Kolejna „Wielka draka w stolicy”

Stefan Aleksander Dziekoński: Wraz z Panią Martą wracamy do naszego pierwszego okienka przedstawiając kontynuację zaprezentowanego tam komiksu.

Tym razem Biały Orzeł musi zmierzyć się z inwazją potworów wychodzących z Wisły. Za całym zamieszaniem stoją tajemniczy Pan Pyta i Pan Odpowiada, dwie potężne istoty, których rozmowa może doprowadzić do zagłady całych cywilizacji a nawet masowego wymierania. Jednocześnie do akcji wkracza niejaki Obywatel, rozczarowany systemem prawnym mściciel, który nie waha się przed wymierzaniem samosądu kryminalistom, oraz Syrena, która wygląda i zachowuje się zupełnie inaczej niż w legendach. Nie posługuje się mieczem miast rybiego ogona i obnażonych piersi woli bikini a jej włosy są koloru zielonego. Dodajmy jeszcze tajemniczego obserwatora i tragedię w życiu przyszłego złozyńcy i otrzymujemy opowieść jeszcze lepszą od ,,Pierwszego Lotu”.

 

Widać też, że kreska dojrzewa, staje się coraz lepsza. Pojawiają się nowe pytania bez odpowiedzi, bracia Kmiołkowie wytrwale tworzą swój własny świat, w którym Warszawa staje się takim samym miejscem zmagań zamaskowanych herosów ja Nowy Jork z komiksów Marvela czy Metropolis z komiksów o Supermanie.

 

Pani Marto, pamięta Pani zapewne czasy, gdy w Polsce wogóle nie było komiksów o superbohaterach, gdyż były one ,,ideologicznie niewłaściwe”. Jak Pani postrzega przygody Białego Orła?

 

Marta Cywińska: Dzięki Panu Stefanowi komiksy z cyklu „Biały Orzeł” dosłownie pożeram! Odnajduję w nich echa „komiksowych” niespełnień z czasów mojej młodości, gdy Thorgala czytałam po francusku, bo w Polsce trudniej było go zdobyć niż przy okazji wyprawy do Bretanii, Paryża czy Normandii, a legendarny dla frankofonów Enki Bilal był wzorem. W kolejnych częściach „Białego Orla” jeszcze silniej czuję ducha Enki Bilala, ale komiks jest oryginalny, dynamiczny, pozytywnie rozedrgany (!) – silnie ekspresyjne postacie nadają komiksowi wyraźnego elementu teatralizacji, choć we właściwych proporcjach. Polski superbohater z komiksu „Orzeł biały” przypomina trochę Batmana , ale zarazem maska,którą nosi ma charakter maski z teatru antycznego. Swoją drogą, zazdroszczę Panu, Panie Stefanie swobody w poruszaniu się w świecie komiksu, który w moim pokoleniu zaowocowała raczej niezdarnością.”Biały Orzeł” jest świetnym przyczynkiem do niekonwencjonalnej edukacji patriotycznej w świecie alternatywnym.Jako że zachęcam studentów pedagogiki do wykorzystywania współczesnych komiksów podczas zajęć z dziećmi, też i „Orzeł Biały” jest na mojej liście komiksów rekomendowanych.

 Biały Orzeł #4 i #5 „Wielka draka w stolicy”

Autorzy: Maciej Kmiolek, Adam Kmiołek




Źródło:

Kraj

Świat