Grozi nam wojna z Rosją? Polski generał nie ma wątpliwości

Czy ostatnie zdarzenia na Morzu Azowskim i wprowadzony na Ukrainie stan wojenny mogą stanowić realne zagrożenie dla Polski? Jak twierdzi były wiceszef MSZ Paweł Kowal, nie ma powodu do obaw. Inaczej twierdzi jednak były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. Mirosław Różański.

 

Dla przypomnienia, kilka dni temu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał dekret wprowadzający stan wojenny do dnia 25 stycznia. Jest on wynikiem niedzielnych zajść na Morzu Azowskim, w których siły specjalne ostrzelały, a następnie zajęły dwa kutry oraz holownik ukraińskiej marynarki wojennej.

 

– W oczach rozsądnego człowieka każda wojna powinna być zjawiskiem, które może się rozszerzyć i trzeba to traktować poważnie. Te słowa kieruję do polityków, do osób podejmujących decyzje. Obywatele powinni za to obserwować czy politycy nie ignorują negatywnych symptomów. Na tym etapie nie ma zagrożenia dla obywateli – uspokajał we wtorkowej rozmowie z Faktem Paweł Kowal.

 

W najnowszym wydaniu tygodnika Polityka swoim punktem widzenia podzielił się były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Mirosław Różański.

 

– (Rosja) może nie będzie musiała atakować i zdobywać. Może nie potrzebuje całej Polski, tak jak nie potrzebowała całej Ukrainy. Uszczknęła kawałeczek w Donbasie i czeka, aż wojna, która jest jak gnijąca rana, zarazi tą zgnilizną całe państwo. Może to jest jakiś model wojny, który na dziś wyczerpuje ambicje Rosji? – mówi generał zapytany o to, czy Rosja zaatakuje nasz kraj.

 

– Przez ostatnie 20 lat nawet nam, wojskowym, wydawało się, że Europa czas wojen ma już za sobą. Ale Rosja wpisuje się w pewien trend. Obawiam się, że świat, jaki znamy, się kończy. Jesteśmy w przededniu jakiegoś przełomu cywilizacyjnego, a te najczęściej zwiastowała wojna – dodaje.

 

Jak w przypadku wojny miałyby się szanse Polski? Niestety, zdaniem żołnierza, nie ma powodów do optymizmu. – Uważam, że w 2015 r. dostaliśmy najsłabszego ministra obrony w historii resortu. I na dodatek nie lepszego ministra spraw zagranicznych – ocenia wojskowy.
Na czym polegały m.in. błędy Antoniego Macierewicza, o którym mówi generał? – Kiedy minister Macierewicz mówił, że to zaszczyt móc polec dla ojczyzny, to mnie skręcało, bo moim zdaniem młodzi ludzie dla ojczyzny powinni się kształcić, a później długo i uczciwie dla niej pracować – tłumaczy rozmówca.

 

– Mirosław Różański nie szczędził także opinii na temat sztandarowego projektu Macierewicza. – Wojska Obrony Terytorialnej to nic więcej niż propagandowy chwyt ministra Macierewicza. Bardziej fikcyjny twór niż realna siła bojowa. (…) WOT zasysa najlepszą kadrę z jednostek liniowych. Zabiera pieniądze z budżetu MON. (…) Ta formacja wykrwawia polską armię – dodaje.

 

Mężczyzna główne zagrożenie widzi nie tylko ze strony naszych sąsiadów ze wschodu.
– Równie dobrze może rozgrywać się na Pacyfiku pomiędzy Chinami a USA. Konflikt, który prędzej czy później mógłby wciągnąć do wojny inne kraje – ocenia, odpowiadając na pytanie o miejsce wybuchu kolejnego globalnego konfliktu zbrojnego.

 

Źródło: fakt.pl
Fot.: Reuters
EM

 

 




Kraj

Świat