Ku przestrodze mieszkańców Wrocławia. To trzeba zobaczyć!

Od kilku dni na wrocławskich ulicach dostrzec można widniejące na przystankach nalepki oponujące przeciwko aborcji. Jeden z mieszkańców doznał szokującego odkrycia – nie próbujcie ich zrywać, zawierają ukryte ostrze!

 

Kwintesencja aborcji to jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów, gdzie jedni stoją murem za legalizacją, a drudzy uważają, że każda istota ludzka, jak i jej zaczątek zasługuje na życie.
Tym razem antyaborcjoniści posunęli się o jeden krok za daleko ukrywając ostrze do golenia w propagujących ich poglądy naklejkach.
Ma to na celu uchronić przeciwników ich ruchu przed zerwaniem materiału.

 

Oto list jednego z czytelników „Gazety Wrocławskiej”, który poinformował o całym zdarzeniu:

 

„Dzień dobry

 

Piszę do państwa w sprawie naklejek rozwieszonych w mieście między innymi na przystankach komunikacji miejskiej. Autorem tychże jest, jak można przypuszczać wrocławski ONR. Naklejki te nie tylko odznaczają się obrzydliwymi treściami jak martwe, rozerwane na części płody, ale też stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla osób postronnych.

 

Ktoś, kto rozkleja je w mieście zadbał, żeby nie było możliwe ich bezpieczne usunięcie z przestrzeni publicznej. Jedna z nalepek, którą zerwałem osobiście była od strony spodniej podklejona ostrzem z maszynki do golenia. Gdybym chwycił ją inaczej, bardzo możliwe, że spowodowałoby to poważne obrażenia, których mnie udało się uniknąć.”

 

Sprawa została zgłoszona do odpowiednich służb, które wszczęły śledztwo, jednak przyznają, że nie dystrybuują zbyt wieloma informacjami ze względu na świeżość sprawy.
Nie są też w stanie wypowiedzieć się na temat kary, jaka mogłaby być wymierzona dla sprawcy popełnionego czynu. Mówią, że zależy ona między innymi od liczby ofiar, które zraniły się ostrzem.

 

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl ; gazetawroclawska.pl
Fot.: Wikipedia

EM




Kraj

Świat