Kosmiczne dzieci ratunkiem dla przyszłości?

Jak podaje nczas.com, firma biotechnologiczna z San Francisco planuje 2-3 letnią wokółziemską misję, w trakcie której dojdzie do narodzin ludzkiego dziecka.

Pomysł powstał ze względu na liczne zagrożenia jakie czyhają na ludzkość na powierzchni naszej planety. Chodzi nie tylko o zagrożenia jakie sprawiają wojny, w wyniku których jak mówią niektóre szacunki zginęło już 1 mld ludzi, ale także o zagrożenia związane z ryzykiem uderzenia w Ziemię przez asteroidę lub kometę.

Ratunkiem dla ludzkości mogłaby być ucieczka w Kosmos. Ale życie poza naszą planetę wymagać będzie, aby ludność rozmnażała się poza nią.

Pomysłem reprodukcji w przestrzeni kosmicznej zajmuje się firma SpaceLife Origin z San Francisco. Ambitny plan zakłada, że do 2024 roku na orbicie wokółziemskiej narodzi się pierwsze dziecko. Plan zakłada 3 etapy.

W pierwszym etapie, określanym jako Arka, firma zamierza umieścić niezapłodnione komórki rozrodcze w specjalnych sferycznych pojemnikach. Mają być składowane w bezpiecznych miejscach na Ziemi, a także wysłane na orbitę wokółziemską. Dzięki temu w przypadku katastrofy ludzkość będzie dysponować materiałem genetycznym gotowym do zapładniania. Wysłanie Arki na orbitę ma mieć miejsce do 2020 roku.

Drugi etap, nazwany Lotus, oznacza wysłanie przez SpaceLife Origin kosmicznego inkubatora zwanego „Space-Embryo-Incubator”. Wysłane w nim męskie i żeńskie komórki rozrodcze mają być zapłodnione na orbicie. Ma to nastąpić w 2021 roku.

Nazwa ostatniego, trzeciego, etapu Cradle (Kołyska) jasno sugeruje co jest jego celem. Chodzi o pierwsze w historii ludzkości narodziny poza naszą planetą. SpaceLife Origin planuje, że dojdzie do tego w 2024 roku.

Potencjalne korzyści jakie daje taka technologia są imponujące: w przyszłości można będzie wysyłać zapłodnione komórki jajowe w sztucznych macicach, które będą w trakcie podróży przechodzić etap płodowy, by szybko zwiększać populację, gdy koloniści dotrą do zamierzonego celu albo przeprowadzać go na miejscu. Wystarczy kilku kolonistów nadzorujących proces.

Jednak eksperyment może zakończyć się porażką. Oznaczać to będzie śmierć nienarodzonych. Samo zapłodnienie pozaustrojowe rodzi pewne dylematy moralne związane między innymi        z eugeniką i godzeniem się na śmierć części zarodków. Same narodziny poza Ziemią są ogromnym ryzykiem ze względu na bez porównania niższy poziom opieki medycznej jaki będzie możliwy do zapewnienia, poprzez możliwość awarii technicznej statku kosmicznego lub ryzyka związane z przebywaniem żywych organizmów w kosmosie takie jak wysokoenergetyczne promieniowanie kosmiczne.

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons

LS




Kraj

Świat