Wielkie zamieszanie wokół Peszki! „Nie przerywaj mi, jak polewam”

Piłkarz Lechii Gdańsk Sławomir Peszko jest obecnie bohaterem wśród portali społecznościowych. W środku nocy odebrał telefon od jednego z dziennikarzy. Jego zachowanie i głos świadczyły o tym, że był mocno pijany.

 

Zawodnik, o którym mowa, ma za sobą już parę wpadek związanych z alkoholem. Najbardziej znana wydarzyła się w 2012 roku, kiedy Peszko zaatakował taksówkarza. Niestety, 32-latek wciąż nie zrozumiał swoich błędów. W nocy w soboty na niedzielę zaliczył kolejną wpadkę, o której Internet szybko nie zapomni.

 

Około godziny 1.30 do piłkarza zadzwonił jeden z redaktorów radia weszlo.fm. Peszko, który kilka godzin wcześniej strzelił dla swojego klubu gola podczas meczu z Wisłą Kraków (1:1), odebrał – czytamy na portalu sportowefakty.wpl.pl.

 

Jak się później okazało, znany piłkarz jest w stanie nietrzeźwości. Nie wiedział nawet, z kim rozmawia – myślał, że zadzwonił do niego Łukasz Wiśniowski z kanału PZPN. Peszko nie był w stanie płynnie mówić. Ponadto, rzucił wulgaryzmami:

 

–  Nie przerywaj mi, jak polewam kur**! – krzyknął do dziennikarza.

 

 



Źródło:

Komentarze

Kraj

Świat