Jak poinformowała Prokuratura Krajowa  zatrzymano szefa ochrony imprezy WOŚP z 13 stycznia w Gdańsku. Stało się tak na polecenie śledczych, a jest to działanie będące konsekwencją wydarzeń, które doprowadziły do ataku, a jak się później okazało zabójstwa prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

 

Zatrzymanie ma związek z faktem wprowadzenia w błąd policjantów. Szef ochrony WOŚP w Gdańsku miał bowiem twierdzić, że Stefan W., który dokonał ataku posługiwał się plakietką „Media”. To miało ułatwić mu znalezienie się na scenie, a tym samym zadaniem śmiertelnych ciosów Pawłowi Adamowiczowi.

 

Jak informowały lokalne media Stefana W. nie było jednak na liście mediów, co stało w sprzeczności z informacjami ochrony. Tym samym Prokuratura postanowiła zbadać ten watek sprawy.

 

/red./

 

Przyznam się, że miałem mieszane uczucia, gdy zobaczyłem zwiastun filmu „Underdog”. Z jednej strony ucieszyło mnie, iż ktoś wziął w końcu na tapetę temat polskiego MMA, byłem także ciekaw jakim aktorem jest Mamed Khalidov. Miałem jedynie obawy o osobę reżysera. „Underdog” jest debiutem reżyserskim współtwórcy największej w Polsce federacji mieszanych sztuk walki KSW, Macieja Kawulskiego. Jak się okazało niepotrzebnie. Dostaliśmy od niego naprawdę solidnie zrobiony film, z ciekawie poprowadzoną fabułą.

„Underdog” to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia zawodnika, który znajduje się na sportowym i życiowym dnie. Zapomniany przez kibiców Borys „Kosa” Kosiński wegetuje samotnie w oparach alkoholu, na życie zarabiając jako bramkarz w dyskotece. Ma już nigdy nie stanąć do walki w klatce. Zadziera jednak z niewłaściwymi ludźmi i mimowolnie staje się częścią gry, której stawka jest znacznie wyższa niż odzyskanie sportowego honoru.

„Kosa” nie jest stereotypowym mięśniakiem , umiejącym jedynie mocno bić i kopać. Ma swoje twarde zasady, które okazują się przyczyną jego kłopotów. Widzimy człowieka mającego pasję, która go napędza, wrażliwego, potrafiącego kochać, pełnego determinacji, by odzyskać utracony szacunek.

Film Kawulskiego przedstawia blaski i cienie tego biznesu. Z jednej strony piękno sportowej rywalizacji, z darzącymi się wzajemnym respektem rywalami. „Kosę” z Deni Takaevem (w tej roli Khalidov) łączy szczególnego rodzaju więź. Z drugiej natomiast problem dopingu i ustawionych walk.

Eryk Lubos otrzymał w końcu dużą rolę, na którą od dawna zasługiwał. W „Underdog” udowodnił wysokie umiejętności aktorskie. Mimo charakterystycznego wyglądu bad boy-a, świetnie odnajduje się zarówno w kwestiach komediowych, jak i dramatycznych. Khalidov aktorem nie jest i to niestety widać. Na szczęście widzimy go głównie w klatce lub na sali treningowej, gdzie czuje się jak ryba w wodzie.

Film Kawulskiego powinien zadowolić szerokie spektrum odbiorców. Ci, którzy chcieli obejrzeć trochę dobrego MMA nie powinni być zawiedzeni, bo sceny walk stoją na naprawdę wysokim poziomie. Bardziej wybredni widzowie otrzymają niebanalną historię z zaskakującym zakończeniem, gdzie pastos i dramatyzm miesza się z dobrym humorem.

Bardzo często naszych skoczków postrzegamy przez pryzmat sukcesów, zarówno sportowych, jak i finansowych najlepszych spośród nich. Stoch, Kubacki, Żyła to niewątpliwie sportowcy, którzy nie mają większych problemów ze znalezieniem sponsorów. Jak jednak wygląda sytuacja zaplecza naszej kadry A? W świetle słów Klemensa Murańki, kiedyś okrzykniętego mianem „złotego dziecka” polskich skoków, rzeczywistość ta jest dosyć przygnębiająca.

 

/red./

Źródło: youtube.com

 

Do 21 zabitych oraz 68 rannych wzrósł tragiczny bilans czwartkowego ataku na Akademię Policyjną w stolicy Kolumbii Bogocie. Jak informują kolumbijskie media był to najkrwawszy zamach w tym kraju od 2003 roku.

Do wybuchu doszło na skutek eksplozji  80-kilogramowego ładunku pentolitu. Ten potężny ładunek wwieziony został przez samochód dostawczy, który staranował bramę wjazdowa akademii. Kierujący nim 56-letni Jose Aldemar Rojas Rodriguez zginął w wyniku eksplozji.  Był obywatelem Kolumbii i miał 56 lat.

 

W kręgach dochodzeniowych mówi się,  że zamachowiec mógł być powiązany ze skrajnie lewicową Armią Wyzwolenia Narodowego (ELN). To właśnie ta organizacja w ostatnich miesiącach szczególnie się zaktywizowała i wzmogła ataki na siły bezpieczeństwa.

Do zamachu doszło pomimo tego, ze Akademia to jedno z najlepiej chronionych miejsc w Bogocie.

Jak stwierdził w swoim wystąpieniu prezydent Kolumbii,  Ivan Duque:

Wszyscy Kolumbijczycy odrzucają terroryzm i są zjednoczeni, by się mu przeciwstawić. Kolumbia jest smutna, ale nie ulegnie przemocy (…) terroryści chcą zastraszyć społeczeństwo i zaatakować państwo. Kolumbia pokaże, że jest silnym i zjednoczonym krajem i nie ugnie się.

 

W Kolumbii ogłoszono żałobę narodową.

 

/red./

Źródło: radiozet.pl

Niedawna nominacja Adama Andruszkiewicza na wiceministra cyfryzacji wzbudziła sporo kontrowersji. Jak widać młody polityk w ogóle nie przejął się krytyką i postanowił czynami udowodnić, że nadaje się do sprawowania tej funkcji. Na początek wziął na cel niebywale szkodliwe zjawisko patostreamingu w internecie.

 

Patostreaming czyli transmisje internetowe charakteryzujące się dużą dawką przemocy i wulgaryzmów oraz często  poniżające konkretne, w tym niepełnoletnie osoby to zmora polskiego internetu. Bardzo często ich ofiarami stają się dzieci i młodzież. Co znacznie gorsze, rodzice o tym niezwykle groźnym zjawisku dowiadują się zbyt późno, nie rozumiejąc skali zagrożenia.

 

Andruszkiewicz działając wspólnie  z wiceminister Wandą Buk walkę z patostreamingiem zamierza toczyć ponad politycznymi podziałami. W tym celu spotkał się nie tylko z przedstawicielami największych platform społecznościowych  takich jak Youtube’a i Facebooka ale do współpracy zaprosił również m.in. Rzeczników Praw Obywatelskich i Praw Dziecka,  Komendanta Głównego Policji oraz Państwowego Instytutu Badawczego NASK.

 

Jak mówi minister Andruszkiewicz: Chcemy ograniczyć to niezwykle niebezpieczne zjawisko, a w walce z nim nie maja znaczenia poglądy polityczne i ideologiczne różnice. Zebraliśmy instytucje, które zajmowały się wcześniej tym tematem. Największe platformy społecznościowe chcą z nami działać i walczyć z patologiami i demoralizacją w sieci.

 

W rozmowie z Wirtualną Polską, Andruszkiewicz dodaje, że: Patostreaming to zjawisko niezwykle poważne i niebezpieczne. Odbiorcami tych patalogicznych treści są bardzo często dzieci. Chyba nikt nie chce, aby nasze dzieci wychowywały się na takich transmisjach, publicznych libacjach, pokazywaniu przemocy, hejtu itd. A rodzice zwykle nie mają świadomości tego, że ich dzieci spędzają swój wolny czas na oglądaniu tego typu transmisji. Chcemy ograniczyć działalność patostreamerów.

 

Co znamienne aktywność Andruszkiewicza na tym polu docenili internauci i to nie tylko ci, których poparciem cieszył się do tej pory. Wśród opinii na twitterze bardzo dużo jest takich jak poniższe:

 

Największa charytatywna trasa koncertowa Betlejem w Polsce dobiegła końca. Jednak nadal możemy pomagać kupując płytę „JAK W BETLEJEM. Live”.  Dochód ze sprzedaży płyty „Betlejem w Polsce. Live” zostanie przeznaczony na akcję Ambasador Miłosierdzia.  Kupując płytę dzielimy się dobrem z drugim człowiekiem. Kup płytę – zostań Ambasadorem Miłosierdzia! 

 

Album „Jak w Betlejem. Live” stanowi piękną i radosną formę kultywowania polskiej tradycji kolędowania. Znalazły się w nim najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe, które pochodzą z różnych epok, kultur i stron świata. Usłyszymy tu artystyczne perełki, na przykład starą hebrajską pieśń szabatową, kolędę starogrecką, czy też kolędy węgierską i czeską. Historyczne i współczesne utwory, w fenomenalnych muzycznych aranżacjach i opracowaniach literackich, stanowią o oryginalnym zróżnicowaniu płyty: każdy słuchacz odnajdzie tutaj taką tonację, jaka najbardziej odpowiada jego sposobowi przeżywania
Świąt Bożego Narodzenia.

 

Wyjątkowa wartość „Jak w Betlejem”, to także efekt udziału i kreatywnej współpracy niezwykłych artystów: Natalii Kukulskiej, Kasi Moś, Darii Zawiałow, Mietka Szcześniaka, Beaty Bednarz, Mate.O, Agnieszki Musiał, Adama Krylika, Dany Vynnytskiej, Igora Herbuta.

 

Wokaliści zaśpiewali z towarzyszeniem słynnej orkiestry kameralnej AUKSO pod batutą Marka Mosia, oraz międzynarodowego zespołu muzycznego pod kierownictwem Jana Smoczyńskiego.

 

Artyści, którzy wzięli udział w nagraniu zrezygnowali z tantiem. Dochód z trasy koncertowej Betlejem w Polsce 2018/2019 oraz sprzedaży albumu ”Jak w Betlejem. Live”  jest przeznaczony na wsparcie dla osób potrzebujących. Kupując bilet lub płytę „Jak w Betlejem”, pomagasz! zapraszamy do zakupu na stronie  www.betlejemwpolsce.pl

 

/red./

Ten głos znała cała Polska. Niestety, w wieku 67 lat i długiej, wyczerpującej chorobie zmarł lektor i spiker Janusz Kozioł.

 

Znany z anten niemal wszystkich stacji telewizyjnych, ale także z anteny Polskiego Radia, którego spikerem został już w 1973 zmarł dzisiaj nad ranem.  Jak sam ostatnio pisał przy okazji zbiórki na leczenie za pośrednictwem portalu pomagam.pl:

Podstępna choroba zaatakowała 3 lata temu. Lekarze przez długi czas nie byli w stanie postawić diagnozy. Gdy usłyszałem: Stwardnienie zanikowe boczne opuszkowe (SLA), nie chciałem wierzyć. Nieubłagana przewrotność losu i wyrok. Nie wiadomo, dlaczego choroba się pojawia i nie ma na nią lekarstwa. Pozostaje tylko cud. Postać SLA, na którą cierpię, atakuje narząd mowy i funkcje oddechowe. Kłopoty z mową zaczęły się dwa lata temu. Musiałem, przestać robić to, co kocham i umiem. Przestałem dla Was czytać… Potem pojawiły się kłopoty z jedzeniem, przełykaniem, a w końcu z oddychaniem.

 

Niestety nierówną walkę z chorobą przegrał, na zawsze będzie nam jednak towarzyszył jego głos.

 

 

/red./

Foto: zrzut z Youtube.com

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, powołując się na źródła związane ze śledztwem w sprawie zabójstwa prezydenta Pawła Adamowicza, pierwszym celem zamachowca mógł być prezydent RP, Andrzej Duda. Już dzień po zwolnieniu z więzienia Stefan W. próbował bowiem wedrzeć się w nocy na teren Pałacu Prezydenckiego w Warszawie. 

 

W toku śledztwa Stefan W. miał zeznać, ze zaraz po opuszczeniu więzienia przyjechał do stolicy i jak się wyraził: „chciał zrobić coś dużego, o czym wszyscy będą mówić”. Z jego zeznań wynika, że odwiedził Warszawę wcześniej niż rodzinny dom. Do Warszawy miał się udać zawieźć taksówką na lotnisko.  Celem jego podróży była Warszawa gdzie najpierw udał się do kasyna a następnie około trzeciej w nocy przyszedł przed Pałac Prezydencki. Jak miał zeznać chciał się dostać do środka, co mu się jednak nie udało. Nie był bowiem w stanie pokonać ogrodzenia. Po swojej nocnej eskapadzie wrócił pociągiem do Trójmiasta.

W swoje pomysły Stefan W. wtajemniczył kolegę, któremu zapowiadał, że „dokona czegoś, co będzie słynne na cały świat i zrobi wielkie wydarzenie w Warszawie”. jak się boleśnie przekonaliśmy, niestety dotrzymał słowa…

 

/red./

Źródło: radiozet.pl

 

Wladimir Putin to człowiek (?) nadzwyczajny. Potrafi nurkować głębiej niż łodzie podwodne, z niedźwiedziami i tygrysami gra w szachy, konno przemierza najdalsze rubieże swojego państwa 😉 Jak się okazuje jest także wybitnym i opanowanym kierowcą. Sami zresztą zobaczcie.

Faceți loc, Putin vine-n forță 😂

Gepostet von Soferi Profesionisti EU am Mittwoch, 9. Januar 2019

/red./

Źródło: facebook.com