Czy haracze dla transportowców i SKP wrócą do Sejmu? Ministerstwo nie odpowiada na pytania!

Stacje Kontroli Pojazdów i cały sektor transportowy w Polsce odetchnął z ulgą 14 grudnia. Wówczas Sejm podczas III czytania odrzucił w całości „Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw”. Czy z ulgą odetchnął minister Andrzej Adamczyk? Stawiamy mu pytania publicznie, ponieważ jego wydział prasowy milczy.

Jak informowaliśmy na Prostozmostu.pl „Zamach ustawowy na stacje diagnostyczne to także cios nowymi opłatami nie tylko w SKP, ale we wszystkich użytkowników pojazdów (w tym również polski transport drogowy)”. Pytaliśmy też „Czy po interwencji Kaczyńskiego politycy przeprowadzą kolejną próbę zabrania stacji najczęściej małym, rodzinnym firmom?” Wydaje się, że pokusa nałożenia ukrytych podatków wciąż jest aktualna w polskim rządzie, o co zapytaliśmy u źródła.

Zanim o tym, dla przypomnienia, po przemowie posła Kukiz’15 Pawła Szramki, prezes PiS Jarosław Kaczyński wyszedł na mównicę i spektakularnie zablokował ustawę, która nakładała m.in. nową opłatę na stacje kontroli pojazdów od każdego badania (pomimo, że SKP od kilkunastu lat działa według starych taryfikatorów!). Za dobiciem SKP i całego sektora transportowego, bowiem jeden obszar powiązany jest z drugim, stały „innowacyjne” pomysły w Ministerstwie Infrastruktury.

„Istotnie, projekt ustawy został wycofany przed ostatecznym głosowaniem, dosłownie w ostatniej chwili. Oznacza to, że są w rządzie i partii rządzącej osoby otwarte na racjonalne argumenty. Szkoda, że takiej wrażliwości nie ma w Ministerstwie Infrastruktury. Tym bardziej, że owe ministerstwo było wielokrotnie informowane o szkodliwych skutkach rewolucyjnej zmiany w systemie badań technicznych wprowadzanej tą nowelizacją ustawy prawa drogowego. O naruszeniu zasady „UE+0” dwukrotnie informował zainteresowanych Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców pan Adam Abramowicz. Negatywnie zaopiniował projekt ustawy Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Mimo że projekt naruszał wiele przepisów Konstytucji Biznesu, a ze stroną społeczną konsultowana była tylko pierwsza spośród jego 10-u wersji, uporczywie forsowano go nadal i gdyby nie prezes Jarosław Kaczyński ustawa mogła by zostać uchwalona”

– mówił Kazimierz Zbylut, prezes Warszawskiego Stowarzyszenia Stacji Kontroli Pojazdów.

Po tym, jak nasz informator zbliżony do źródeł ministerialnych poinformował niżej podpisanego o wznowionych działaniach w ministerstwie nad wprowadzeniem proponowanych aż kilku dodatkowych opłat dla transportowców i SKP (odrzuconych w Sejmie 14 grudnia), 16 stycznia wysłane zostały pytania do rzecznika prasowego ministerstwa. Ich przyjęcie potwierdzone zostało telefonicznie z zapewnieniem, że zespół pracuje nad odpowiedziami. Kluczowe wydawało się pytanie nr 1:

„Czy Ministerstwo Infrastruktury pracuje nadal nad nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym czy nad innymi regulacjami prawnymi (np. na poziomie rozporządzenia ministra) dotyczącymi funkcjonowania SKP (Stacji Kontroli Pojazdów)?”

Odpowiedzi nie nadesłano, łamiąc wszelkie cywilizowane zasady komunikacji, Ustawę prawo prasowe, wewnętrzne regulaminy ministerialne i osławioną ostatnio Konstytucję.

22 stycznia wysłane zostało ponowienie prośby o odpowiedzi na pytania zadane w trybie dziennikarskim.

Ten mail także został bez odpowiedzi ze strony Ministerstwa Infrastruktury.

Czy ministerstwo liczy dalej na moment zaskoczenia przy próbie przemycenia w jakiejś nowelizacji tych czy innych opłat, haraczy, podatków dla branży transportowej?

Robert Wyrostkiewicz




Komentarze

Kraj

Świat