50 tysięcy z kieszeni podatnika za rozmowy Gronkiewicz-Waltz? Wiemy dlaczego!

Okazało się, że rozmowy Hanna Gronkiewicz-Waltz  wyniosły 49 tys. zł. Wszytko dlatego, że prezydent Warszawy przebywała przez pewien czas w delegacji w Nowym Jorku.  Podczas wykonywania czynności służbowych musiała wykonać sporo telefonów oraz niezbędne było korzystnie z internetu – twierdzi rzecznik prezydent Warszawy.

Hanna Gronkiewicz-Waltz przebywała w USA zaledwie osiem dni. Była tam w celach służbowych, a wykonywane przez nią połączenia dotyczyły kluczowych spraw związanych ze stolicą Polski. 

 

Jak czytamy na łamach „onet.pl”: „Zdarza się, że pani prezydent wyjeżdża w delegacje poza granice Unii Europejskiej, a w niektórych państwach, jak np. USA czy Izrael, opłaty za usługi telekomunikacyjne w roamingu są tam znacznie wyższe niż stawki w obrębie Unii ” – tak twierdzi rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milarczyk w rozmowie z portalem Onet. 

 

Niestety w Stanach Zjednoczonych stawki roamingowe są bardzo wysokie. Stąd pojawił się bardzo duży rachunek. Chcąc korzystać z usług w telefonii komórkowej poza granicami kraju u zagranicznego operatora warto wcześniej zorientować się jakie są stawki i ile wynosi koszt danego połączenia, aby późniejszy rachunek nie przyprawił o zawrót głowy.

 




Źródło:

Kraj

Świat