Co z tą energetyką?

Od ponad 20 lat konsekwentnie maleją zdolności wytwórcze w polskim systemie elektroenergetycznym. Kolejne ekipy rządzące nie podjęły się przeprowadzenia niezbędnych inwestycji odtworzeniowych. W sierpniu 2015 roku krajowa podaż energii elektrycznej (razem z importem) była niewystarczająca do pokrycia popytu. Odbiorcom przemysłowym ograniczono dostawy energii elektrycznej wprowadzając stopnie zasilania.

 

W kolejnych latach nadal należy spodziewać się deficytu mocy produkcyjnych w sektorze elektroenergetycznym. Według szacunków przytoczonych przez Najwyższą Izbę Kontroli, wartość strat społecznych spowodowanych brakiem wystarczających dostaw energii w latach 2020-2030 może wynieść 70 mld złotych [NIK 2015].

Nieprzerwane dostawy energii ważne są nie tylko w celu zapewnienia komfortu odbiorcom, ale przede wszystkim z punktu widzenia konkurencyjności polskiej gospodarki.

Polityka energetyczna Unii Europejskiej (w szczególności pakiet klimatyczno-energetyczny) nakłada na państwa członkowskie obowiązek redukcji emisji dwutlenku węgla (co w praktyce oznaczałoby likwidację elektrowni konwencjonalnych) oraz pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych.

W debacie publicznej wiodąca jest opinia, iż odnawialne źródła energii (OZE) z powodzeniem mogą zastąpić te konwencjonalne. Jednak doświadczenia Niemiec, które forsują rozwój OZE, wskazują, iż źródła te są niestabilne (ich podaż jest zależna od warunków pogodowych) i wymagają bilansowania źródłami konwencjonalnymi.

Analiza procesu integracji OZE w Niemczech powinna ułatwić odpowiedź na pytanie, czy i w jaki sposób rozwijać OZE w naszym kraju.

 

Zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego Polski

Jednym z głównych wyzwań, jakim Polska musi stawić czoła w najbliższym czasie, jest zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Ustawa Prawo energetyczne [Ustawa z 10 kwietnia 1997] definiuje bezpieczeństwo energetyczne jako „stan gospodarki umożliwiający pokrycie bieżącego i perspektywicznego zapotrzebowania odbiorców na paliwa i energię w sposób technicznie i ekonomicznie uzasadniony, przy zachowaniu wymagań ochrony środowiska”. Istotnym jego elementem jest „równoważenie dostaw energii elektrycznej z zapotrzebowaniem na tę energię”. Dlatego w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego niezbędne jest planowanie krajowych zasobów wytwórczych w taki sposób, aby były one w stanie pokryć krajowy popyt na energię elektryczną (do jego pokrycia częściowo może przyczynić się także import). Oznacza to konieczność regularnego sporządzania prognoz krajowego popytu na energię elektryczną oraz dostępnych zasobów po stronie podażowej. Zużyte i wycofywane jednostki wytwórcze powinny być na czas zastępowane nowymi źródłami energii.

Przeprowadzane w ostatnich latach analizy dotyczące równoważenia produkcji energii elektrycznej i jej zapotrzebowania, konsekwentnie wykazywały co najmniej ryzyko zagrożenia bezpieczeństwa jej dostaw, lub nawet wyraźną lukę między popytem a podażą w przyszłości. Analizy przeprowadzane były m.in. przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne S.A., Ministerstwo Gospodarki, Urząd Regulacji Energetyki, Najwyższą Izbę Kontroli.

W sprawozdaniu opracowanym przez Ministerstwo Gospodarki (właściwe do spraw energii przed powołaniem Ministerstwa Energii) zawarta jest analiza możliwości pokrycia krajowego zapotrzebowania na moc szczytową w horyzoncie czasowym do 2030 roku [Ministerstwo Gospodarki 2013]. Analiza wykazała duże ryzyko wystąpienia niedoboru mocy wytwórczych w latach 2015-2018. Według informacji ze sprawozdania, dostępność mocy po stronie podażowej wróci do bezpiecznego poziomu dopiero od 2019 roku w wyniku uruchomienia nowych bloków energetycznych. W sprawozdaniu wymieniono szereg działań zaradczych, które powinny tymczasowo przyczynić się do poprawy bilansu mocy w systemie elektroenergetycznym. Są to: redukcja zapotrzebowania odbiorców na polecenie Operatora Systemu Przesyłowego (OSP), operatorski import energii, optymalizacja terminów remontów istniejących bloków energetycznych, dalsze zwiększenie interwencyjnej rezerwy zimnej. Biorąc pod uwagę możliwy potencjał powyższych środków zaradczych oraz oczekiwaną lukę między podażą a popytem, autorzy sprawozdania ocenili ryzyko wystąpienia niedoborów mocy po wdrożeniu wymienionych działań jako nadal realne.

Raport z kontroli NIK „Zapewnienie mocy wytwórczych w elektroenergetyce konwencjonalnej” [NIK 2015] także identyfikuje problem kurczących się zasobów wytwórczych oraz sygnalizuje ryzyko wystąpienia deficytu mocy w szczytach zapotrzebowania w latach 2015-2018. Przesłanką do podjęcia kontroli były „sygnały o rezygnacji z budowy nowych, konwencjonalnych źródeł mocy przez przedsiębiorstwa wytwarzające energię elektryczną”. Uwadze kontrolerów nie uszedł fakt, że w latach 2010-2014 przedsiębiorstwa energetyczne zrezygnowały z budowy 10 nowych jednostek wytwórczych, jako przyczynę swej decyzji podając zbyt duże ryzyko regulacyjne i cenowe.

Niestety, zgodnie z obawami przedstawionymi w raporcie NIK, niedobory po stronie podaży wystąpiły jeszcze tym samym roku, w którym został on sporządzony. W sierpniu 2015 roku polski system elektroenergetyczny znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, której konsekwencją były ograniczenia dostaw energii elektrycznej dla odbiorców przemysłowych na obszarze całego kraju. Utrzymujące się przez wiele dni wysokie temperatury spowodowały wzrost popytu na energię elektryczną w kraju (włączenie klimatyzacji w budynkach). Jednocześnie, w wyniku fali upałów wystąpiły znaczne ubytki mocy wytwórczych spowodowane pogorszeniem warunków chłodzenia bloków energetycznych (niski poziom wód w rzekach). W obliczu zaistniałej sytuacji OSP zmuszony był sięgnąć po ostateczny środek zaradczy, jakim jest wezwanie odbiorców do ograniczenia poboru energii. Takie prawo przysługuje operatorowi na podstawie art. 11c ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo energetyczne. OSP wprowadził ograniczenia 10 sierpnia, a ponieważ warunki pracy systemu elektroenergetycznego nie poprawiały się, ograniczenia zostały przedłużone do 31 sierpnia 2015 roku [Rozporządzenie Rady Ministrów z 11 sierpnia 2015].

Znaczący jest fakt, iż istniejące wówczas elektrownie wiatrowe nie przyczyniły się do poprawy warunków pracy systemu elektroenergetycznego. Pomimo zainstalowanej w owym czasie mocy farm wiatrowych około 5 GW, ich faktyczna produkcja była bliska zeru z powodu braku wiatru. Sytuacja ta unaoczniła wady odnawialnych, niesterowalnych źródeł, które produkują energię niekoniecznie wtedy, gdy jest na nią zapotrzebowanie.

 

Jak to robią Niemcy?

Źródłem wielu doświadczeń w kwestii integracji odnawialnych źródeł energii są Niemcy. Kraj ten, przeprowadzając transformację energetyczną powszechnie określaną jako „Energiewende”, zamierza wyeliminować elektrownie konwencjonalne z miksu energetycznego i zastąpić je źródłami odnawialnymi. Polityka energetyczna Niemiec zakłada osiągnięcie 80% udziału energii odnawialnej w krajowej konsumpcji energii elektrycznej w 2050 roku [BMWi 2010]. Według Niemieckiego Stowarzyszenia Energetyki i Gospodarki Wodnej (BDEW) udział ten wyniósł 31,5% w 2015 roku [BDEW 2016a].

Często popełnianym błędem przy ocenie powodzenia procesu transformacji energetycznej, jest uwzględnienie jedynie osiągniętego udziału OZE. Nie wolno bowiem zapominać m.in. o poniesionych kosztach, problemach, oraz licznych barierach integracji odnawialnych źródeł (np. technicznych, społecznych). Dopiero wnikliwa analliza może ukazać całościową charakterystykę OZE i pomóc w procesie planowania i rozwoju systemu elektroenergetycznego.

Znaczną część środków przeznaczanych na rozwój OZE w Niemczech stanowią subwencje wypłacane ich właścicielom (bez subwencji projekty byłyby nieopłacalne). Do każdej MWh wytworzonej przez odnawialne źródła w 2015 roku dopłacono kwotę 132 euro (jest to wartość średnia, stawki różnią się w zależności od technologii np. 267 euro/MWh dla źródeł fotowoltaicznych, 49 euro/MWh dla elektrowni wodnych) [BDEW 2016c], podczas gdy cena energii elektrycznej na konkurencyjnym rynku wyniosła w tym samym roku niecałe 31 euro/MWh [BDEW 2016b]. Suma wsparcia wypłaconego OZE w 2015 roku to prawie 22 mld euro, a prognozy na kolejne lata wykazują trend wzrostowy [BMWi 2016].

Integracja odnawialnych źródeł energii wymaga także wzmocnienia i rozbudowy sieci elektroenergetycznej. Inwestycje w latach 2008 – 2016 to ponad 10 mld euro na niemiecką sieć przesyłową i ponad 27 mld euro na sieć dystrybucyjną [Bundesnetzagentur 2016b].

Niestety nawet po przeprowadzeniu tak ogromnych inwestycji, niemiecka sieć elektroenergetyczna nadal nie jest w stanie przyjąć całości energii z odnawialnych źródeł. Problem stanowi niestabilność ich podaży, która jest podyktowana warunkami pogodowymi i nie jest dopasowana do krzywej krajowego popytu na energię. Zdarzają się okresy tak dużej generacji energii odnawialnej, że sieć nie jest w stanie jej odebrać i przetransportować do odbiorców. W 2015 roku podaż odnawialnych źródeł energii została zredukowana na polecenie operatorów sieci o 4,7 TWh (z czego 4,1 TWh to farmy wiatrowe), a za niewytworzoną energię wypłacono wytwórcom odszkodowania w wysokości prawie 315 mln euro [Bundesnetzagentur 2016b]. Bywają także okresy, w których źródła odnawialne prawie wcale nie produkują (brak wiatru i promieniowania słonecznego).

Niestabilność odnawialnych źródeł energii jest obecnie największą barierą ich rozwoju. Pomimo że w ostatnich latach intensywnie rozwijają się technologie magazynowania energii, są to urządzenia pozwalające jedynie na magazynowanie małych ilości energii na krótki okres czasu. Biorąc pod uwagę dzisiejszy stan ich zaawansowania technicznego, w dającej się przewidzieć przyszłości nie należy liczyć na pojawienie się urządzeń mogących zmagazynować wolumen energii wystarczający na pokrycie popytu całego kraju przez okres kilku tygodni (w historii występowały kilkutygodniowe okresy bezwietrznej pogody i jednocześnie słabego nasłonecznienia).

Wbrew powszechniej opinii, że transformacja energetyczna w Niemczech polega na zastępowaniu źródeł konwencjonalnych źródłami odnawialnymi, te ostatnie mają charakter jedynie źródeł dodatkowych. W 2015 roku w niemieckim systemie elektroenergetycznym zainstalowane były elektrownie konwencjonalne o mocy 107 GW oraz źródła odnawialne o mocy 98 GW. Biorąc pod uwagę maksymalne krajowe zapotrzebowanie na moc na poziomie 84 GW należy stwierdzić, że niemiecki system elektroenergetyczny jest dwukrotnie przewymiarowany. Zainstalowano w nim dodatkowo źródła odnawialne, nie likwidując konwencjonalnych. Taka konfiguracja sektora wytwórczego pozwala na zmniejszenie podaży elektrowni konwencjonalnych w okresach wysokiej produkcji źródeł odnawialnych. Natomiast w okresach znikomej generacji źródeł odnawialnych, popyt na energię pokrywany jest przez elektrownie konwencjonalne.

Analizując plany rozwoju niemieckiego systemu elektroenergetycznego do roku 2030, należy zwrócić uwagę na przyszłą konfigurację jego zasobów wytwórczych. Moc zainstalowana elektrowni konwencjonalnych w 2030 roku ma wynosić między 75 GW a 81 GW[1] w zależności od przyjętego scenariusza [Bundesnetzagentur 2016a]. Jest to ilość nadal pozwalająca na pokrycie krajowego popytu, przy ewentualnym wsparciu niewielkim importem w dniach o największym zapotrzebowaniu.

Z powyższych faktów nasuwa się wniosek, że niestabilne źródła odnawialne nie stanowią kompleksowego rozwiązania i nie są w stanie w pełni przejąć roli i zastąpić elektrowni konwencjonalnych. Pozwalają jednak na ograniczenie czasu pracy elektrowni konwencjonalnych i dzięki temu na oszczędność zużywanych paliw (węgiel, gaz) oraz zmniejszenie emisji szkodliwych gazów zawartych w spalinach. Niemniej jednak wystarczająca ilość elektrowni konwencjonalnych zapewniających stabilizację systemu elektroenergetycznego jest warunkiem koniecznym integracji źródeł odnawialnych.

 

Wnioski dla Polski

Planując przedsięwzięcia inwestycyjne w sektorze energetycznym nie należy kierować się paradygmatami bogatych krajów Europy Zachodniej, których wizja polityki energetycznej sprowadza się do walki z globalnym ociepleniem, do nadmiernego promowania odnawialnych źródeł energii, czy niskoemisyjności. Polska polityka energetyczna powinna reagować na problemy i wyzwania, przed którymi stoi nasz kraj.

Deficyty energii, takie jak w sierpniu 2015, sprawiają, że Polska może być postrzegana przez inwestorów jako miejsce nieatrakcyjne do prowadzenia działalności gospodarczej. Najważniejsze jest więc zapewnienie niezawodnych dostaw energii elektrycznej dla polskiej gospodarki. Cel ten mogą zrealizować jedynie stabilne bloki energetyczne, które jednocześnie muszą spełniać restrykcyjne normy środowiskowe. Budowa tego typu nowoczesnych bloków właśnie trwa w kilku lokalizacjach w Polsce, jednak ich ilość jest niewystarczająca (moc zużytych, przeznaczonych do likwidacji w najbliższych latach urządzeń jest większa niż aktualnie budowanych).

Jak pokazuje doświadczenie Niemiec, bez wystarczającej ilości źródeł konwencjonalnych, OZE nie byłyby w stanie samodzielnie zapewnić bezpieczeństwa dostaw energii krajowi. Dlatego w sytuacji deficytu mocy konwencjonalnych w Polsce, nie byłoby rozsądnym działaniem skierowanie dużych środków finansowych na rozwój źródeł odnawialnych. W debacie publicznej zbyt rzadko zauważany jest fakt, że moc zainstalowana źródeł odnawialnych w polskim systemie elektroenergetcznym od lat systematycznie rośnie. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki w roku 2016 osiągnęła ponad 8,2 GW (stan na 30.06.2016) [URE 2016], co w zestawieniu z maksymalnym w historii krajowym popytem 26,2 GW (odnotowanym 9 stycznia 2017) [PSE 2017] jest już znaczącą wartością. Pod koniec grudnia 2016 generacja farm wiatrowych w Polsce była tak duża, że Operator Systemu Przesyłowego musiał podjąć środki zaradcze polegające na redukcji o kilaset megawatów podaży elektrociepłowni [Chojnakcki 2017]. W przypadku kontynuacji rozbudowy niesterowalnych źródeł odnawialnych, z pewnością konieczne będzie ich wyłączanie w okresach nadpodaży i wypłacanie odszkodowań (tak jak to już się dzieje w Niemczech). Dlatego priorytetem powinny być źródła odnawialne oparte o biogaz i biomasę. Źródła te należą bowiem, w przeciwieństwie do farm wiatrowym i paneli fotowoltaicznych, do grupy tzw. źródeł sterowalnych. Ich podaż jest stabilna i niezależna od warunków atmosferycznych.

Oprócz dostępności energii, nie bez znaczenia jest również jej cena. To szczególnie ważny parametr w przypadku polskiej gospodarki, która należy do najbardziej energochłonnych w Unii Europejskiej. Z tego powodu jej konkurencyjność jest mocno uzależniona od ceny energii. Dlatego nieroztropna integracja odnawialnych źródeł energii doprowadzi do wzrostu ceny energii i w konsekwencji do pogorszenia konkurencyjności naszej gospodarki.

Przykładem kolejnego problemu, który wymaga pilnej interwencji, jest jakość powietrza w Polsce. Szczególnie uciążliwe jest zjawisko smogu. Jego źródłem jest tzw. niska emisja, czyli pochodząca z emiterów znajdujących się na wysokości poniżej 40 metrów. Rozsądnym działaniem byłoby skierowanie środków finansowych np. na dotowanie domowych pieców, które są mniej uciążliwe dla środowiska niż stosowane obecnie. Także modernizacja lokalnych ciepłowni, a najlepiej przekształcenie tych obiektów w elektrociepłownie z pewnością przyczyniłoby się do poprawy jakości powietrza. Także w dziedzinie transportu ukryty jest ogromny potencjał i możliwości polepszenia jakości powietrza. Pożądane działania to: rozwój elektromobilności i publicznego transportu zbiorowego oraz ograniczenie importu wyeksploatowanych samochodów z Europy Zachodniej.

Problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest jednym z wielu przykładów, który pokazuje, że Unia Europejska wprowadzając pakiet klimatyczno-energetyczny nie do końca rozumie problemy państw członkowskich. Pomimo że różne kraje borykają się z różnymi problemami, to wszyscy muszą wdrożyć to samo rozwiązanie: zredukować emisję dwutlenku węgla, instalować odnawialne źródła energii. Podczas gdy smog jest przyczyną wielu chorób a nawet przedwczesnych zgonów, Polska zmuszana jest do zaangażowania się do walki z globalnym ociepleniem.

Również źródła odnawialne nie do końca są odpowiedzią na nasze problemy. Dane z Niemiec wskazują, że panele fotowoltaiczne efektywnie wytwarzają energię elektryczną zaledwie 1000 godzin w roku (czyli 11% czasu w roku). Dlatego lepszą użyteczność i większą korzyść dla środowiska naturalnego osiągniemy przeznaczając środki finansowe bezpośrednio na działania poprawiające jakość powietrza.

 

Wnioski

Prawodawstwo Unii Europejskiej nakazuje zwiększanie udziału odnawialnych źródeł energii nie zbadawszy, jakie są techniczne możliwości takiego przedsięwzięcia. Przyjęto założenie, że źródła odnawialne mogą zastąpić konwencjonalne pod względem wszystkich pełnionych przez nie funkcji. Jednak doświadczenia Niemiec rzucają nowe światło na to zagadnienie. Okazało się bowiem, że odnawialne źródła energii wymagają bilansowania ze strony źródeł konwencjonalnych. Pomimo że przyczyniają sie do ograniczenia zużycia paliw kopalnych, to nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa energetycznego poszczególnych krajów. Dlatego zidentyfikowany w Polsce deficyt mocy po stronie podażowej powinien być jak najszybciej uzupełniony nowoczesnymi źródłami konwencjonalnymi. Zastąpienie wyeksploatowanych elektrowni nowymi, spełniającymi nawet restrykcyjne normy środowiskowe UE, będzie miało pozytywny wpływ na środowisko naturalne. Zapewni także bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Aby nie powtórzyć popełnionych w Niemczech błędów, należy najpierw inwestować we wzmocnienie sieci energetycznej, a dopiero potem instalować OZE w miejscach, gdzie sieć się do tego nadaje. Takie działanie pozwoli na uniknięcie wypłat odszkodowań za nieprzyjętą do sieci energię.

Polska powinna skupić się na realizacj własnych celów w dziedzinie energetyki, pomimo że nie zawsze są one zgodne z celami UE. Nasze położenie geograficzne i związane z nim mroźne zimy sprawiają, że większą użyteczność mają inwestycje w sektorze ciepłowniczym niż forsowany przez UE rozwój źródeł odnawialnych. Także problem zanieczyszczenia powietrza w Polsce może być rozwiązany poprzez doraźne działania, na króre zabrankie nam środków finansowych, jeżeli zgodnie z zaleceniami bogatych europejskich krajów skierujemy je na rozwój odnawialnych źródeł energii.

 

Tekst pochodzi z 38. numeru kwartalnika „Myśl.pl”.

 

 

Piotr Grądzik- absolwent Politechniki Warszawskiej, specjalista z zakresu sterowania systemami elektroenergetycznymi i  odnawialnych źródeł energii. Doktorant Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Członek Rady Programowej stowarzyszenia Endecja.

 

 

[1] Spadek mocy zainstalowanej ze 107 GW w 2015 roku do 81 GW w 2030 roku zawiera 11 GW mocy elektrowni atomowych, których likwidacja nastąpi w wyniku decyzji niemieckiego rządu podjętej w 2011 roku.

 

Literatura:

BDEW, 2016, Beitrag und Ziele der Erneuerbaren Energien: Anteil des Stroms aus regenerativen Energiequellen.

https://www.bdew.de/internet.nsf/id/3B56E4ECEB91FAF1C12579F4004A3D96/$file/EE-Anteil%20an%20Brutto-Inlandsstromverbrauch%20Entwicklung%201996_2050_EKonzept_KoA2013_o_online_jaehrlich_Ki_24102016.pdf [dostęp: 28.02.2016]

BDEW, 2016, BDEW-Strompreisanalyse Mai 2016, Berlin. https://www.bdew.de/internet.nsf/res/886756C1635C3399C1257FC500326489/$file/160524_BDEW_Strompreisanalyse_Mai2016.pdf [dostęp: 28.02.2016]

BDEW, 2016, Erneuerbare Energien und das EEG: Zahlen, Fakten, Grafiken (2016), Berlin. https://www.bdew.de/internet.nsf/res/FDFDE1F303A781EBC1257F61005AA43C/$file/160218_Foliensatz%20Energie-Info_Erneuerbare%20Energien%20und%20das%20EEG_2016_final.pdf [dostęp: 28.02.2016]

BMWi, 2010, Energiekonzept für eine umweltschonende, zuverlässige und bezahlbare Energieversorgung 28. September 2010, https://www.bmwi.de/Redaktion/DE/Downloads/E/energiekonzept-2010.pdf;jsessionid=215C751A6AB711EC56A7304708A31D95?__blob=publicationFile&v=3 [dostęp: 28.02.2016]

BMWi, 2016, EEG in Zahlen: Vergütungen, Differenzkosten und EEG-Umlage 2000 bis 2017, https://www.erneuerbare-energien.de/EE/Redaktion/DE/Downloads/eeg-in-zahlen-xls.xlsx?__blob=publicationFile&v=8 [dostęp: 28.02.2016]

Bundesnetzagentur, 2016, Genehmigung des Szenariorahmens für die Netzentwicklungspläne Strom 2017-2030, Bonn, http://data.netzausbau.de/2030/Szenariorahmen_2030_Genehmigung.pdf [dostęp: 28.02.2016]

Bundesnetzagentur, 2016, Monitoringbericht 2016, Bonn, https://www.bundesnetzagentur.de/SharedDocs/Downloads/DE/Sachgebiete/Energie/Unternehmen_Institutionen/DatenaustauschUndMonitoring/Monitoring/Monitoringbericht2016.pdf?__blob=publicationFile&v=2 [dostęp: 28.02.2016]

Chojnacki, I., 2017, Rekord generacji wiatrowej. Co to oznaczało dla KSE?, Wirtualny Nowy Przemysł, 05.01.2017, http://energetyka.wnp.pl/rekord-generacji-wiatrowej-co-to-oznaczalo-dla-kse,289234_1_0_0.html [dostęp: 28.02.2016]

Ministerstwo Gospodarki, 2013, Sprawozdanie z wyników monitorowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej za okres od dnia 1 stycznia 2011 r. do dnia 31 grudnia 2012 r., http://bip.me.gov.pl/files/upload/26187/PL_MG_DE_sprawozdanie_2011_2012_20130731_SKAN_w_ost_20160713.pdf [dostęp: 28.02.2016]

Najwyższa Izba Kontroli, 2014, Informacja o wynikach kontroli: Funkcjonowanie i bezpieczeństwo elektroenergetycznych sieci przesyłowych, https://www.nik.gov.pl/plik/id,6632,vp,8426.pdf [dostęp: 28.02.2016]

Najwyższa Izba Kontroli, 2015, Informacja o wynikach kontroli: Zapewnienie mocy wytwórczych w elektroenergetyce konwencjonalnej, https://www.nik.gov.pl/plik/id,8459,vp,10547.pdf [dostęp: 28.02.2016]

Urząd Regulacji Energetyki, 2016, Potencjał krajowy OZE w liczbach, Moc zainstalowana (MW), https://www.ure.gov.pl/pl/rynki-energii/energia-elektryczna/odnawialne-zrodla-ener/potencjal-krajowy-oze/5753,Moc-zainstalowana-MW.html [dostęp: 28.02.2016]

Ustawa z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne, Dz.U. 1997 Nr 54 poz. 348

Polskie Sieci Elektroenergetzcyne S.A., 2017, Rekordowe zapotrzebowanie Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na moc!, http://www.pse.pl/index.php?dzid=14&did=3250 [dostęp: 28.02.2016]

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 11 sierpnia 2015 r. w sprawie wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej, Dz.U. 2015 poz 1136

 

Fot.: Pixabay




 

Kraj

Świat