Dostaniemy nieumiejętnych Pakistańczyków, bo Niemcy zabiorą nam wyszkolonych Ukraińców? Tak! Już za rok…

To, co wydaje się fikcją, jest de facto perspektywą przewidzianą w projekcie niemieckiej ustawy likwidującej obostrzenia przy przyjmowaniu do pracy obywateli spoza Unii Europejskiej.

Niemiecki rynek potrzebuje specjalistów (islamistami na socialu jest już nasycony). Narodem, który pracuje, jest naród ukraiński. Ci jednak przedstawiają różną jakość. Stąd Niemcy chcą tylko tych, którzy opanują podstawy językowe i posiadają przeszkolenie. Najłatwiej znaleźć ich na rynku polskim, gdzie od lat zdobywali doświadczenie w branżach specjalistycznych (medycyna, przemysł) i przy masowym zatrudnieniu (rolnictwo, hodowla).

„W Polsce zatrudniona jest również spora grupa mieszkańców Ukrainy, która przyjechała tu bez żadnego doświadczenia, a dziś zajmuje kierownicze stanowiska. To niezwykle smakowity kąsek dla niemieckich firm”

– mówi Łukasz Milecki z firmy Work Balance, która specjalizuje się w rekrutacji pracowników ze Wschodu (http://www.WynajemPracownikow.pl).

Word Balance zajmuje się rekrutacją m.in. pracowników z Ukrainy na rynek polski. Obecnie sytuacja jest stabilna, jeśli jednak niemiecka ustawa wejdzie w życie, co planowane jest w przyszłym roku, to szacuje się, że z Polski wyjechać może nawet milion Ukraińców. Ostrożniejsze statystyki mówią o 500 tys. pracowników. Ich miejsca (np. w drobiarstwie) nie zajmą Polacy (ci na podobnych stanowiskach pracy zatrudnieni są już na Zachodzie), ale inna imigracja zarobkowa (prawdopodobnie jak w przypadku Ubera, np. pakistańska).

Kulturowo, językowo, a przede wszystkim – na bazie zdobytego już doświadczenia przez Ukraińców w Polsce – będziemy stratni. Jak to działa?

Przykładowo polski przemysł zatrudnia 10 ślusarzy. Sprowadza ich i rekrutuje taka firma jak np. Word Balace (http://www.WynajemPracownikow.pl). Po selekcji (zgłasza się zazwyczaj duża ilość pracowników bez kwalifikacji) kierowani sa na specjalistyczne kursy (Polska nie uznaje wielu ukraińskich certyfikatów). Po zdobyciu kwalifikacji, rozpoczynają pracę w zawodzie. Doskonalą się i… na takich pracowników liczą Niemcy, oferujący trzy razy wyższe zarobki, jednak leżący dalej od Ukrainy (dystans od rodzin) i będące kulturowo odleglejsze niż Polska.

Robert Wyrostkiewicz

Fot. Pixabay.com

 

 




Komentarze

Kraj

Świat