Nie wydrukował materiałów promocyjnych organizacji LGBT, sąd uznał go za winnego

Sąd Najwyższy orzekł winę oskarżonego, ale nie nałożył na niego grzywny. To finał głośnej sprawy drukarza z Łodzi, który odmówił środowiskom LGBT wydruku materiałów promocyjnych. Sąd oddalił kasacje Zbigniewa Ziobry.

 

W ubiegłym roku właściciel drukarni, Adam J. odmówił Fundacji LGBT Biznes Forum wykonania usługi w postaci wydruku materiałów promocyjnych. „Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą” napisał w mailu do fundacji. Według Sądu Rejonowego Widzewa-Łodzi drukarz popełnił wykroczenie z 138 art. Kodeksu Wykroczeń: „Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny.”

 

We wrześniu 2017r. Zbigniew Ziobro skierował do Sądu Najwyższego kasacje od tego wyroku. Sąd Najwyższy podtrzymał decyzję sądu rejonowego, uznając go za winnego. Obwinionego reprezentował adw. Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris. „W uzasadnieniu postanowienia sąd bardzo ładnie wskazał, że przekonania religijne, wolność sumienia, wartości wyznawane przez danego człowieka mogą stanowić uzasadnioną przyczynę odmowy świadczenia w rozumieniu art. 138 kodeksu wykroczeń, nawet kosztem pewnych postulatów antydyskryminacyjnych czy też zasady równego traktowania. Zatem, Sąd Najwyższy stwierdził, wbrew postulatom środowisk LGBT, że istnieje możliwość odmowy świadczeń z powołaniem się na sprzeciw sumienia. Przy czym zawsze powinno być to oceniane w kontekście realiów konkretnej sprawy – mówił Lewandowski.

 

W Trybunale Konstytucyjnym trwa postępowanie o ocenie konstytucyjnej zapisów w art.138 kodeksu wykroczeń. Skarga została złożona we wrześniu przez Prokuratora Generalnego. Obecnie Trybunał Konstytucyjny przyjmuje stanowiska od uczestników postępowania. Istnieje możliwość wznowienia postępowania w sprawie drukarza, jeśli trybunał przyczyni się do wniosku. Wtedy z pewnością Adam J. zostanie oczyszczony z zarzutów. Prawnicy z Ordo Iuris podkreślają, że sąd dopuścił się niebezpiecznego precedensu, wykładnia art.138 kodeksu Wykroczeń zastosowana przez Sąd Okręgowy w Łodzi godzi w wolność działalności gospodarczej i wolność sumienia, co jest zagwarantowane w artykułach 20, 22, oraz 53 ust. 1 Konstytucji RP.

 

 

Źródło:pch24.pl




Kraj

Świat