Czesi zarabiają na polskich „niedzielach bez handlu”. „Mamy otwarte w każdą niedzielę”

W Lubawce, która znajduje się tuż po przekroczeniu granicy polsko-czeskiej, oczom kierowców ukazuje się duży bilbord sklepu Kaufland, informujący: „W Czechach mamy otwarte w każdą niedzielę”.

 

Łatwo można zauważyć, że jest to kampania reklamowa wymierzona wprost w polskiego konsumenta. Oprócz napisu w języku polskim i czeskim na banerze widnieją również godziny otwarcia. Najbliższy sklep oddalony jest od granicy o 20 kilometrów.

 

Według ostatnich badań sondażowych Polacy coraz mniej przychylnie patrzą na pomysł niedziel bez handlu.

 

Zakaz odczuwa również gospodarka. Mimo tych danych w opublikowanym przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii raporcie można przeczytać, że resort nie rekomenduje zmian w programie.

 

Źródło: nczas.com
fot. Wikipedia Commons
LS




Komentarze

Kraj

Świat