lub w latach 90-tych oraz generacja Z, czyli pracownicy urodzeni na przełomie XX i XXI wieku.

 

Zdaniem socjolog dr Justyny Sarnowskiej z Uniwersytetu SWPS, między przedstawicielami pokolenia X a Z jest przepaść, jeżeli chodzi o podejście do pracy.

 

„Generacja Z miała wszelkie dobra cywilizacyjne. Świat dla nich zawsze był kolorowy i wszystko było dostępne. To powoduje, że de facto trudno im do czegoś dążyć” – tłumaczy dr Sarnowska.

 

Jak wyjaśnia w swoim komunikacie Uniwersytet SWPS, osoby urodzone na przełomie XX i XXI wieku nie lubią tradycyjnej formy zatrudnienia. Najchętniej pracowaliby zdalnie, bez wychodzenia z domu. Pokolenie Z chce swobody, ale nie myśli o zakładaniu własnej działalności gospodarczej.

 

To zupełne przeciwieństwo pokolenia X. Ludzie, którzy u schyłku PRL-u lub na początku lat 90-tych rozpoczęli karierę, żyją w kulcie pracy. Ze względu na szalone lata 90-te, dbają o stabilność posady, niechętnie zmieniają miejsce pracy, godzą się na niższe stawki, a by dorobić często zostają po godzinach.

 

Jak wyjaśnia dr Justyna Sarnowska: „Bogdan Mach osoby, które w 1989 miały 18 lat określił pokoleniem wielkich nadziei i codziennego ryzyka. Lata 90. przynosiły nowe możliwości na rynku pracy i wizję szybkiego awansu społecznego, która dla wielu stała się rzeczywistością”.

 

Według badań Deloitte tzw. millenialsi chcą czuć się częścią firmy poprzez widoczny wpływ na jej działanie. Potrzebują bezpośredniego kontaktu z przełożonymi i jasnego formułowania wymagań. Jeżeli zaczną pracować w dużej korporacji, mają spore wymagania i przyjmują postawę roszczeniową – chcą się doszkalać na jego koszt, mieć dodatkowe benefity pracownicze, nienormowany czas pracy. Mogą zrezygnować z pewnego „własnego ja”, ale tylko wtedy, gdy szef sowicie ich wynagrodzi.

 

„Millenialsi dorastali już w świecie pełnym kolorów, a nawet przerysowanym i przekoloryzowanym, więc jeśli mogą, to szukają prawdy i autentyczności. Jeśli szef kogoś nie szanuje, to Igrek powie, że też nie będzie szanować szefa. Ten szacunek to coś, na co najbardziej zwracają uwagę migranci. Pokolenie Y przeszło inną socjalizację niż przedstawiciele starszych generacji. Mieli większą wolność w wyrażaniu siebie i więcej możliwości, by uciec od kontroli społecznej. To przekłada się w ich przypadku na pracę zgodną z wartościami i takiej pracy poszukują, choć nie jest łatwo ją znaleźć” – mówi socjolog Justyna Sarnowska.

 

Źródło: superbiz.se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat