Kolejna gra na celowniku policji! Odnotowano pierwsze samobójstwo

To nie pierwszy raz, kiedy na rynek wchodzi kontrowersyjna gra dla najmłodszych. Kiedyś głośno było o Talking Angela – aplikacji na telefon, w której można było przeprowadzić konwersację z uroczą kotką. Problem pojawiał się, gdy zaczęła dopytywać o prywatne informacje, oburzała się, gdy zakrywano kamerę, a w oczach Angeli można było dostrzec sylwetkę domniemanego pedofila. Na podobnych zasadach działa aplikacja Momo Challenge.

 

„Momo Challenge” to specjalna gra, w której dzięki internetowym komunikatorom, użytkownicy nawiązują kontakt z Momo – przerażającą lalką. Po zawarciu nowej „przyjaźni”, gracze otrzymują od niej wiadomości oraz poszczególne wyzwania.

 

 

Francuska służba policji bije na alarm: wiadomości te mogą być bardzo niebezpieczne!
Ich autorzy zastraszają zarówno dzieci, jak i nastolatków, zachęcając ich do wyrządzania sobie krzywdy jaką jest samookaleczenie, a nawet popełnienie samobójstwa! Wydawać by się mogło, że żadna gra nie powinna decydować o naszym życiu, a jednak: śmierć poniósł 14-latek, który powiesił się w swoim domu rodzinnym koło Rennes (północno-zachodnia Francja).

 

Ojciec nastolatka złożył pozew do sądu przeciwko szefom stron internetowych i aplikacji, którzy jego zdaniem nie podjęli żadnych kroków, aby zakończyć proces mnożenia się wiadomości z podobizną lalki.

 

Oskarżam YouTube, WhatsApp i rencontre-ados.com (serwis dla nastolatków) o brak ochrony młodych ludzi – mówił na łamach AFP ( francuskiej agencji prasowej). Z tego samego powodu wniósł także skargę przeciwko francuskiemu rządowi.

Momo jest kreacją japońskiego artysty Midori Hayashiego. Twórca zapewnia jednak, że jeśli lalka jest wykorzystywana do nękania dzieci i nastolatków, to dzieje się to bez jego wiedzy i aprobaty.

 

Źródło: rmf24.pl; Instagram – shiki_official
Fot.: pxhere.com
EM




Kraj

Świat