Balcerowicz odcina się od Petru! „Okazał się niedojrzały…”
State Chancellery of Latvia/Wikimedia Commons/CC BY-SA 2.0

Ryszard Petru tworząc Nowoczesną oraz wchodząc w parlamentarną politykę musiał od początku mierzyć się z pewną łatką. Przypominano mu bowiem często o tym kto był jego politycznym mentorem oraz określano „teczkowym” szkolącym się u boku Leszka Balcerowicza. Sporo mówiło się też o potencjalnym zaangażowaniu i „pociąganiu za sznurki” przez właśnie byłego wicepremiera przy okazji powstawania Nowoczesnej.

 

Teraz w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”, profesor Balcerowicz skrytykował Ryszarda Petru. Nie krył on w rozmowie z dziennikarzem swojego rozczarowania osobą dawnego lidera jednej z opozycyjnych partii sejmowych.

 

– Nie ukrywam, że zawiodłem się na Petru. Okazał się niedojrzały politycznie, egocentryzm jest u niego tak silny, że blokuje rozum. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył – powiedział Leszek Balcerowicz.

 

Część osób zwraca uwagę jednak, że egocentryzm to coś co można zarzucać również dawnemu mentorowi a teraz krytykantowi Ryszarda Petru. Gorzkie słowa jakie padły w wywiadzie dotyczyły również podziałów w totalnej opozycji oraz zachowania byłego szefa partii po przegraniu i oddaniu władzy w Nowoczesnej Katarzynie Lubnauer.

 

– Dziś najważniejsza jest konsolidacja opozycji, tymczasem on tę jedność podważa – ocenia były wicepremier.

 

Mimo wspólnej politycznej drogi odbytej przez obydwu panów, obecnie jak widać prof. Balcerowicz nie planuje raczej współpracować z Ryszardem Petru. W rozmowie z „Wprost” nazywa go nawet… szkodnikiem.

 

– Bez względu na to, kto jaką odgrywał rolę w moim życiu zawodowym, jeżeli okazał się szkodnikiem, to musi być przedstawiany jako szkodnik. Dobrze by było, żeby przynajmniej był szkodnikiem mało skutecznym – stwierdził.

 

W zamieszczonym w gazecie wywiadzie, przeczytać możemy również przytyk ze strony Leszka Balcerowicza w stronę lidera partii Razem Adriana Zandberga.

 

 Polska potrzebuje dziś szerokiej koalicji, w której znajdą się wszystkie rozsądne, demokratyczne siły polityczne, od liberałów do lewicy, oczywiście z wyjątkiem Adriana Zandberga (śmiech) – mówił o sytuacji w szeregach opozycji prof. Balcerowicz.

 

W rozmowie pojawiła się również krytyka programu 500+, w ramach której dawny wicepremier zauważa, iż obecny rząd przysporzył sobie poparcia „kupując” dobre samopoczucie wyborców za pieniądze, których w rzeczywistości nie posiada. Padły również popularne na marszach totalnej opozycji słowa o potrzebie odsunięcia PiS-u od władzy, ze względu na rzekomą grożącą nam dyktaturę, w której kierunku państwo polskie ma zdaniem Balcerowicza obecnie zmierzać.

 

– Ale obrona przed państwem PiS to wielka idea! Ja nie widzę większego celu niż to, żeby Polska dołączała nadal do standardów życia Zachodu – powiedział były wicepremier, odpowiadając na sugestie iż opozycja nie mówi o ideach, a jej hasłem jest po prostu samo „odsunąć PiS od władzy”.

 

 




Źródło:

Kraj

Świat