Czołowy reprezentant Polski narzeka na swoje zarobki

Nie tak dawno temu, przy okazji ponownego zdobycia przez polskich siatkarzy mistrzostwa świata rozgorzała dyskusja na temat zarobków w polskim sporcie, a konkretnie piłce nożnej. Wśród debatujących nie brakowało głosów, ze najbardziej „przepłacana” grupa są piłkarze.

 

Jak się okazuje oni sami często nie uważają się za finansowych krezusów. Kilka dni temu czołowy z naszych reprezentantów, Kamil Grosicki wyznał, że jest niezadowolony ze swojej sytuacji finansowej. Według informacji mediów w momencie przyjścia do angielskiego Hull City polski skrzydłowy zagwarantował sobie zarobki na poziomie miliona euro za sezon. Zdaniem zainteresowanego jego sytuacja pogorszyła się jednak na skutek degradacji klubu na drugi poziom rozgrywek.

 

Nie zmienia to jednak faktu, że reprezentant Polski wciąż pozostaje jednym z najlepiej zarabiających piłkarzy w swoim zespole o czym świadczą słowa trenera jego ekipy wypowiedziane w sierpniu br, który na łamach „Hull Daily Mail” stwierdził, że.:

Kamil to piłkarz, który trafił do naszego klubu za wielkie pieniądze jeszcze w czasach Premier League. Klub płaci mu bardzo dużo, więc jeśli zostałby sprzedany albo wypożyczony, to zwolniłby miejsce w budżecie płacowym.

 

Jak dowodzi ostatnie okienko transferowe, transfer Grosickiego to nie taka prosta sprawa…

 

(red.)

 

Za: sport.pl




Kraj

Świat