Kto wygra starcie tytanów Kołecki vs Pudzian. Emocje sięgają zenitu

Gala KSW 47, która odbędzie się 23 marca w Łodzi zbliża się wielkimi krokami. Jednym z najbardziej wyczekiwanych pojedynków będzie starcie byłego najsilniejszego człowieka świata Mariusza Pudzianowskiego z byłym wybitnym sztangistą Szymonem Kołeckim. Złoty i srebrny medalista olimpijski w podnoszeniu ciężarów emanuje pewnością siebie przed starciem z Pudzianem. Oto fragmenty jego wywiadu dla „Super Express”.

 

„Super Express”: „Nie jest pan faworytem w walce z Pudzianem…”

Szymon Kołecki: „Zgadza się, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Może tylko dla nielicznych moich znajomych jestem faworytem. Najważniejsze, że jestem dobrze przygotowany. Miałem sześciu sparingpartnerów: jeden ważył 100 kg, ale reszta już więcej. Najcięższy ważył 130 kg. Robiłem z nimi 10-minutowe rundy, a oni zmieniali się co 2 minuty.”

 

„To prawda, że przygotowania trwały 4 miesiące?”

„Tak, to mój rekord. Od mojego ostatniego pojedynku minęło 7 miesięcy, to także moja rekordowa przerwa. Miałem więc sporo czasu na poprawę rzeczy, które zawiodły w poprzedniej walce. O walce z Mariuszem wiedziałem już od listopada. Wtedy też zacząłem lekkie sparingi.”

 

„Twoim trenerem jest Mirosław Okniński, były trener Pudziana…”

„Gdy zaczynałem przygodę MMA Mariusz zadzwonił do mnie i powiedział, bym dobrze zastanowił się nad współpracą z Mirkiem. Nie polecał go. Przyjąłem jego rady z życzliwością, ale z nich nie skorzystałem. Zasób wiedzy na temat Mariusza mam bardzo duży, ale na koniec trzeba to pokazać w klatce.”

 

„Jak zamierzasz go pokonać?”

„Nie zamierzam stać i czekać jak walka się potoczy, chcę go zdominować! Mam przygotowane akcje na głowę i korpus, grunt, by ciągle przeć do przodu.”

 

„Na ile walk podpisał pan kontrakt z KSW?”

„Na 4 walki lub 2 lata. Nie myślę jednak o przyszłości, bo nie lekceważę Mariusza i skupiam się wyłącznie na walce z nim.”

 

„Skąd pan czerpie energię, by w tym wieku jeszcze trenować?”

„Zawsze lubiłem ciężko trenować. Przygodę z ciężarami zakończyłem w zły sposób, bo musiałem odejść z powodu kontuzji. Chciałbym zakończyć na swoich warunkach. Chcę jeszcze trochę powalczyć. Treningi, starty, adrenalina plus pieniądze powodują, że jeszcze mam chęci, by starać się w sporcie.”

 

 

Źródło: sport.se.pl
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat