Hakerzy zaatakowali polityków. Wyciekną poufne informacje?

Jak podaje fakt.pl, wśród łupów hakerów, którzy zaatakowali w Niemczech, znalazły się między innymi dane kart kredytowych, rachunki, listy, adresy, numery telefonów, poufne dokumenty oraz protokoły czatów z prywatnych rozmów. Na celownik hakerzy obrali sobie setki polityków wszystkich partii poza jedną. Na razie nie jest wiadome, kto stoi za tajemniczym atakiem oraz jaki był cel zamieszczenia w sieci wykradzionych informacji.

 

 

O ataku na niemieckich polityków poinformowała rozgłośnia RBB. Jak podaje ”Deutsche Welle”, wybór danych opublikowanych w internecie wydaje się przypadkowy.

 

 

Co ciekawe, hakerzy zaatakowali polityków wszystkich klubów poselskich poza Alternatywą dla Niemiec. Nie oszczędzili nawet kanclerz Angeli Merkel. Wśród ofiar są również politycy regionalni, artyści i dziennikarze.

 

 

Niemieckie media uspokajają, że nie wyciekły żadne dokumenty polityczne. Mimo to szkody mogą być duże, ponieważ chodzi o prywatne informacje o każdym z poszkodowanych. Szczególnie, że włamanie zostało zauważone dopiero 3 stycznia, a miało miejsce jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Konto na Twitterze, z którego dane były rozpowszechniane w formie kalendarza adwentowego, zostało już zablokowane.

 

 

Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wciąż bada sprawę. Wyciekły zarówno dokumenty sprzed kilku lat i te aktualne. W piątek zwołano w Berlinie kryzysowe posiedzenie centrum ds. walki z cyberprzestępczością.

 

 

Źródło: fakt.pl
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat