Instytut Yad Vashem krytycznie o rządach Polski i Izraela. Chodzi o nowelizację ustawy o IPN

W zeszłym tygodniu Sejm przegłosował poprawkę wprowadzoną do nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Zrezygnowano z zapisów mówiących o możliwości stosowania środków karnych polegających na pozbawieniu wolności oraz grzywny wobec osób przypisujących narodowi współsprawstwo w zbrodniach nazistowskich Niemiec. Argumentowano to faktem, że i tak były one trudne do egzekwowania a powodowały pogorszenie relacji dyplomatycznych nie tylko z Izraelem, ale również z USA. Nadal jednak państwo zachowuje środki cywilno-prawne mogące posłużyć do dochodzenia prawdy oraz rozliczania ludzi szerzących kłamstwa na temat polskiej historii. Nowelizacja ustawy o IPN określa również jednoznacznie rzeź wołyńską ludobójstwem i penalizuje banderyzm.

 

Po uchwaleniu nowelizacji, premierzy Polski i Izraela wystosowali wspólne oświadczenie. Przy jego okazji, Benjamin Netanyahu przyznał, iż antysemityzm stoi na równi z antypolonizmem, a przypisywanie Polakom odpowiedzialności za tworzenie obozów zagłady jest czymś niesprawiedliwym oraz umniejszającym odpowiedzialności prawdziwych sprawców- Niemców. Deklaracja premierów Morawieckiego i Netanyahu oraz polska nowelizacja ustawy o IPN nadal jednak wywołuje sporo kontrowersji, a z krytyką spotyka się zarówno władza w Tel Awiwie, jak i w Warszawie. O uspokojenie napięć w relacjach polsko-izraelskich mocno apelować miały Stany Zjednoczone nawołując do pokojowego zakończenia rozmów obydwu stron.

 

W Izraelu krytycznie do oświadczenia oraz finału rozmów na linii polsko-izraelskiej odniosła się tamtejsza lewicowa opozycja. Netanyahu został skrytykowany dość szybko ow izraelskich mediach kojarzonych ze środowiskiem lewicowym. Premierowi Izraela zarzucano tam zbytnią uległość wobec Polaków. Okazało się jednak, że także część izraelskich środowisk prawicowych ocenia tą sytuację krytycznie traktując deklarację wygłoszoną przez Benjamina Netanyahu wspólnie z Mateuszem Morawieckim niejako jako zdradę.

 

W Polsce także nadal słychać głosy krytyczne wobec polskiego rządu. „Totalna opozycja” atakowała premiera Morawieckiego m.in. za podtrzymanie zapisów dotyczących ukraińskiego nacjonalizmu. Część przedstawicieli prawicy skrytykowało natomiast szefa polskiego rządu, uznając zmiany w nowelizacji za uległość względem Izraela.

 

Teraz negatywnie o uchwalonej nowelizacji oraz oświadczeniu premiera Mateusza Morawieckiego oraz Benjamina Netanyahu wypowiedział się Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem. Jego przedstawiciele uważają, że pomimo wprowadzonej poprawki, w ich mniemaniu nowelizacja ustawy o IPN nadal jest „walką przeciwko historykom i innym badaczom Holokaustu”.

 

W tej sprawie instytut opublikował specjalne oświadczenie. Wspólna deklaracja premierów Polski i Izraela określona jest w jego treści jako zawierająca „wysoce problematyczne sformułowania, które przeczą wiedzy historycznej w tej dziedzinie.

 

Cały tekst oświadczenia Instytutu Yad Vashem znajduje się poniżej.

 

 

 

 




Źródło:

Kraj

Świat