Indie zaatakowały! Czy to początek otwartej wojny?

W ostatnich latach konfliktów zbrojnych i napięć między państwami jest dosyć dużo. Teraz może zaognić się sytuacja na jeszcze jednym froncie. Indie podjęły decyzję o przeprowadzeniu ataku z powietrza. Ich wojsko zrzuciło w sumie nawet 1000 kg bomb.

 

W akcji wzięło udział dziesięć odrzutowców Mirage 2000. Naruszyły one przestrzeń powietrzną Pakistanu. O godz. 3:30 czasu lokalnego, przedostały się na terytorium sąsiedniego państwa, aby następnie uderzyć w miastach Balakot, Chakoti oraz Muzzafarabad. O sprawie poinformowała „India Today”.

 

Indyjskie siły powietrzne miały wziąć sobie za cel „obozy szkoleniowe terrorystów”, które w Pakistanie stworzyła organizacja Jaish-e-Mohammed. Operacja przeprowadzona przez Indie trwała przez 21 minut, a w tym czasie zabitych miało zostać ok. 300 bojowników dżihadystycznego ugrupowania. Przebywali oni wówczas w bombardowanych obozach.

 

W opinii strony indyjskiej, nalot to odpowiedź na zamach terrorystyczny, do którego doszło 14 lutego na terenie części Kaszmiru podlegającej Indiom.

 

Zdaniem przedstawicieli Pakistanu, nikomu nic się nie stało. Rzecznik pakistańskiej armii przekazał informacje, że Indie naruszyły linię kontroli, jednak poderwane przez Pakistan samoloty miały zmusić indyjskie siły powietrzne do wycofania się.

 

Pakistan w odpowiedzi na naruszenie ich strefy powietrznej, skierował do Indii swojego drona. Miał on zostać dostrzeżony przez Hindusów w okolicy przygranicznej bazy lotniczej, zlokalizowanej w leżącym w stanie Gudżarat mieście Naliya. Jak podają raporty indyjskiej armii, maszyna ta miała zostać zestrzelona ok. godz. 6:30.

 

Warto tutaj zaznaczyć, że tereny górskiego Kaszmiru to ziemie, o które od lat spór toczy Pakistan z Indiami.

 

 

Źródło: „India Today” ; o2.pl

Fot.: Flickr

 

MB




Komentarze

Kraj

Świat